Pachnące i apetyczne fakty YSL
Reklama perfum dla panów "M7" znanego francuskiego domu mody Yves Saint Laurent wywołała spore zamieszanie. Widać na niej mężczyznę - pięknego, młodego i gołego jak go natura stworzyła. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego. Wizerunki pięknych nagich chłopców pojawiają się w reklamie od wielu lat. Tym razem jednak, firma Yves Saint Laurent posunęła się dalej. Na czarno-białej fotografii znany sportowiec Samuel de Cubber, pokazany jest frontalnie. Siedzi z rozchylonymi nogami z doskonale widocznym penisem.
Autor reklamy, znany amerykański designer Tom Ford nie rozumie szumu wokół pięknego golasa. "Perfumy nosi się przecież na nagiej skórze" - mówi. "Dlaczego wobec tego mam zasłaniać ciało? Przecież reklama "M7" to tylko akademicki akt. Poza tym, zdjęcie jest homage dla samego Yves Saint Laurent który wystąpił nago na fotografii reklamowej w roku 1971." Tym niemniej już teraz sypią się protesty. Podobno firma YSL przygotowała już ocenzurowaną wersję plakatu, na którym de Cubbers widoczny jest od pasa w górę.
Należąca do włoskiego koncermu Gucci firma Saint Laurent wywołała podobny "skandal" już dwa lata temu. Podczas prezentacji perfum dla pań "Opium", brytyjski urząd nadzoru reklamy nakazał usunąć plakaty z wizerunkiem nagiej modelki Sophie Dahl.
Zapach o nazwie "M7" będzie miał premierę prasową 24 października. Fotografia nagiego sportowca ukaże się równocześnie w kilku pismach poświęconych modzie, w tym w francuskim "Vogue".
Vincent Prestel - Paryż