Zerwana tura koncertowa
Wielbiciele Back Street Boys są w szoku. Członek popularnego boysbandu, 23-letni A.J. McLean musi natychmiast poddać się długotrwałej terapii antyalkoholowej, antynarkotykowej i antydepresyjnej. Pozostali członkowie BSB, Kevin, Brian, Nick i Howie zakomunikowali stacji telewizyjnej MTV, że pozostałe koncerty obecnej światowej tury koncertowej w USA i Kanadzie zostają odwołane. Label grupy, Jive-Records ogłosił, że przerwa potrwa "do początku sierpnia".
A.J. McLean cierpli od dawna z powodu efektów ubocznych tak zwanego "syndromu gwiazdorstwa". Ciągłe napięcie związane z koncertami, życie w podróży, brak prywatności powodują ucieczkę w alkohol i narkotyki. Od połowy lat 90-tych, Back Street Boys należą do najpopularniejszych formacji muzycznych wszystkich czasów. McLean przebywa na zamkniętym oddziale nieznanej kliniki rehabilitacyjnej. Jego pobyt tam potrwa co najmniej miesiąc. Kevin Richardson (30), najstarszy członek grupy powiedział: "Nie chcemy was oszukiwać. A.J. cierpi z powodu niedawnej śmierci babci. Jego problemy z alkoholem są bardzo poważne. Martwimy się o niego". Nick Carter wyklucza rozpad grupy "chyba, żeby ktoś z nas umarł".
Już w zeszłym roku, w wywiedzie dla magazynu "Rolling Stone", A.J. McLean powiedział, że kiedy nasila się stres, staje się agresywny i brutalny. "Mówię wtedy: Do diabła z BSB!!!. Budzę się czasami i po prostu dalej już nie mogę".
KRISZNA