Kolejne konsekwencje afery teczkowej
Premier Jerzy Buzek odwołał wczoraj wiceministra spraw wewnętrznych i administracji Krzysztofa Bondaryka.
Nadzorowanemu przez niego Krajowemu Centrum Informacji Kryminalnej zarzucano gromadzenie teczek z informacjami mogącymi kopromitować polityków (m. in. o homoseksualiźmie). Bondaryk zaprzeczał tym zarzutom, co jednak nie przekonało premiera Buzka, który dwa tygodnie temu zwócił się do MSWiA o raport w tej sprawie.
Teraz czekamy tylko na oficjalne wyjaśnienie odnoście dalszych losów teczek pochodzących z akcji "Hiacynt". Właściwie już po upadku komunizmu miały zostać zniszczone... lecz niestety jak dotąd brakuje na to pieniędzy...