Już kilkadziesiąt prominentnych ofiar
Policja w Rzymie od dłuższego czasu bezskutecznie tropi seryjnego mordercę, który wyspecjalizował się w zabijaniu homoseksualnych mężczyzn ze świata sztuki. Jego ostatnią ofiarą jest Salvatore Romano (57), jeden z ostatnich klakierów operowych. Klakierzy, wynajmowani byli niegdyś przez wielkie gwiazdy do klaskania podczas spektaklu. Jak informuje prasa, Romani został ogłuszony przy pomocy butelki a następnie uduszony.
Począwszy od lat dziewięćdziesiątych, we Włoszech wydarzyło się już kilkadziesiąt podobnych morderstw, z tego 34 w samym Rzymie. 15 jeszcze nie wyjaśniono. Dwie ostatnie zbrodnie miały miejsce w okolicy, gdzie mieszkał Romano.
Lista ofiar zbrodni na znanych gejach jest bardzo prominentna. Znajdujemy na niej papieskiego szambelana Enrico Sini Luzi, Louisa Inturrisi - dziennikarza publikującego w New York Times, Alvise hrabiego di Robilant, krytyka teatralnego. Ten ostatni, zabity został zabytkowym kandelabrem gdy grał w swym salonie na fortepianie. Kandelabrem zabito też papieskiego szambelana. Wyjaśnijmy, że jest to jedna z najwyższych funkcji, jakiej dostąpić może człowiek świecki w Watykanie. Zaszczyt polega na przyznawanym przez papieża prawie do usługiwaniu głowie Kościoła raz do roku przez siedem dni.
Zamordowany też został dyrektor stacji telewizyjnej i amerykański duchowny, zatłuczony na śmierć w łazience swego apartamentu w Mediolanie. Na podłodze znaleziono rozsypane gejowskie pisemka pornograficzne.
Prasa spekuluje na temat motywów mordercy, a Arcigay, największa gejowska organizacja we Włoszech, ogłosiła "stan zagrożenia narodowego".
Wojciech Karwat
W kazdym razie ja to popieram bo nie lubie gejow