Jak donosi pismo "The Hollywood Reporter", australijski reżyser Stephen Elliot, który w 1994 roku nakręcił przezabawną komedię "Priscilla, królowa pustyni", ma na warsztacie nowy film - "Singing Margarida". Ma to być skrzyżowanie komedii i musicalu, którego kanwą jest (oczywiście!!!) nowa historia o drag queens. Story: Brazylijski student, gej, powraca na krótko ze Stanów do swego rodzinnego Rio de Janeiro by uczestniczyć w uroczystości weselnej. Przywozi z sobą swoją niby-żonę, z którą pobrał się, by uzyskać prawo pobytu w USA. Kłopoty zaczynają się w chwili, gdy pojawia się jego przebrany za dziewczynę kochanek. Wszyscy lądują na rzeczonym drobnomieszczańskim weselu...
Elliot zarzeka się, że nigdy w życiu nie miał tyle zabawy, jak przykręceniu "Priscilli". Zdjęcia do nowego filmu rozpoczną się wkrótce w Los Angeles i w Rio.
(PS)