San Francisco, Nowy Jork, Toronto
Ozdobą gejowskiej parady w San Francisco był czarodziej Gandalf z "Władcy pierścieni" - po cywilnemu aktor Ian McKellen. Sir Ian jechał srebrzystym kabrioletem, lecz na widok wiwatujących tłumów wyskoczył z samochodu i przywdziany w długą, białą szatę, powiewając brytyjską flagą wmieszał się w tłum rozdając uściski. "San Francisco od dawna już jest awangardą wyzwolenia gejów" - powiedział aktor, dla którego ta amerykańska metropolia ma symboliczny wymiar. Tu bowiem w roku 1988 zdecydował się na swój coming out.
Ocenia się, że w paradzie w San Francisco wzięło udział około pół miliona osób - gejów, heteryków, starych i młodych. Jedni ubrani byli w skórę, inni nie ubrani byli wcale a wszyscy nieśli flagi, transparenty lub kolorowe baloniki.
Kilkaset dziewczyn na motocyklach, tak zwanych Dykes on Bikes przejechało u hukiem silników. Za nimi - bezgłośnie - podążała grupa gejów na rowerach czyli Mikes on Bikes.
Inne parady w USA odbyły się w Nowym Jorku, Chicago, Atlancie, Seattle i Minneapolis.
Trzydziesta trzecia parada w Chicago, w której uczestniczyło kilkaset tysięcy osób zamknęła obchody Gay and Lesbian Pride Month pod patronatem burmistrza Richarda Daley. Burmistrz Nowego Jorku Michael Bloomberg kroczył na czele parady, która przeszła przez Fifth Avenue na Manhattanie. Właśnie tam, oraz w Central Park South odbył się masowy ślub 50 par z udziałem duchownych kilku różnych wyznań. Fotkę, którą oglądanie, nadesłał z Nowego Jorku Czytelnik Innej Strony Przemek (dziękujemy!).
W kanadyjskim Toronto setki tysięcy zgromadziły na Gay Pride Parade w ulicach przylegających do gejowskiej dzielnicy miasta. O nieznośnym upale pochód przesuwał się w stronę Yonge Street tonąc w morzu flag i chroniących przed słońcem parasoli. Najulubieńszym kostiumem była naga skóra - kostium zapewniający maksymalną przewiewność. Było więc na co popatrzeć, zaś amatorzy tak atrakcyjnych widoków musieli wdrapywać się na uliczne maszty a nawet na stojaki do gazet. Powszechną uwagę zwróciła grupa zwana Totally Naked Toronto Men, uzbrojona w kartonowe fallusy. We względu na obecność nieletnich, kompletnie nadzy ubrani byli jednak w stringi. Na jednej z ruchomych platform jechał bohater kanadyjskich gejów-nastolatków, 17-letni Marc Hall z Oshawa, Ontario, który sądowym nakazem wymógł zgodę katolickiej szkoły na uczestnictwo w balu maturalnym w towarzystwie swego chłopaka. Smutna wiadomość: Dozgonna (zdawałoby się) miłość już przeminęła i chłopcy się rozstali. Policja w Toronto nie zameldowała najmniejszego nawet incydentu zakłócającego Gay Pride.
(TJ)