Brytyjska gazeta głosi koniec popularnej grupy
Brytyjska gazeta bulwarowa "News Of The World" utrzymuje, że członkowie popularnej grupy Backstreet Boys postanowili rozstać się po odbywającym się właśnie tournee światowym. Jak na razie - nie ma na ten temat oficjalnych informacji, Gazeta znana jest z produkcji "kaczek dziennikarskich", służących podkręceniu sprzedaży.
"News Of The World" upiera się, że pięciu śpiewających boysów z Orlando, czyli AJ, Nick, Kevin, Howie i Brian dokończą turę koncertową, wydadzą ostatni album z serii "best of" a potem każdy pójdzie swoją drogą. "Nie była to łatwa decyzja - pisze gazeta - ale chłopcy nie chcieli, by ich fani zaczęli się nudzić". Jak dotąd - trudno dostrzec oznaki nudy. Ostatni album BSB sprzedano 8 milionów razy. Każdy z chłopaków posiada majątek, szacowany na 150 milionów dolarów (ok. 600 mln PLN!). Gdyby dziś przestali pracować, nie musieliby do końca życia ruszyć nawet palcem w bucie a i tak opływaliby w dostatki.
Firma płytowa Zomba Records z Kolonii i rzecznik grupy zaprzeczają plotkom o rozstaniu. Ale od dłuższego czasu widać, że koniec Backstreet Boys zbliża się szybkimi krokami i to nie z powodu nieporozumień - ile ze względu na wiek członków grupy. Howie Dorough ma 27 lat i zajmuje się organizacją imprez dobroczynnych. Kevin Richardson (29) interesuje się ekologią, AJ McLean (23) koncertuje jako "Johnny No Name" a Brian Litrell (26) planuje rozpoczęcie kariery solowej w przyszłym roku. Najmłodszy Nick Carter (21) jest managerem muzycznym. Wszyscy irytują się, gdy BSB nazywa się "boysbandem". Oni sami tytułują się "vocal group" - grupą wokalną. I pewnie mają rację.
Na razie - przygotujmy się na kolejnego singla z albumu "Black & Blue" - czyli "More Than This". Ukazać się ma już niebawem na rynku.
KRISZNA