Im dojrzalsza - tym lepsza
Gdzie te czasy - kiedy wydawało mi się, że amerykańska piosenkarka włoskiego pochodzenia o prowokującym imieniu Madonna to jeszcze jedna mini-kariera, która po jednym sezonie topnieje jak śnieg na wiosnę? Z płyty na płytę, Madonna jest lepsza, dojrzalsza, jej koncerty doskonalsze, jej muzyka ciekawsza. Koncert (a raczej spektakl), jaki widziałam w Berlinie w miniony wtorek wieczorem był jednym z najniezwyklejszych wydarzeń artystycznych, jaki miałam okazję kiedykolwiek przeżyć. Madonna to ogromna indywidualność, świetna artystka - prawdziwa gwiazda!
Dziesięć tysięcy widzów, totalna ekstaza, owacje, krzyki histerii - tak 42-letnią Madonnę przyjęła berlińska publiczność. Zjawiła się na scenie z strategicznym pół-godzinnym opóźnieniem i zaskoczyła wszystkich swym strojem - ubrana była w szkocką spódniczkę, którą noszą mężczyźni (nie mają nic pod spodem, jeśli to kogoś ciekawi). Na początku były takie krzyki i wrzaski że literalnie nic nie było słychać, widać było natomiast perfekcyjny show na scenie wielkości 1500 metrów kwadratowych. 10 fantastycznych tancerzy przebranych raz za samurajów, innym razem ta tancerzy flamenco wyczyniało rzeczy zapierające dech w piersiach,.
Pobytowi mega-pop-gwiazdy w stolicy Niemiec towarzyszy ogromne zainteresowanie mediów. Jak już pisała - jej hotel oblegany jest przez dziennikarzy i fanów. Widziano ją w klubach i restauracjach w centrum. Jeden z kelnerów zdradził, że Madonna zamówiła "herbatkę miętową", co natychmiast posłużyło jako materiał do podejrzeń, że "ma problemy z głosem". Niczego takiego nie można było zauważyć. Największy podziw i respekt wzbudzają karkołomne, niemal cyrkowe ewolucje w powietrzu, jakie wykonuje Madonna nie przerywając ani na chwilę śpiewu i bez najmniejszej oznaki zmęczenia czy zadyszki. Jak na 42-latkę wyczyn niesamowity! Moda lansowana przez gwiazdy pop przerzuca się na młodzież z szybkością światła. W publiczności widać było młode dziewczęta w kowbojskich kapeluszach, w kostiumach które Madonna nosi na scenie podczas koncertu. Po spektaklu publiczność była wyraźnie uszczęśliwiona - niech żyje Madonna! Biegnę teraz kupić płytę - Wasza:
Gabriela Ruszkowska-Meier - Berlin