Prostytucja w wojsku naszych wschodnich sąsiadów
W ucieczce przed coraz większą biedą w kręgach żołnierzy armii rosyjskiej, coraz więcej młodych rekrutów dorabia na chleb prostytucją.
Centrum "żołnierskiej prostytucji" stał się moskiewski plac Lubjanka przed gmachem służby bezpieczeństwa. Ceny są tu aż tak niskie, że chłopcy stali się atrakcją turystyczną i przyciągają gości nawet u USA.
Najciekawszy w tym wszystkim jest fakt, że w odróżnieniu do innych armii, armia radziecka toleruje tą "dorywczą pracę". Dorabiający prostytucją żołnierze uważani są przez swoich kolegów za szczególnie obrotnych (bez skojarzeń...) ludzi interesu.