Sąd wycisza sprawę - wyroki w zawieszeniu
Prasa doniosła o jeszcze jednym wypadku seksualnego wykorzystania nieletniego, w którym uczestniczył zakonnik. Ofiarą był 14-sto letni chłopiec, a miejscem popełnienia przestępstwa - salka katechetyczna jednego z klasztorów w Katowicach. W sprawę zamieszanych było kilka osób. Ustalono, że Ryszard D. (były zakonnik) i Czesław Z. (brat Dominik) dokonali czynów lubieżnych na 14-latku, którego do domu zakonnego "dowoziła" pewna kobieta.
Sąd skazał jednego oskarżonego na rok i osiem miesięcy więzienia, drugiego zaś na rok i cztery miesiące w zawieszeniu (!).
Godnym odnotowania jest fakt, że "ze względu na drastyczność" proces toczył się za zamkniętymi drzwiami, a uzasadnienie wyroku zostało zatajone. Nasuwa się pytanie - dlaczego wyroki są tak niskie, skoro czyn zakwalifikowano jako drastyczny. I czy utajnienie nie było spowodowane pewnymi względami, okazywanymi "sługom Kościoła". Dodajmy - że żaden z oskarżonych nie stawił się na ogłoszenie wyroku....
W myśl polskiego prawa karnego, kontakty seksualne dozwolone są od lat 15.
(PS)
Dlatego atrakcją dla mediów jest nie sam wielebny pedofil, ale skuteczne wyłuskanie go spod papieskiej czyli kurialnej kurateli. Kościoła nie da się naprawić. Zbyt wiele uczynił krzywd, zbyt długo kłamał, cała logika tej instytucji oparta na hierarchii i pogmatwanej mistyce czyni ją przestarzałą, zbędną i szkodliwą społecznie. Miejmy nadzieję, że Franciszkowi przypadnie rola na wzór twórcy "pierestrojki" oraz "głasnosti" i przyśpieszy upadek tej Stajni Augiasza pomiotu Antychrysta oraz wyzwolenie ludzkości z jego pazernych macek.
Nie wierzcie tej usakralnionej obłudzie, tej eklezjalnej hipokryzji! Ta instytucja została stworzona na kłamstwie i nie jest w stanie się oczyścić.