Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
TOP Kino LGBT Marsze 2026 Profile i ogłoszenia Sport LGBT Coming out
Środa, 08.11.2000 11:49

Kto zostanie prezydentem USA...

Podziel się Tweetnij Skomentuj (1)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (1)

i co wynika z tego dla gejów?

700 głosów może przeważyć: Al Gore czy George Bush. Kto przez następne 4 lata będzie lokatorem Białego Domu i najpotężniejszym politykiem świata? Bush był już tak blisko. O 8.15 naszego czasu obwieszczono jego zwycięstwo. Teraz znów jest wszystko otwarte.
IS nie zamierza komentować ani powtarzać faktów politycznych. Znacie je z relacji radiowych i telewizyjnych. To, co nas interesuje to ewentualne skutki wyboru pierwszego lub drugiego kandydata na sytuację społeczności gejowskiej w Ameryce, a pośrednio też w innych, tzw. "cywilizowanych" krajach.
Amerykańscy geje mają ciągle jeszcze nadzieję, że do Białego Domu wprowadzi się Al Gore - demokrata. Jest on bowiem spadkobiercą skromnych co prawda, ale istotnych sukcesów administracji prezydenta Clintona, obliczonej na stopniową liberalizację najbardziej dokuczliwych i dyskryminujących osoby o odmiennej orientacji seksualnej przepisów prawa, zachowań i tradycji. Natomiast Bush, wywodzący się z arcykonserwatywnego Teksasu, podczas kampanii wyborczej manifestował wyraźną niechęć do gejów.
Powiedzieć też trzeba, że problematyka gejowska nigdy nie była tak obecna w przedwyborczych debatach politycznych i publicystyce jak obecnie - podobnie zresztą jak w Polsce. Najwidoczniej, coś pękło, odwieczne tabu zużyło się. Homoseksualizm stał się problemem otwarcie dyskutowanym. To dobrze, to bardzo dobrze! Tym bardziej, że w sytuacji, gdy przy tak silnej polaryzacji nastrojów społecznych, jak widzimy to teraz w USA, wygranie wyborów na urząd prezydenta zależy od kilkuset głosów w jedną lub w drugą stronę. Liczy się każdy głos, każdy wyborca, niechby nawet był... przeklętym pedałem!
Obaj kandydaci nie obiecywali gejom wiele. Obaj odrzucają małżeństwa gejowskie. Bush otwarcie zapowiedział, że w jego administracji żaden otwarty i zadeklarowany gej nie będzie tolerowany. Odmówił uwzględnienia orientacji seksualnej jako kryterium oceny w nowej "Ustawie o Zwalczaniu Nienawiści". Nie chciał spotkać się z przedstawicielami gejowskich organizacji (choć przyjął ich w ostatniej chwili, kiedy ziemia zaczęła palić mu się pod nogami). "Jesteśmy wszyscy dziećmi Bożymi" - powiedział po tym spotkaniu, dodając, że "stał się lepszym człowiekiem".
Al Gore przez cały okres swej kampanii wyborczej starał się okazywać gejom sympatię. Zapowiedział, że wniesie do Kongresu ustawę zwalczającą dyskryminację gejów i lesbijki w miejscu pracy.
Kto wygra? Dowiemy się niebawem!

Jan Saven
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (0)
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (1)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
09.11.2000 15:22 Ceci
W czasie pisania tego komentarza osoba przyszłego prezydenta USA nie jest jeszcze znana. Szala przechylona jest wyraźnie na korzyść Busha, ale... kto wie. Ale nie o tym ma być mój komentarz.
Jakikolwiek będzie wynik tych wyborów (a mam na myśli wybory prezydenckie), nie wydaje mi się, aby miało to jakiś drastycznie duży wpływ na sytuację gejów w USA. Jak widać po naprędce zorganizowanym spotkaniu Busha ze środowiskiem gejów i jego oświadczeniu, że "wszyscy jesteśmy dziećmi Bożymi", polityka Białego Domu kształtowana będzie raczej przez doraźne korzyści polityczne, a nie nadrzędne wytyczne światopoglądowe. Nie zapominajmy również o Kongresie, który może tak blokować, jak i wnosić swoje własne inicjatywy ustawodawcze. Warto zauważyć, iż fakt prawie że patowej sytuacji w obu izbach amerykańskiego Kongresu ma dla gejów znacznie większe znaczenie, niż sam fakt wyboru republikańskiego prezydenta. Dwie prezydenckie kadencje demokratycznego Billa Clintona nieznacznie tylko polepszyły sytuację amerykańskich gejów i lesbijek.
Reasumując, bardziej obawiam się ekscesów zdominowanego przez republikanów Kongresu, niż li tylko wyboru Busha juniora na gospodarza Białego Domu. W tej sytuacji rzeczywiście demokratyczny prezydent stanowiłby pewien hamulec dla potencjalnych anty-gejowskich, republikańskich inicjatyw.
cytuj zgłoś 0 0
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
Al Gore Biały Dom Bill Clinton dyskryminacja George Bush kampania wyborcza Kongres orientacja seksualna Polityka prawo prezydent Społeczeństwo USA wybory Wybory prezydenckie w USA 2000
Powiązane
Obraz Wtorek, 25.05.2010 Obama dotrzyma obietnicy? Obraz Środa, 28.10.2009 Amerykańska armia otwarta na gejów Obraz Środa, 10.03.2021 Joe Biden wydał rozporządzenie przeciwko dyskryminacji ze względu na płeć w edukacji, w tym osób LGBTQ Obraz Wtorek, 31.01.2017 Ochrona pracowników LGBTQ zagrożona? Obraz Środa, 23.06.2010 Amerykańscy politycy o równości
Inne tematy
Niespodzianka: prezydent Nawrocki wetuje ustawę o statusie osoby najbliższej. To jednak nie koniec... Piątek, 17.07.2026 Niespodzianka: prezydent Nawrocki wetuje ustawę o statusie osoby najbliższej. To jednak nie koniec...
Budapeszt odpuścił. Zostało jedno miasto w UE, które wciąż walczy z tęczą Środa, 15.07.2026 Budapeszt odpuścił. Zostało jedno miasto w UE, które wciąż walczy z tęczą
Ustawa o statusie osoby najbliższej: Kotula apeluje do Nawrockiego Wtorek, 14.07.2026 Ustawa o statusie osoby najbliższej: Kotula apeluje do Nawrockiego
Obejrzałem dla Was serial „Proud", żebyście... też musieli Piątek, 12.06.2026 Obejrzałem dla Was serial „Proud", żebyście... też musieli
Wakacyjny raj – piekło dla LGBT. Bojkot, misja czy pragmatyzm? Sobota, 11.07.2026 Wakacyjny raj – piekło dla LGBT. Bojkot, misja czy pragmatyzm?
Transkrypcja z przeszkodami, czyli jak to (nie) działa w praktyce. Wtorek, 14.07.2026 Transkrypcja z przeszkodami, czyli jak to (nie) działa w praktyce.
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na X Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościPolityka cookiesUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się