Skin, czyli Deborah Anne Dyer rozpoczęła swoją karierę solową po rozpadzie bardzo popularnego w latach 90' britrockowego zespołu Skunk Anansie. To była bardzo żywiołowa, nieprzeciętna formacja, która silnym głosem Skin i ostrym brzmieniem gitar manifestowała, w dużym stopniu, swoje poglądy polityczne, choć w swoim dorobku mają także utwory, gdzie wokalistka udawadniała, iż umie swoim wibrującym głosem trafić prosto w serce słuchacza...
Skin, czyli Deborah Anne Dyer rozpoczęła swoją karierę solową po rozpadzie bardzo popularnego w latach 90' britrockowego zespołu Skunk Anansie. To była bardzo żywiołowa, nieprzeciętna formacja, która silnym głosem Skin i ostrym brzmieniem gitar manifestowała, w dużym stopniu, swoje poglądy polityczne, choć w swoim dorobku mają także utwory, gdzie wokalistka udawadniała, iż umie swoim wibrującym głosem trafić prosto w serce słuchacza. Grupa wydała 3 płyty - 'Paranoid & Sunburnt', 'Stoosh' i 'Post Orgasmic Chill'. W całej Europie sprzedano w sumie ponad 4 miliony albumów. Nagrane płyty przyniosły ogromną sławę i uznanie członkom grupy, która niestety po kilku latach intensywnego, wspólnego koncertowania po prostu się wypaliła.
Jednak niezrównany talent wokalny Skin nie pozwala jej milczeć, a idące wraz z nimi inteligencja oraz spostrzegawczość, niewątpliwie pomagają artystce tworzyć głębokie, prawdziwe teksty piosenek. Jej pierwszy solowy krążek to "Fleshwounds", wydany w 2003r. nie przyniósł jej wielkiego sukcesu w Wielkiej Brytanii, ale poza granicami rodzimego kraju takie utwory jak: "Trashed", "Faithfulness" czy "Lost" bardzo wysoko zaszły na listach przebojów. Po wydaniu "Fleshwounds" Skin wyruszyła na porywającą i szaloną trasę koncertową po Europie. Zagrała wtedy również jako support przed Robbie'm Williams'em.
Po trzech latach koncertowania przyszła kolej na nagranie następnego albumu. "Fake Chemical State" to wymagający i surowy krążek dotykający problemów narkotyków, ciągłej pogoni za pieniędzmi i sukcesem. Tematyka chemicznych środków pobudzających, mających zapewnić sukces i wytrzymanie tempa, obramowana jest surowym, niestudyjnym soulem i prawdziwym rockiem. Zaangażowanie producenta The Strokes, Gordona Raphaela, pozwoliło Skin uporządkować jej ambicje stworzenia spójnego, a jednocześnie różnorodnego albumu, co nie do końca powiodło się na jej pierwszej - fascynującej, choć nie wolnej od skaz płycie "Fleshwounds". Sama Skin jest bardzo zadowolona z tego krążka gdyż jak sama twierdzi jest to jedna z najlepszych rzeczy, jaką zrobiła. Singiel "Alone In My Room" jako pierwszy rozbrzmiewał na koncertach jesienią 2005r., zapowiadając nowy album.
W ciągu 10 lat Skin nie występowała w Warszawie jeszcze nigdy. Począwszy od 1996r., kiedy wystąpiła po raz pierwszy w Polsce, w Katowicach ze swoim Skunk Anansie, aż po tegoroczny występ w Gdyni, nie udało jej się tego dokonać. Teraz ta, hipnotyzująca swoja energią publiczność, wokalistka pojawi się sie na koncercie w klubie "Stodoła" 21 października w ramach klubowej trasy, która rozpocznie sie właśnie w Polsce a obejmie: Niemcy, Włochy, Austrię, Belgię, Holandię i Szwajcarię. Warszawski, planowany na ponad 1,5 godziny, koncert Skin i jej zespołu będzie jedynym w Europie Środkowo-wschodniej.
Bilety w cenie 110 zł w przedsprzedaży do nabycia w klubie Stodoła, w Empikach Bileteriach, w Kasach Teatralnych (C.H Galeria Mokotów i C.H Wola-Park), dobrych sklepach muzycznych na terenie kraju i na www.shortcut.pl, www.ebilet.pl i na www.ticketpro.pl
(Independa)
Co do Skunk Anansie czy tez samej Skin to ja od kilku lat jestem pod wrazeniem jej tworczosci.Mam oczywiscie jej wszystkie plyty. polecam goraco.jej glos oczarowuje.....
szczerze mówiąc myśle na dzień dzisiejszy, że pojadę.