Skoro wierzy w "promocję homoseksualizmu" kto wie?
Marek Jurek (PiS) jest zmartwiony stanowiskiem rządu wobec organizacji krakowskich dni kultury gejów i lesbijek pod hasłem "Kultura dla tolerancji"; pełnomocnik ds równego statusu kobiet i mężczyzn Izabela Jaruga-Nowacka jest natomiast przerażona wizjami posła w tej sprawie. Donosi o tym agencja PAP.
Poseł zadał pytanie w Sejmie dotyczące poparcia udzielonego przez rząd "imprezie organizowanej przez homoseksualistów". "Ma jej towarzyszyć manifestacja publiczna, która jest skierowana przeciwko i dobremu smakowi, i moralności publicznej. Dlatego, że jest to manifestacja stylu życia, który jest w sposób oczywisty naganny, dezorganizuje życie rodzinne, wprowadza jakąś skrajną dowolność moralną do życia człowieka" - mówił Jurek.
Pytał m.in., jakiego wsparcia finansowego udzielił rząd na zorganizowanie tej imprezy, dlaczego przyłącza się do deklaracji obrażających polskie społeczeństwo i Kościół oraz czy rząd zdaje sobie sprawę "z konsekwencji promocji homoseksualizmu dla zdrowia" w dobie AIDS.
Jaruga-Nowacka podkreśliła, że realizacja praw każdej mniejszości w danym państwie jest miarą jego demokracji, a polskie prawo zakazuje jakiejkolwiek formy dyskryminacji. "Cele tych dni nie są wymierzone przeciwko komukolwiek, ich celem jest dostarczenie wiedzy i rzetelnej informacji na temat homoseksualizmu" - powiedziała.
Minister dodała, że krakowska impreza to przede wszystkim panele i sesje naukowe, które będą się odbywać w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Jagiellońskiego. "To wreszcie upamiętnienie męczeństwa osób homoseksualnych zamordowanych w obozie zagłady Auschwitz-Birkenau, gdzie zginęło ponad 45 tys. homoseksualistów" - zaznaczyła. Poinformowała, że rząd dofinansował imprezę kwotą 6 tys. zł.
Jaruga-Nowacka przypomniała poparcie, jakiego tej imprezie udzieliło dwoje polskich noblistów - Czesław Miłosz i Wisława Szymborska oraz wielu profesorów UJ. "Przestrzeń życia publicznego jest własnością nas wszystkich, każdy z nas ma prawo do manifestowania w niej swojej obecności, bez względu na wyrażane poglądy, wyznawaną wiarę, a także orientację seksualną. Zaprzeczanie takiemu prawu jest pierwszym krokiem do powstania państwa totalitarnego" - przytoczyła słowa Szymborskiej z listu napisanego z okazji imprezy.
Jurek wyznał, że jest zmartwiony odpowiedzią Jarugi-Nowackiej i oklaskami, jakie rozległy się w czasie jej wypowiedzi. Zaapelował o wycofanie poparcia dla tej imprezy i niewydawanie zgody na demonstrację. Zarzucił, że rząd nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji prowadzenia polityki promującej homoseksualizm.
"Panie pośle, promować homoseksualizmu się nie da. Żebym nie wiem jak się starała wypromować, to pan, jeżeli pan nie jest homoseksualny, nie stanie się pan homoseksualny" - odpowiedziała Jaruga-Nowacka.
(PAP)
... pamiętajcie: jesteśmy gejami !
:)
Oczywiście masz racje, postawa Mr. J'a i innych spowodowana jest głównie tym , że w homoseksualiźmie idzą tylko fizjologię i nie są w stanie zrozumieć drugiego człowieka. A skoro nie są w stanie zrozumieć - no to trzeba kurdę dokopać, zniszczyć i zgnoić. Tym jest tolerancja, akceptacją człowieka którego się nie rozumie bo jest 'inny niż my' (pod jakimkolwiek względem).
Jak to swojego czasu Wałęsa powiedział kiedyś w wiadomościach:
"Zaprosiłem na moje urodziny braci Kaczyńskich, Lecha z żoną i Jarosława z mężem"