W Niemczech jest to możliwe!
Wiele jeszcze wody upłynie w Wiśle, zanim polskie pary gejowskie i lesbijskie będą mogły urzędowo zarejestrować swe związki w Urzędach Stanu Cywilnego. A jeszcze dłużej przyjdzie czekać na uznanie takich związków przez hierarchię Kościoła katolickiego. Wyobrażam sobie, że wielu czytelników IS jest przekonanych, że chwila taki nigdy nie nadejdzie. Jestem jednak optymistką. W końcu Kościół też składa się z ludzi, którzy dokładnie tak samo jak wszyscy inni poddani są wpływom współczesnej cywilizacji. W końcu nawet na uznanie przez Kościół faktu tak dziś oczywistego, że Ziemia jest okrągła trzeba było także dość długo czekać.
W licznych krajach Europy Zachodniej, których parlamenty uchwaliły ustawy o związkach homoseksualnych, ceremonie ślubu odbywają się w urzędach. Wielu parom to jednak nie wystarcza. Chciałyby uzyskać błogosławieństwo z rąk kapłana. W Niemczech jest to możliwe. Niezależni pastorzy oferują pobłogosławienie związków jednopłciowych niezależnie od wyznania i narodowości partnerów.
Problemem religijnego aspektu ceremonii zawiązania związku partnerskiego zajmuje się niemiecki portal Eurogay. Przytacza on liczne przykłady:
Hermann Bayer (41) przez 20 lat był księdzem katolickim. Przed pięcioma laty zdecydował się jednak połączyć się węzłem partnerskim z swym długoletnim przyjacielem. Wspólnie wymyślili przebieg ceremonii, którą świętowali wraz z rodzinami i bliskimi. Bayer jest zdania, że tradycyjny ślub kościelny dla gejów i les nie wchodzi raczej w grę. Trzeba więc ustanowić odrębną liturgię. Teolog Gerhard Müller z Monachium mówi że z ciekawością czeka, jakie nowe pomysły religijnego unsankcjonowania "małńeństw gejowskich" narodzą się w związku z uchwaloną przez Bundestag (niemiecki parlament) ustawą o związkach zarejestrowanych.
Teolog z Tybingi, Albrecht Wengert jest zdania, że każdy człowiek ma prawo do partnerstwa. Wengert połączył dotąd w "bardzo prywatnych ceremoniach" trzy pary jednopłciowe i było to "bardzo pozytywnym przeżyciem." Uroczystość ma zawsze taki sam przebieg a odbywa się w miejscu, które wybrali główni zainteresowani. Teolog omawia i przygotowuje przebieg uroczystości włącznie z muzyką, tekstami, udziałem krewnych i przyjaciół. Centralnym elementem jest zawsze sakramentalne "tak". Istnieje nawet cennik opłat za taką kapłańską posługę.
Żaden z teologów nie usłyszał dotąd od przełożonych słowa krytyki za błogosławieństwo, udzielane parom homoseksualnym. To chyba dobry znak.
Gabriela Ruszkowska-Meier - Berlin