Największa manifestacja w stolicy
Ponad trzy i pół tysiąca osób przeszło dziś ulicami Warszawy w trzeciej już i największej dotąd Paradzie Równości. Tegoroczne tęczowe święto było ogromnym sukcesem organizacyjnym Międzynarodowego Stowarzyszenia Gejów i Lesbijek na rzecz Kultury. Jedna z rozgłośni poinformowała, że Parada była największą pierwszomajową manifestacją w stolicy.
Trasa wiodła od Placu Zamkowego, przez Krakowie Przemieście i Nowy Świat pod gmach Sejmu, gdzie odbyła się końcowa manifestacja. Odezwę do władz Rzeczpospolitej odczytał prezes ILGCN - Szymon Niemiec. W imieniu parlamentu RP przyjął ją zastępca szefa Kancelarii Sejmu. Przemawiała także obecna na Paradzie członkini Parlamentu Europejskiego, Joke Swiebel oraz szefowa Federacji Praw Kobiet Wanda Nowicka. Pomimo zapowiedzi, nie pojawił się żaden z polityków, rzekomo popierających mniejszości seksualne.
Pochód wyruszył punktualnie o godzinie 13.30. Jego czoło stanowiła udekorowana platforma z nagłośnieniem. Za nią ustawiły się grupy z transparentami organizacji - ILGCN, KPH, Tolersexu, Zielonych i wielu innych. Kolumna, zajmująca jedną stronę jezdni rozciągała się na długości kilkuset metrów. Z tyłu jechała ogromna platforma ze Szczecina, na której przy dźwiękach muzyki tańczyły popularne drag queen'y w towarzystwie piosenkarki Krystyny Prońko.
Nie zabrakło elementów zabawnych. Tuż przed wymarszem, policja, ubezpieczająca manifestację "aresztowała" drag queen Darumę - przebraną za policjantkę. Pozbawiona "urzędowych insygniów mundurowych", mogła ona wraz z innymi przebierańcami kontynuować podróż białą amerykańską limuzyną.
Nie zanotowano żadnych zakłóceń. Jedynie w okolicach Placu Trzech Krzyży zgromadziła się kilkuosobowa grupka faszystowskiej "Młodzieży Wszechpolskiej", Ich żałosna prowokacja została szybko zakończona przez policję. Tłumy przechodniów na chodnikach przyglądały się z ciekawością tęczowej paradzie, wiele osób robiło zdjęcia lub czytało rozdawane ulotki. Na chodnikach widać też było co krok gejowskie pary, którym najwyraźniej nie starczyło jeszcze odwagi, by się przyłączyć do pochodu - może w przyszłym roku?
Jak poinformował nas prezes Niemiec, zezwolenie na Paradę wydał osobiście prezydent Warszawy Lech Kaczyński. Zrobił to w ostatniej chwili, po wysłuchaniu opinii wszystkich zaangażowanych służb publicznych. Ponieważ zaś nie było najmniejszych podstaw do odmowy zezwolenia na demonstrację, musiał złożyć swój podpis.
Wieczorem rozpoczęły się w warszawskich klubach imprezy rozrywkowe, które ściągnęły ogromne rzesze miejscowych gejów i lesbijek i gości przybyłych z całej Polski.
Obszerną fotorelację z Parady Równości 2003 zamieścimy jutro, w piątek, 2 maja 2003 na naszych łamach.
(red)
Ja niestety w tym roku pojawić się nie mogłem, ale bardzo żałuję.
http://fun.from.hell.pl/2003-04-29/niech-nas-zobacza.jpg