Eurogay.net się kurczy
Przestrzeń wirtualna kryje w sobie ogromny potencjał ekonomiczny. W ciągu zaledwie kilkunastu miesięcy, w sieci powstały gigantyczne koncerny medialne a wartość ich akcji na giełdzie obiecywała złote góry. Niestety - dzisiejsze prognozy są o wiele chłodniejsze. Wartość akcji spada a niejeden internetowy portal o ogromnych ambicjach balansuje na krawędzi katastrofy.
Dokładnie takie same tendencje odnoszą się do gejowskiego sektora Internetu. Niedawna katastrofa gejowskiego giganta medialnego "Satellite" w Australii uzmysławia, że szybki rozrost portalu nie zawsze jest tendencją zdrową. Klasycznym tego przykładem jest spółka akcyjna "eurogay" w Niemczech, która startując z poziomu magazynu, tworzonego przez kilku pełnych entuzjazmu hobbystów, w ciągu kilkunastu miesięcy stała się dużą firmą i zadebiutowała na giełdzie. Rynek okazał się jednak zbyt płytki i "eurogay" zwolnić musiał ponad 20 osób personelu a jego przyszłość stoi pod dużym znakiem zapytania.
Inaczej amerykański portal "gay.com" (http://www.gay.com) z San Francisco, który ciągle jeszcze połyka konkurencję i ekspanduje. Najnowszym dzieckiem "gay.com" jest "ar.gay.com" (http://ar.gay.com), który jest ofertą dla gejów pochodzenia latynoskiego, szczególnie zaś mieszkających w Argentynie. W przygotowaniu są strony dla Meksyku i Wenezueli.
Jeśli zaś chodzi o gejowski rynek internetowy w Polsce - "Inna Strona" rejestruje stały i systematyczny wzrost zainteresowania przestrzenią wirtualną, jako platformą komunikacji i nośnikiem informacji. Możecie być pewni, że naszą strategię rozwojową będziemy konsekwentnie realizowali. Pojawiające się na nasz temat plotki są niepoważne.
(JS)