Tygodnik Powszechny o marszu gejów i lesbijek
W numerze 19 krakowskiego pisma katolickiego "Tygodnik Powszechny" datowanym 9 maja 2004, ukazał się artykuł pióra redaktora naczelnego ks. Adama Bonieckiego, zajmujący stanowisko w sprawie festiwalu "Kultura dla Tolerancji". Tekst godny uwagi - zważywszy, że całkowicie odmienne stanowisko zajął metropolita krakowski, kardynał Franciszek Macharski. Oto tekst artykułu:
Zbieżność w czasie i miejscu planowanego w Krakowie marszu gejów i lesbijek z doroczną procesją św. Stanisława była - być może bez niczyjej złej woli - co najmniej niefortunna i nic dziwnego, że wywołała niesmak oraz sprzeciw Kościoła. Dziś nie sposób rozstrzygnąć, kto zawinił: lekkomyślni urzędnicy wyznaczający taki termin jako jedyny możliwy, czy nieświadomi organizatorzy, którzy nań przystali. Mleko się rozlało. Jednak to, co nastąpiło później, przerosło rozmiary zwykłego sprzeciwu. I nie chodziło już o datę marszu - tę szybko zmieniono - ale o kilkudniową imprezę prezentującą kulturę mniejszości seksualnych.
Lansowanie przez radnych LPR hasła w rodzaju: "wykopmy homoseksualistów z Krakowa", "zwalczmy dewiacyjne postawy i manifestację zboczeń", wkładanie do skrzynek listowych mieszkańców Krakowa ulotek zachęcających do różańca jako "zadośćuczynienia za grzech sodomii" (sic!), wezwanie do zbierania podpisów pod protestem przeciw "imprezie chorych zboczeńców" - wszystko to nadało sprawie posmak wojny obyczajowej i antygejowskiej krucjaty. Radni sejmiku wojewódzkiego uchwalili apel przeciw organizowaniu "Krakowskich Dni Kultury Lesbijsko-Gejowskiej". Rektor UJ przeniósł sesję o homoseksualizmie (organizowaną w ramach wspomnianej imprezy) z centrum na teren campusu położonego na obrzeżach Krakowa. Prezydent miasta poprosił współpracowników o przygotowanie takich zmian statutu miejskich instytucji kulturalnych, by można było weryfikować realizowane przez nie projekty pod względem ich "kontrowersyjności".
Wychodząc poza krąg emocji warto przypomnieć stanowisko Kościoła, który w tej materii daleki jest od potępiania kogokolwiek i wielokrotnie opowiadał się przeciw brakowi szacunku, dyskryminacji czy aktom przemocy wobec osób homoseksualnych. Jednocześnie jednak nie aprobuje aktywności homoseksualnej, uznając ją za moralny nieporządek, oraz był i pozostaje przeciwny ustawodawstwu, które związki homoseksualne traktowałoby jako równorzędne z heteroseksualnymi.
Nie sądzę, by ostatnie wydarzenia wpłynęły na wzrost tolerancji. Chcę jednak wierzyć, że krakowska impreza, na którą oprócz marszu złożą się wykłady, prezentacje filmów i warsztaty m.in. Towarzystwa Interwencji Kryzysowej, do tego się przyczyni.
(Tyg. Powsz.)
06.05.2004 11:08
http://www.ekumenizm.pl/article.php?story=20040506110858(...)de=print