Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Czwartek, 24.11.2011, Aktualizacja: Czwartek, 05.09.2013

Królowa

Podziel się Tweetnij Skomentuj (12)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (12)

20 lat bez Freddiego

W związku z licznymi doniesieniami prasowymi w ciągu ostatnich dwóch tygodni pragnę poinformować, że test na HIV był pozytywny i jestem chory na AIDS. Uważałem za właściwe utrzymać tę informację w tajemnicy, aby chronić swą prywatność. Jednak teraz nadszedł czas, aby powiedzieć prawdę – napisał Freddie Mercury w specjalnym oświadczeniu dla mediów 23 listopada 1991 r. Dzień później zmarł. Miał 45 lat.

- Mariusz Kurc -

„Gejowska zaraza”

Plotki o tym, że Freddie choruje na „gejowską zarazę”, krążyły od połowy lat 80. W 1986 r. brytyjski tabloid „The Sun” wytropił śmierć na AIDS dwóch mężczyzn, którzy rzekomo byli kochankami Mercury’ego. Oliwy do ognia dolewał fakt, że po wielkich koncertach w Budapeszcie (27 lipca 1986 r.) oraz w Knebworth Park (9 sierpnia 1986 r.) Freddie praktycznie przestał pokazywać się publicznie. Czy już wtedy zdawał sobie sprawę, że były to ostatnie występy w jego życiu?

HIV/AIDS do dziś stygmatyzuje. W Polsce mamy jak dotąd jedną (j e d n ą!) osobę, która zrobiła publiczny hivowy coming out (przedsiębiorca Karol El Kashif, wyoutowany gej, który udzielił wywiadów Piotrowi Pacewiczowi z „Gazety Wyborczej” i Magdalenie Pocheć z „Repliki”).

W latach 80. pozytywny status serologiczny oznaczał dość szybką śmierć, a wyjawienie go - utratę twarzy w oczach opinii publicznej. Gdy wielki gwiazdor Hollywood Rock Hudson (jego homoseksualizm był tajemnicą poliszynela, aktor twardo udawał heteryka) w lipcu 1985 r. powiedział publicznie, że choruje na AIDS, wywołał szok. Trzy miesiące później zmarł. O noszeniu charakterystycznej czerwonej wstążeczki nikt jeszcze nie myślał, gdy, przełamując tabu, solidarność z chorymi na AIDS zaczęły manifestować publiczne osobistości. Były wśród nich m. in. zmarła niedawno Elizabeth Taylor czy odnosząca pierwsze sukcesy Madonna.

Prezydent USA Ronald Reagan po raz pierwszy wypowiedział się na temat AIDS i walki z nią dopiero we wrześniu 1985 r. – miesiąc przed odejściem Hudsona, który notabene był przyjacielem prezydenta. Epidemia tymczasem szalała już od kilku lat. Trwało to, co dziś coraz częściej nazywa się „gejowskim holocaustem”. Bagatelizowanie AIDS przez władze w pierwszej połowie lat 80. (np. niechęć do przeznaczania środków budżetowych na walkę z chorobą) wynikało najprawdopodobniej z homofobii. Pogląd, że matka natura zesłała AIDS, by wytępić pedalstwo, był dość powszechny.

7 listopada 1991 r., a więc dwa tygodnie przed śmiercią Freddiego, nastąpił kolejny wstrząs - słynny na cały świat „hivowy” coming out zrobił koszykarz Magic Johnson. Heteryk. Opinia publiczna zaczęła rozumieć, że „gejowska zaraza” nie jest tylko gejowska.

Freddie o tym, że ma HIV, dowiedział się ponoć w 1987 r.

Królowa kampu

Jako frontman grupy Queen święcił triumfy przez pełne dwie dekady lat 70. i 80. XX wieku. Niedawno wydana zremasterowana składanka największych przebojów zespołu to aż 3 płyty CD. Za klasyki rocka można uznać takie kawałki jak "Bohemian Rhapsody", "Somebody to love", "We will rock you", "Under pressure", "Friends will be friends", "Innuendo", "I want it all", "Breakhrough", "Radio Gaga", "A kind of magic" i wiele, wiele innych.

