Futurystyczny program TV
Jak zawsze zachwycająco dbały o kościec moralny polskiego społeczeństwa, dziennik ŻYCIE [Tomasza Wołka] w numerze sylwestrowym [30.12-1.01, nr
303(1293)] przedstawia 'Program telewizyjny na 31 grudnia 2025 roku, autorstwa Jana Wróbla. Kilka pozycji programu zasługuje na uwagę:
12.30 Migawki z lesb-plaży w Chałupach
16.40 Carmen Gloria Stefania de Los Figles y Condones (odc. 107) - Transwestytka i wiceprezes IBMU ma nowy orzech do zgryzienia: związki zawodowe domagają się parytetu dla zatrudnianych mężczyzn. Na dodatek jeden z liderów związkowych oskarża Carmen Glorię o napastowanie seksualne.
18.00 Czas na dokument: "Monogamiczne zabójstwo" - Wstrząsający dokument BBC o nieludzkim zwyczaju w Iranie - nierozwiązywalnych małżeństwach, w których partnerzy (koniecznie różnej płci) ślubują sobie wierność. W konsekwencji szaleje rak i depresja psychomaniakalna.
19.00 Familijny Tok-Szok dziadka Ibisza - 12-letni Romek i 10-letni Tomek oskarżają swojego biologicznego ojca o pedofilię, biologiczną matkę o sadyzm, domowego wychowawcę o pruderię, a jego partnera - o brak serca dla zwierząt. Czy jednak sami są zupełnie bez winy?
22.55 Policjanci z Ciechocinka (odc.6): "Trzech groźnych ludzi" - Nieznani sprawcy rysują na drzwiach nauczyciela wych. seksualnego dziwne znaki K+M+B.
Według mieszkańców Ciechocinka zbrodnia wisi w powietrzu...
I jeszcze p. Wróbel raczy nas omówieniem filmu:
"Psy". Kultowa megaprodukcja animowana (...) Piekne policjantki, Linda i Pazurka, przeczesują mroczne wnętrza chodzącej w prawdziwych futrach sekty mężczyzn (...) Nawzajem policjantki się nie znoszą, ale łączy je jedno - nienawiść do mięsożerców. W ogniu wspólnej walki wykuwa się między Lindą i Pazurką coś więcej niż tylko tolerancja... (...)Krytyka wytykała "Psom" artystyczne dłużyzny (m. in. sławne siedem minut bez zabójstwa czy pogoni).
Dobrze oceniano natomiast ogólne przesłanie dzieła i zabawne dialogi. "Nawet Cię, cwelu, nie osram" Lindy stało się jednym z najpopularniejszych zdań podwórek i szkolnych korytarzy.
Brawo! Co za (tele)wizja! Rozumiem, że p. Wróbel ujawnił swoje najskrytsze
marzenia...
Marcin