Hiszpania przyjazna gejom?
Madryt: Jeszcze kilkanaście lat temu geje w katolickiej Hiszpanii żyli w ukryciu, branżowe lokale znaleźć można było tylko w większych miastach a wszechwładna policja guardia civil w charakterystycznych czarnych, lakierowanych kapeluszach robiła naloty na pikiety i kluby. Wzrost dobrobytu, członkostwo w Unii Europejskiej i stabilizacja polityczna przyczyniły się jednak do powolnego wzrostu tolerancji także wobec mniejszości seksualnych. Dzisiejsza Hiszpania - szczególnie w turystycznych miejscowościach na wybrzeżu, na Balearach i Wyspach Kanaryjskich - jest prawdziwym gejowskim rajem.
Tegoroczne gejowskie święto Christopher Street Day (CSD) 26 czerwca w Madrycie pobiło wszelkie rekordy. W samym pochodzie ulicami stolicy wzięło udział około 30 tysięcy gejów i lesbijek. Festiwal open-air, jaki odbył się wieczorem cieszył się tak wielkim zainteresowaniem, że policja straciła wszelką kontrolę nad masami młodzieży tłoczącej się w wąskich uliczkach dzielnicy Chueca. CSD odbył się w tym roku także w Barcelonie choć w znacznie skromniejszym wymiarze. Oblicza się że w paradzie udział wzięło około tysiąca osób a tyle samo przybyło by wysłuchać koncertu na placu Merced. W modnej nadmorskiej miejscowości Mar Bella Beach odbył się w tamtejszym Sports Palace wielki festyn z okazji CSD w którym uczestniczyło ok. 6 tysięcy osób.
(JS)