Freddie nigdy nie zrobił spektakularnego coming outu, ani nigdy nie zaprzeczył, że jest gejem. Pytany wprost, lawirował. Jednemu natrętnemu dziennikarzowi powiedział: "I am as gay as daffodil, my dear" ("Kochanie, jestem gejowski jak żonkil"). Czasem dodawał, że owszem, miał doświadczenia homoseksualne, czasem napomykał, że jest bi. A czasem - że przecież wszystko jest w jego muzyce. Nie bez racji.

Już przecież sama nazwa Queen budziła homoseksualne skojarzenia. Po polsku to po prostu i tylko "królowa", ale w języku angielskim mianem "queen" określa się przegiętych gejów. Pierwszy przebój tej Królowej nosił tytuł "Killer Queen" i traktował - oczywiście w zawoalowany sposób - o facecie, którego Freddiemu nie udało się poderwać. A w clipie wokalista, ubrany w gustowne futerko, prezentował pomalowane na czarno paznokcie i bransolety:



"We are the champions" z 1978 r. stało się hymnem sportowego triumfu, ale i gejowskiej emancypacji. Kto ma wątpliwości, niech obejrzy Freddiego prężącego ciało w obcisłym czarno-białym body:



Apogeum przegięcia, kampowej przesady i kiczu osiągnął Freddie w crossdressingowych clipach "I want to break free" (1984) i "Living on my own" (1985):





Legendarna jest też sceniczna charyzma Freddiego. Potrafił całkowicie zawładnąć tłumem tysięcy fanów. Oto próbka pochodząca z koncertu Live Aid (1985):



Nago dla robotników

Freddie Mercury, czyli Farokh Bulsara, urodził się na Zanzibarze. Jego rodzice byli Parsami pochodzącymi z Indii. Gdy miał 18 lat, przyjechał do Wielkiej Brytanii. Swingujący Londyn połowy lat 60. całkowicie go pochłonął. Ani do Zanzibaru, ani do Indii, gdzie uczył się w szkole z internatem, nie chciał wracać nawet w opowieściach. Odciął się od swych korzeni. Postanowił zostać gwiazdą i... został.

Film dokumentalny Channel 5 zatytułowany "Freddie's Loves" ("Miłości Freddiego") z 2004 r. skrupulatnie opisuje najważniejsze związki wokalisty. Jego przyjaciele i kochankowie otwarcie opowiadają w nim o sprawach, które kilkanaście lat wcześniej były starannie ukrywane.

A więc chronologicznie:

1. Mary Austin (1970-1976)
Byli parą przez sześć lat - do czasu, gdy Freddie oświadczył Mary, ze jest bi, na co ona odparła, że to chyba nieprawda, bo ty jesteś gejem, Freddie. Pozostali wielkimi przyjaciółmi. Mary mieszka dziś w domu, który Freddie zapisał jej w testamencie.

Biseksualny coming out zrobił Freddie pod wpływem pierwszego zakochania w facecie. Był to:

2. David "Dyllis" Minns (1975-1978)

Po nim nastąpił

3. Joe "Liza" Fanelli (1979-1979)
Dalej była kilkuletnia przerwa spowodowana seksualnymi szaleństwami, gdy Freddie odkrył gejowskie kluby Nowego Jorku, a następnie

4. Bill Reid (1982), z którym gwiazdor miał tak karczemne awantury, że dochodziło niemal do rękoczynów.

Po Billu nadszedł okres niemiecki Freddiego:

5. Barbara Valentin (1982-1985)

oraz w tym samym czasie:

6. Winnie Kirchburger (1983-1985)
Świadkowie mówią, że to, co łączyło Mercury'ego z Valentin, jedyną kobietą na tej liście oprócz Mary, to była prawdziwa miłość. Nie przeszkadzała ona jednak Freddiemu równocześnie zakochać się w Winnim, który reprezentował ulubiony jego typ faceta czyli a la Burt Reynolds.

