Prezydent Bush odmawia przejęcia patronatu
Prezydent USA George W. Bush zerwał z tradycją, wprowadzoną przez swego poprzednika, prezydenta Clintona w 1999 roku i odmówił przejęcia patronatu nad obchodami tak zwanego Miesiąca Dumy Gejowskiej. Rzecznik Białego Domu, Scott McClellan powiedział, że zdaniem Busha "nie powinno się upolityczniać orientacji seksualnej obywateli".
David Smith, przedstawiciel Human Rights Campaign, która występuje o równouprawnienie amerykańskich gejów i les powiedział agencji Associated Press, że odmowa oznacza, że Bush złamał swe przyrzeczenie bycia prezydentem wszystkich Amerykanów. Wskazał przy tym na fakt, że od chwili objęcia urzędu w styczniu tego roku, Bush pozytywnie odniósł się do wniosków różnych grup interesów i ogłosił oficjalne obchody "Black History Month" - miesiąca historii Czarnych w USA, "Women's History Month " - miesiąca kobiet i "Irish-American Heritage Month" - miesiąca irlandzko-amerykańskiego dziedzictwa.
Biały Dom odmówił też udzielenia wsparcia finansowego dla różnych projektów i uroczystości, organizowanych w ramach Miesiąca dumy Gejowskiej. Wynika to z instrukcji, rozesłanej mailem w ubiegłym tygodniu. Nie oznacza to jednak, że rząd amerykański wycofał się całkowicie z wsparcia finansowego czy uczestnictwa w obchodach. Być może, poszczególne ministerstwa partycypować będą w wybranych imprezach.
Prezydent Bush jest w trudnej sytuacji, z uwagi na utratę republikańskiej większości w amerykańskich gremiach parlamentarnych. Być może z tego właśnie powodu, Biały Dom reprezentuje obecną "twardą linię". Prezydent USA wybierany jest co cztery lata. Najpóźniej na półmetku prezydentury, Bush zacznie robić pierwsze ukłony w stroną społeczności, która dysponuje ogromnym potencjałem wyborczym.
(PS)