W Hollywood opłaca się być lesbijką.
Od kiedy Drew Barrymore przyznała, że miała romans z kobietą, znacznie podskoczyły jej filmowe gaże. Okazało się, że niektórzy producenci preferują aktorki-lesbijki tłumacząc, że taka aktorka jest bardziej zaangażowana w pracy, nie rozprasza się z powodu kolejnych romansów, wychowywaniem dzieci czy choćby pilnowaniem męża, jak to zwykła robić Melanie Griffith.
W efekcie coraz więcej aktorek stara się pozować na lesbijki lub choćby stworzyć wokół siebie aurę "innej kobiety". Ostatnio na przykład Liv Tyler, zniechęcona brakiem nowych ofert filmowych, zaczęła pokazywać się w towarzystwie tajemniczej dziewczyny, a cała plejada kandydatek na gwiazdy filmowe wręcz prosi swych agentów, by
szukając dla nich ról nie omieszkali szepnąć słówko o "podejrzanych preferencjach" przyszłych zdobywczyń Oscarów...
Źródło: Reuters
Karolnia Auchemann - Wiedeń