Po powrocie z Monachium do Londynu gwiazdor związał się z

7. Jimem Huttonem, z którym był do końca (1985-1991)

Życie seksualne Freddiego było jednak znacznie, znacznie bogatsze niż ta siódemka partnerów/ek. Jego przyjaciele mówią o setkach one night stands podczas niezmordowanych eskapad po gejowskich klubach nocnych Londynu czy Nowego Jorku.

Freddie miał ponoć niespożytą energię seksualną i jak twierdzą jego kochankowie, był bardzo dobrze wyposażony. Nieustannie zakochiwał się, ale nie potrzebował miłości, aby uprawiać seks. Barbara Valentin wspomina: Innym razem zastałam Freddie'ego nagiego na balkonie, jak śpiewał „We are the champions” do grupy robotników budowlanych i krzyczał „Kto ma największego fiuta, niech wejdzie na górę”. (...) To było urocze.

Wieloosobowo

W kulturze i estetyce gejowskiej zanurzał się do reszty. Gdy pod koniec lat 70. nastąpiły w niej wielkie zmiany i zamiast kolorowego dandysa w obcisłych trykotach, wzorcem stał się super macho w skórach i z wąsikiem - Freddie dostosował się idealnie.

W Londynie, Nowym Jorku i Monachium Freddie miał swoje bliskie grono przyjaciół gejów. Każdy z nich miał żeński przydomek (Sophie, Phoebe czy po prostu Black Bitch), każdy był świetnym kompanem do zabawy. Tworzyli coś w rodzaju rodziny. Ostatnie lata życia spędził też nie z samym Jimem. W jego domu mieszkali również osobisty asystent, kucharz i kierowca - wszyscy geje, wszyscy byli kochankowie Freddiego (każdemu zapisał po pół miliona funtów).

Freddie lubił żyć w gejowskich komunach. Legalizacja związków wieloosobowych wydaje się na razie sprawą odległej przyszłości, ale może to właśnie on posłuży kiedyś za przykład właśnie takich wyborów życiowych?

Show trwa

Przystępując do pracy nad albumem "Innuendo" (1991) czuł się już bardzo słaby. Jak wspominał Brian May, gitarzysta Queen, Freddie nie był już w stanie chodzić, gdy nagrywał "Show must go on" ("Show musi trwać"). W jego głosie nie słychać jednak śladu słabości.

Piosenkę wydano na singlu sześć tygodni przed śmiercią wokalisty.

20 kwietnia 1992 r. odbył się na stadionie Wembley wielki koncert poświęcony pamięci Freddiego. Dochód z niego przekazano na walkę z AIDS. Wystąpili m.in. George Michael, Elton John, Axl Rose, Annie Lennox, Lisa Stansfield, David Bowie, Robert Plant, Liza Minnelli.

Jedyny na świecie portret Freddiego znajduje się nad jeziorem genewskim, w szwajcarskim Montreaux.

Muzyka Queen ani trochę się nie zestarzała przez te 20 lat, które minęły od jego śmierci. Kolejne pokolenia fanów "uczą się" Freddiego choćby z serialu "Glee", którego bohaterowie nagrali świetne covery m.in. "Another one bites the dust" i "Bohemian Rhapsody".

Ta ostatnią piosenkę śpiewa w "Glee" Jonathan Groff (serialowy Jessie St. James), który - urodzony 40 lat po Freddiem - należy już do innego pokolenia LGBT: nie miał problemu z publicznym coming outem ani z mówieniem o swych związkach: wyznał niedawno, że jest z aktorem Zachary'm Quinto (serial "Heroes").

Jonathan Groff - "Bohemian Rhapsody" ("Glee"):



A Lady Gaga, największa chyba obecnie gwiazda pop i również ikona LGBT, swe sceniczne imię zawdzięcza przecież hitowi Queen. Czy może być lepszy dowód na to, że 20 lat po odejściu Freddiego jego show trwa?



OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (110)
wszedobylski wawffan icantgetno equal moyletit cailith agus82 warrior dagnyjuel wish
Nie podoba mi się (1)
bez-emocji
Komentarze (12)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
05.09.2013 18:00 MissFit
Utwór "Who wants to live forever" słuchałam już milion razy, ale wzruszam się przy nim za każdym razem :)
cytuj zgłoś 1 0
Sylwia
05.09.2013 15:41 Sylwia dodane przez Facebooka
♥
cytuj zgłoś 0 0
kasiel
27.11.2011 18:35 kasiel (37) Wrocław
lechuuu:
... tak to przez tą muzykę którą Ci puszczałam jak byłeś mały... hehehehe jak wiadomo racji nie miała :P. eh wspaniałe wspomnienia :P

Zabrzmię teraz jak maniak niesiony chwilowym "wow rocznicy", ale gdyby homoseksualizm był przenoszony przez muzykę, chciałbym by uczynił mnie gejem Freddie. Niezły ojciec, co ? (;
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
27.11.2011 13:49 enigmaityle
zamiast kolejnego pomnika JPII, żądam w Polsce pomnika Freddiego! (:
cytuj zgłoś 3 0
xeosik
26.11.2011 21:27 xeosik (35) Poznań
O bogi, Glee... Nigdy nie rozumiałem zachwytu nad tym czymś.
cytuj zgłoś 3 0
Ikona
25.11.2011 23:19 twain_
"Too much love will kill you" wczoraj kilkakrotnie puszczali we wszystkich stacjach radiowych.
Te piosenki miały przekaz, wartość.
Bez uniżania tych Lady Gagi i innych ikon dzisiejszej popkultury, ale uważam że wykonawcy tacy jak Queen już nie wrócą.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
25.11.2011 20:43 readers
Freddie był i będzie mistrzem :)
cytuj zgłoś 3 0
parys
25.11.2011 10:47 parys (34) Montmartre
vito212121:
i dalej wielka czarna dziura...

polecam The Dresden Dolls mimo wszystko.
cytuj zgłoś 2 0
Ikona
25.11.2011 0:02 vito212121
Piosenki Queen to arcydzielo, slucham ich od lat, bardzo czesto, znam te slowa na pamiec i za kazdym razem sluchajac przrzywam je, dzialaja na mnie zarowno slowa jak i melodia. Dlatego wlasnie te piosenki sa doskonale, zaspokajaja i moje zaciecie intelektualne bo sa bardzo madrem, zyciowo madre, haj i nigdy sie nie nudza! Arcydzielo. Wiele razy oj wiele razy to te piosenki stawialy mnie na nogi....ideal! Podobnie doskonale sa piosenki Pet Shop Boys i dalej wielka czarna dziura...
cytuj zgłoś 2 1
wueska
24.11.2011 20:19 wueska (39) Warszawa
ach te wąsiska :)
cytuj zgłoś 5 0
  • 1
  • 2
Mariusz Kurc
Autor
Mariusz Kurc
Stały publicysta Queer.pl, redaktor naczelny pisma „Replika”, członek Kampanii Przeciw Homofobii i Grupy Inicjatywnej ds. Związków Partnerskich
Z Krzysztofem Tomasikiem prowadzi w radiu TOK FM audycję "Lepiej późno niż wcale" o tematyce LGBT, z Bartoszem Żurawieckim prowadzi Klub Filmowy LGBT w Krytyce Politycznej w Warszawie.
TAGIWięcej
AIDS epidemia Freddie Mercury Freddie Mercury i Queen Gazeta Wyborcza Historia HIV ikona Jim Hutton Kultura Londyn Mary Austin Monachium muzyka Nowy Jork Queen rock Społeczeństwo teledysk The Sun Wielka Brytania
Powiązane
Obraz Czwartek, 24.11.2016 25 lat temu zmarł Freddie Mercury Obraz Piątek, 20.11.2009 The Show Must Go On Obraz Piątek, 09.04.2010 Przegięcie i szafa Obraz Poniedziałek, 16.04.2001 Robbie Williams i Queen razem! Obraz Piątek, 18.12.2009 Czy Pentagon wyprodukował HIV?
Inne tematy
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu? Sobota, 16.05.2026 Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu?
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się