Pamiętacie
Teletubisie i dociekania co do homoseksualności jednego z bohaterów bajki? Aktorka wcielająca się w Laa-Laa,
Nikki Smedley, w rozmowie z "The Birmingham Mail" wyjaśniła, że Tinky Winky, Dipsy, Laa-Laa i Po nigdy nie miały seksualności i pytania o ich orientację seksualną są "zawstydzające, ale dla pytających".
Emitowany w latach 1997-2001 serial dla dzieci szybko stał się popularny na całym świecie, także u nas. Dzieci pokochały urocze i niezdarne Teletubisie.
"Kiedy opowiedziano mi o scenariuszu uznałam, że to genialny pomysł" - przyznała Smedley, ale oburzyło ją zapytanie o homoseksualność postaci:
"Co za osoba przekształca coś całkowicie niewinnego?" - powiedziała aktorka, dodając, że Teletubisie były przeznaczone dla najmłodszej widowni i dlatego w ogóle nie miały seksualności.
Przypomnijmy: w 1999 roku
Jerry Falwell, konserwatywny pastor uznał, że Tinky Wnky "promuje homoseksualność", albowiem
fioletowy kolor oraz trójkąt na głowie wskazują na symbole ruchu LGBT - do tego postać często ma przy sobie czerwoną damską torebkę. Stacja BBC odpowiedziała wtedy, że Tinky Winky jest po prostu "Słodkim dzieciakiem z magiczną torebką". Afera miała swój ciąg dalszy
w Polsce (o czym przypominają dziś zagraniczne serwisy LGBT): w 2007 roku
Ewa Sowińska, ówczesna Rzeczniczka Praw Dziecka,
powiedziała w rozmowie z magazynem "Wprost": "Zauważyłam, że Tinky Winky ma damską torebkę, ale nie skojarzyłam, że jest chłopcem. W pierwszej chwili pomyślałam, że ta torebka musi temu teletubisiowi przeszkadzać. Taki balast niepotrzebny. Później się dowiedziałam, że w tym może być jakiś ukryty homoseksualny podtekst (...) Poproszę moich psychologów z biura, by obejrzeli bajkę "Teletubbies" i ocenili, czy może być ona pokazywana w telewizji publicznej".
Biuro pomysł porzuciło.
(md)
Pewno jest normalnym transem i tyle ;)
Ale w sumie na plus nam wyszla ta cala gadka o Tinki Linki, bo sie o nas znow gadalo-)
Ostatnio widziałem też promocję homoseksualizmu w Tesco! Dawali jeden plus drugi za grosz ! Myślałem czy by nie wziąć ale w sumie mam już jeden swój do chyba za dużo by było ;)
Promocja homoseksualizmu- cóż za niedorzeczne stwierdzenie.