Plotki o brytyjskiej rodzinie królewskiej
Od minionej niedzieli, oprócz pryszczycy w Wielkiej Brytanii nie ma innego tematu, jak dociekania, czy młodszy syn brytyjskiej królowej Elżbiety II, książe Edward jest gejem czy też nie. Żona księcia, Sophie Rhys-Jones, hrabina Wessex, udzieliła wywiadu pismu "News Of The World", w którym kategorycznie zaprzecza pogłoskom. "Mój Edward nie jest gejem!" - krzyczy tytuł pisma. "Plotki o jego orientacji seksualnej słyszałam jeszcze przed ślubem" - zwierza się hrabina - "ale zawsze uważałam to za głupie gadanie, bo Edward pracował w teatrze, więc ludzie przypuszczali, że może być gejem".
Brytyjska prasa bulwarowa wstrzeliła się w temat orientacji seksualnej księcia już od roku 1999, kiedy to zaczęły kursować pogłoski, że widziano go w gejowskich klubach. Po ślubie z Sophie Rhys-Jones, "dobrze poinformowane źródła" utrzymywały, że książęca para śpi w osobnych sypialniach. "To bzdura" - oburza się 36-letnia księżna. "Po co miałabym marnować sobie życie? Prowadzę zupełnie normalne małżeństwo". I dodaje, że najchętniej udowodniłaby jak bardzo normalne, "ale to niestety niemożliwe".
Żeby sprawę jeszcze bardziej skomplikować, hrabina utrzymuje, że rzekomy "wywiad" z "News Of The World" został od niej wyłudzony podstępem. Reporter pisma podał się bowiem za bogatego szejka arabskiego, który chciał dać jej agencji reklamowej lukratywne zlecenie. Pałac Buckingham ze swej strony wścieka się, bo w wywiadzie znalazło się kilka niepochlebnych zdać o premierze Wielkiej Brytanii Tony Blair. Sprawa skończy się najprawdopodobniej przed sądem.
Waldek Czyżowski - Londyn
O zonie Tony'ego Blair'a powiedziala, ze jest nieznosna, a o Krolowej- 'old dear'. W kazdym razie Krolowa rozumie zone Edwarda poniewaz to byla prywatna rozmowa i hrabina juz wyslala pisemne przeprosiny do osob zainteresowanych.
Kobieta na jej stanowisku powinna wiedziec lepiej, ale coz jak Fergie jest ona 'commoner'.
Watpie by sprawa trafila do sadu, gdyz slowa wydrukowane prasie sa hrabiny slowami i nie moze ona tego zaprzecic. W dzisiejszych czasach jesli prasa cos wydrukuje, z reguly ma na to dowody, sa zabezpieczeni.