Skarga do rzecznika praw obywatelskich
Hasło Młodzieży Wszechpolskiej "Wykopmy homoseksualizm z Krakowa" nie było nawoływaniem do przestępstwa i jego pochwałą - uznała prokuratura i odmówiła wszczęcia dochodzenia. Sprawa trafi do rzecznika praw obywatelskich. O sprawie tej donosi krakowskie wydanie Gazety Wyborczej.
Doniesienie do prokuratury złożył Janusz Marchwiński, były pracownik Radia Wolna Europa, redaktor portalu internetowego Innastrona.pl i właściciel jednego z krakowskich klubów gejowskich. W lutym tego roku na ścianie kamienicy, gdzie mieści się klub, pojawiło się napisane czarnym sprayem hasło: "Pedały won z Polski". Pod koniec kwietnia na drzwiach pubu ktoś nakleił nalepki: "Wykopmy homoseksualizm z Krakowa!!! Młodzież Wszechpolska". Był też na niej adres internetowy wszechpolaków i adres strony www.
W doniesieniu Marchwiński zaznaczył, że "ochrona lokalu musiała też wielokrotnie interweniować w obronie bezpieczeństwa gości zagrożonego przez agresywne grupy wygolonych młodych ludzi". Powołał się na wypowiedzi Macieja Twaroga, radnego Ligi Polskich Rodzin i honorowego przewodniczącego MW, opublikowane przez "Gazetę Krakowską". Twaróg potwierdził w nich, że MW zaplanowała protesty przeciw marszowi gejów i lesbijek, a towarzyszyć im będzie hasło "Wykopmy homoseksualizm z Krakowa". Do doniesienia dołączona była ulotka z tym hasłem rozdawana przez wszechpolaków w czasie ich protestów.
- Jeżeli ktoś kogoś kopie, to zadaje mu ból, próbuje go upokorzyć. Młodzież Wszechpolska publicznie nawoływała do popełnienia przestępstwa. Zgodnie z kodeksem karnym takie zachowania powinny być karane. Dlatego powiadomiłem prokuraturę - mówi Janusz Marchwiński.
Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście odmówiła jednak wszczęcia dochodzenia. Jak czytamy w zawiadomieniu - "wobec braku znamion czynu zabronionego". Marchwiński uważa, że to przejaw dyskryminacji homoseksualistów. - Prokuratura wykorzystuje zapisy kodeksu karnego, które przewidują ochronę mniejszości narodowościowych, etnicznych czy wyznaniowych, ale ani słowem nie wspominają o mniejszościach seksualnych - przekonuje.
Skargę na decyzję prokuratury złoży do rzecznika praw obywatelskich.
7 maja Kampania Przeciw Homofobii zorganizowała w Krakowie marsz poparcia dla równych praw gejów i lesbijek oraz czterodniowy festiwal "Kultura dla tolerancji". Przeciw imprezie protestowały Młodzież Wszechpolska, Ligia Polskich Rodzin, krakowska Platforma Obywatelska, organizacje katolickie i prawicowe. Po marszu doszło do zamieszek pod Wawelem i w Rynku. W nielegalnej kontrmanifestacji wzięli udział radni LPR i działacze MW. Kampania złożyła przeciw nim doniesienie do prokuratury.
(GW)
Z kodeksu karnego:
art. 255
par. 1. Kto publicznie nawołuje do popełnienia występku lub przestępstwa skarbowego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch.
par. 2. Kto publicznie nawołuje do popełnienia zbrodni, podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech.
par. 3. Kto publicznie pochwala popełnienie przestępstwa, podlega grzywnie do 180 stawek dziennych, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Ile lat ludziom bedzie potrzeba, ze by przestalo ich interesowac kto z kim chodzi do lozka...?