List Roberta Łukasika do Rzeczpospolitej
Z wielkim zaskoczeniem i smutkiem czytałem wywiad z księdzem Józefem Augustynem zamieszczony w dzisiejszym (nr 49, 27 lutego 2002 r.) wydaniu "Rzeczpospolitej".
Jestem zaskoczony, ze tak światły człowiek, uczony, teolog, autor takich książek jak "Homoseksualizm i miłość", "Wychowanie seksualne w rodzinie i w szkole", "Rozmowy o ludzkich sprawach", "Integracja seksualna", "Jak zgadzać się na własne życie", "Prowadzeni przez Boga", "Świat naszych uczuć" i wielu innych publikacji związanych z edukacja seksualna i problematyka moralna może publicznie głosić dawno upadłe teorie dotyczące wątpliwych przyczyn powstawania homoseksualizmu. Jestem tym bardziej zaskoczony i wstrząśnięty wypowiedziami ks. Józefa Augustyna, iż większość z nich traci zacofaniem, niewiedza, a czasami nawet otwarta niechęcią wobec osób zorientowanych homoseksualnie.
Doskonale wszyscy wiemy o problemie homoseksualizmu w Kościele Katolickim, coraz częściej słyszy się o próbach coming outu księży katolickich, samobójstwach, załamaniach nerwowych i depresjach homoseksualistów funkcjonujących w Kościele. Kościół był i będzie zawsze lepsza i łatwiejszą drogą dla młodych gejów, borykających się z akceptowaniem swojej tożsamości seksualnej - szczególnie teraz, w czasie potępiania, napiętnowania grzechem i odrzucenia przez Kościół i społeczeństwo. My geje doskonale wiemy, jakich rozmiarów jest to problem w strukturach Kościoła. Wszyscy zarzucamy kurtynę milczenia na ten temat, jest on niewygodny i trudny do udowodnienia.
Smutno mi, ze ksiądz katolicki utwierdza stereotypy na temat homoseksualistów, zabiera glos jako specjalista w temacie dookreślania tożsamości seksualnej i pogłębia przepaść dzielącą nas, osoby zorientowane homoseksualnie żyjące w Polsce i resztę społeczeństwa polskiego.
Homoseksualizm istnieje od wieków - nikt i nic nie jest w stanie tego zmienić. Nauka coraz więcej wie o homoseksualizmie, wyraźnie naukowcy, lekarze, psycholodzy potrafią oddzielać swoje własne uprzedzenia od tego, co zostało określone i nazwane w tym temacie. Homoseksualizm nie jest choroba, ani tez zboczeniem seksualnym, powszechnie uznawany jest jako jedna z dopuszczalnych orientacji i aktywności seksualnych. Trudno jest mi określić przyczynę, dlaczego tak się dzieje w Polsce, ze ludzie odporni są na wiedze.
Smutno mi jeszcze z jednego powodu, ze jeden z ważniejszych, opiniotwórczych dzienników w Polsce zamieścił na swoich lamach tego typu wypowiedz księdza katolickiego. Czemu miał służyć ten wywiad?
Z poważaniem - Robert P. Łukasik
Przewodniczący Towarzystwa Młodych i Wolnych "TOLERSEX"