Organizatorzy: parada odbędzie się i będzie legalna!
Polska Agencja Prasowa doniosła dziś wieczorem, że zapadła decyzja w sprawie "Parady Równości":
>>Negatywną decyzję w sprawie organizacji Parady Równości wydadzą w piątek władze Warszawy - poinformował w czwartek PAP dyrektor Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w Urzędzie Miasta Lucjan Bełza. Jak powiedział, głównym powodem niezarejestrowania parady jest brak wymaganych dokumentów.
"Organizatorzy nie dostarczyli nam kilku istotnych dokumentów, wśród nich najważniejszego - planu zmiany organizacji ruchu" - tłumaczył PAP Bełza. Dodał, że do władz miasta dotarły też informacje o planowanej kontrmanifestacji, a to również jest powód do niezarejestrowania parady
Prezydent Warszawy Lech Kaczyński w poniedziałek po raz kolejny potwierdził PAP, że nie zamierza zgodzić się na przemarsz ulicami stolicy.
Jak powiedział PAP Bełza, informacja o planowanej na 11 czerwca w Warszawie Paradzie Równości znalazła się w internecie, na stronach zagranicznych. "Znaleźliśmy tam zdjęcia obnażonych mężczyzn. Jest domniemanie, że podobna sytuacja będzie w Warszawie. To również przesłanka do niezarejestrowania parady" - tłumaczył. Jak dodał, "nie jest to również godne zarejestrowania z punktu widzenia obyczajowości i moralności"<<
Organizatorzy nadal zapewniają, że "Parada Równości" mimo negatywnej decyzji dojdzie do skutku. "Parada się odbędzie, będzie legalna i zapewniona będzie ochrona policji" - mówi Tomasz Bączkowski (prezes Fundacji Równości).
Tak jak w zeszłym roku organizatorzy będą odwoływać się do Wojewody Mazowieckiego, który decyzję Kaczyńskiego zapewnie uchyli. Niestety na tym kończą się kompetencje Wojewody. Urząd Wojewódzki może uchylić decyzję Prezydenta Miasta, nie może jednak sam wydać zezwolenia.
Aby w przyszłym roku nie doszło do podobnych przepychanek, organizatorzy zamierzają zwrócić się do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Pozytywna decyzja sądu byłaby wiążąca dla władz miasta - także na kolejne lata.
Mimo niskich temperatur zapowiada się bardzo gorący tydzień.
(ro)
Otóż mylisz się, prezydent warszawy jest związany prawem i ma obowiązek wydac zgodę. Decyzja nie jest jego arbitralnym widzimisie (z czym niestety mamy do czynienia). Ma on prawo odmówic wydania zgody na publiczna manifestację w ŚCISLE okreslonych wypadkach. Takie przesłanki nie zachodzą, więc odmawiąjąc zgody ŁAMIE PRAWO. w tym roku nawet nie próbuje w żaden sposób argumentowac - "nie bo nie". Myslę że sprzeciw organizacji gej les w tym przypadku jest uzasadniony. Bo inaczej jeszcze 10 lat przyjdzie nam czekac na prawo organizacji parady
No ale czego innego można się spodziewać po organizacjach gejowskich? Podobną taktykę stosują od dawna oskarżając wszystkich wokół o to, co charakterystyczne właśnie w ich działaniu. W psychologiii to się chyba nazywa projekcją, prawda? Przykładem jest organizowanie marszów tzw. "tolerancji" i równoczesne ubliżanie od ciemniaków i faszystów każdemu, kto nie zachwyca się homoseksualizmem i lub po prostu ośmiela się mieć inne zdanie na ten temat.
Sam już nie wiem, czy to głupota, czy fanatym....