Francja gości dyktatora
Francuska organizacja Interassiciative lesbienne, gaie, bi et trans (Inter-LGBT) wezwała do demonstracji przeciwko wizycie w Paryżu prezydenta Zimbabwe Roberta Mugabe. Mugabe uczestniczy w 22 Szczycie Francusko-Afrykańskim. Zasłynął on z chorobliwej nienawiści do homoseksualistów i wielu dyskryminujących wypowiedzi, takich jak "homoseksualizm jest perwersją białych, wśród Afrykańczyków jej nie ma".
Mugabe ma przybyć do Paryża 19 lutego. Swoje przybycie do stolicy Francji zapowiedział znany brytyjski działacz gejowski Peter Tatchell, który podejmie kolejną próbę aresztowania afrykańskiego dyktatora. Tatchell zwraca uwagę, że Mugabe dopuścił się masywnego naruszenia praw człowieka w wielu dziedzinach, nie tylko wobec gejów. W Zimbabwe torturowani są ludzie, co jest naruszeniem ratyfikowanej przez ten kraj konwencji ONZ.
Jak widać, władze francuskie nie mają oporów w kontaktach z krwawymi satrapami. Nie ustają jednak z pouczaniu i wytykaniu złych manier wszystkim dookoła.
Vincent Prestel - Paryż
Watpie, kolego, aby byly mi potrzebne jakiekolwiek korki jezeli chodzi o cywilizacje Francji. Polski slepy hold oddawany Stanom jest smieszny. Pamietajmy, ze nic nie trwa wiecznie. Pseudomocarstwo amerykanskie tez...
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
Co do aktualnej sytuacji miedzynarodowej, Francja ma duzo racji. Szczegolnie jezeli chodzi o Polske, pacholka Stanow Zjednoczonych chcacego wejsc do UE - w pewnym momencie trzeba sie zdecydowac i podjac jakas dojrzala decyzje. A nie siedziec miedzy mlotem a kowadlem...
A co do "wpuszczania na swoje salony kogos takiego", jezeli mialbym podazac twoja logika, to Francuzi nie powinni zapraszac Papieza, bo Francja jest krajem laickim i ateistycznym...
N.B. Mugabe przyjechal na Szczyt Francusko-Afrykanski - nie wiem czy wiesz o co w tym chodzi...
Pozdrawiam,
L.S.