Pierwsze nagrania już gotowe
Potwierdzają się plotki, domysły i pogłoski: Robbie Williams i muzycy legendarnej grupy "The Queen" pracują razem! Pierwsze nagrania muzyki filmowej "A Knight's Tale" a raczej słynnego utworu "We Are The Champions" są już nawet gotowe. O marzeniach byłego wokalisty boysbandu Take That zajęcia miejsca zmarłego dziesięć lat temu na AIDS genialnego Freddie Mercury, pisaliśmy na IS wiele razy. Podczas ceremonii ku czci The Queen w nowojorskim Hall of Fame, gitarzysta Brian May powiedział lakonicznie: "Rozmawialiśmy z Robbie już wiele razy. Lubimy go. Pomyślimy."
Jak widać - myślenie było bardzo szybkie, bo zaledwie kilkanaście dni potem plany przybrały konkretną formę. Mogło też być inaczej: "The Queen" dogadali się z Robbiem, lecz nie zamierzali na razie sprawy upubliczniać. W rzeczy samej, zadanie, jakie stoi przed następcą Freddiego i jego legendy nie jest łatwe. Co wiadomo jeszcze o tej niezwykłej współpracy? Nagrania odbyły się z udziałem wszystkich trzech muzyków The Queen (Brian May - gitara, John Deacon - bas, Roger Taylor - perkusja) w studiu w Guilford w ubiegłym tygodniu. Gazeta "The Mirror" dowiedziała się, że queensi byli bardzo z Robbiego zadowoleni i wyrazili zdanie, że "jest jednym z niewielu, który dorównać mógłby Freddiemu".
Nie dość plotek: Robbie Williams przyznał się do problemów z alkoholem. A po butelkę sięga dlatego, że jest przekonany że "nie zasłużył na swój sukces". Tak przynajmniej powiedział w wywiadzie dla BBC: "Od czterech lat walczę z nałogiem. Czasami jestem na górze, potem znów na dole. To tak jak z moją karierą". Tym z Was, którzy chcieliby dowiedzieć się czegoś na temat rzekomego romansu z Geri Halliwell (Spice Girls) muszę rozczarować: Robbie powiedział, że ją bardzo kocha i że jest jego najlepszym przyjacielem. Ale... że pozwala nam dalej spekulować.
Cóż za męczarnia!!!
KRISZNA