Dziś nad ranem Rosja rozpoczęła wojnę z Ukrainą. Władimir Putin ogłosił rozpoczęcie "operacji specjalnej w Donbasie". Następnie zaczęło dochodzić do ataków na terenie całego kraju. Jak możemy pomóc osobom z Ukrainy? Podpowiadamy.
Jak pomóc osobom z Ukrainy? Sposobów jest kilka. Podpowiadamy, jak pomóc.
Pomóc można wpłacając dowolną kwotę na zbiórki mające pomóc osobom będącym w Ukrainie. Powstają ogólne zbiórki, ale również takie, które są dedykowane konkretnym grupom, najbardziej potrzebującym pomocy - na przykład dzieciom. Poniżej linki do zweryfikowanych stron:
Pomagam.pl - oficjalna zbiórka portalu Pomagam. Jak mówią: "zebrane środki przekażemy ukraińskim organizacjom zajmującymi się pomocą humanitarną".
Siepomaga.pl - zaopatrzenie w żywność i artykuły higieniczne dla mieszkańców wschodniej Ukrainy. "Nasze wsparcie obejmie osoby przemieszczające się wewnątrz kraju i uchodźców przyjeżdżających do Polski."
Ukraiński Fundusz Humanitarny - jednen z krajowych funduszy połączonych ONZ. Składki są zarządzane lokalnie pod kierownictwem ONZ. W miarę rozwoju sytuacji kryzysowych, fundusze są bezpośrednio i natychmiast udostępniane szerokiej gamie organizacji partnerskich na pierwszej linii reakcji.
Return Alive - "Dostarczamy i naprawiamy sprzęt, szkolimy wojsko i oficerów, pomagamy zmieniać Siły Zbrojne, opowiadamy o wojnie z pierwszej ręki, ograniczamy przepływ propagandy i dezinformacji."
W rozmowie z osobami aktywistycznymi działającymi na Ukrainie wciąż padają te same słowa — wspierajcie nas nagłaśniając sytuację, zgłaszając fałszywe doniesienia i rosyjską propagandę. Ważne, żeby nie podawać informacji o potencjalnych lokalizacjach ukraińskiego wojska. Należy natomiast podawać dalej sprawdzone informacje o położeniu wojsk rosyjskich.
Kolejna rzecz, która przewija się w naszych rozmowach to nacisk na polskich polityków, jakiego oczekują od nas osoby z Ukrainy. "Możecie szerzyć informacje, dzwonić do ministerstw spraw zewnętrznych prosząc o zrobienie wszystkiego, co w ich mocy" - powiedziała nam organizacja "Insight".
W polskich miastach już organizowane są demonstracje pod rosyjską ambasadą, konsulatami, oraz w innych kluczowych miejscach:
Kraków, Warszawa, Gdańsk, Kielce, Tarnowskie Góry, Łódź, Bytom.
Oczywiście należy sprawdzić, czy osoby, z którymi mamy kontakt są bezpieczne. Warto pytać, czy i jakiej pomocy potrzebują. Niektórzy mogą potrzebować noclegów, dla swoich rodzin, inni pomocy psychologicznej. Ważne, aby wspierać osoby z Ukrainy zarówno rzeczowo, jak i psychicznie.
Piątek, 02.11.2018 Przed drugą turą: Gdańsk, Kraków, Kielce, Szczecin
Piątek, 23.03.2018 Nie możesz być w Warszawie?
Wtorek, 06.02.2018 Co przyniesie referendum ws. Konstytucji?
Poniedziałek, 01.02.2016 Tęcza zbyt skrajna? Hall o flagach na demonstracjach KOD
Piątek, 15.01.2016 Lider KOD o związkach i adopcji: prawo powinno to dopuszczać
Groźba użycia atomu?
Nie dawaj mi nadziei że doświadczę wojny nuklearnej. Chyba nie znasz absolutnych podstaw w tych kwestiach, takich jak MAD.
Jeśli tak nienawidzisz swojego kraju i ludzkości, to wcale nie musisz czekać aż Putin zrzuci na nas atom, bo sa inne rozwiązania twojego problemu...
Możesz np. spakować się i wyprowadzić gdzieś do Azji na bezludna wyspę i tam z dala od wszystkiego żyć.
Ale ty wolisz wypisywać farmazony na internetach i jawnie życzyć wszystkim zagłady. To jest chore.
Czyli nie zrozumiałaś mojego postu. Broń nuklearna to straszak, a nie coś do faktycznego użycia. Gdyby kurdupel Putin zdecydował się zaatakować, nic by nie zostało z jego terytorium.
Faktem jest, że masz tak antyludzkie podejście że naprawdę to drażni. Dlatego zgadzam się z fryzjerką. Przy każdej okazji narzekasz, czy to na kraj, urzędy czy nawet gdy ktoś stara się coś zrobić dobrze. Jest tyle miejsc na świecie (nawet w Polsce) gdzie w promieniu kilku kilometrów nie masz żadnych sąsiadów. Wyprowadź się w takie miejsce i będziesz sobie narzekać na krety i lisy.
Moja mizantropia nie jest zależna od fizycznego dystansu.
Dlatego pchasz się na portale społecznościowe żeby przebywać wirtualnie z ludźmi i z nimi rozmawiać? Czym twoje zachowanie różni się od zwykłego bycia atencjuszem? Nikogo nie obchodzi, że nie lubisz ludzi. Chociaż moeie, dla mnie to wygląda raczej na typowo polskie szukanie uwagi innych przez narzekanie na wszystko co się da. Niby tak nienawidzisz tego kraju, a jesteś uosobieniem najbardziej charakterystycznej negatywnej cechy. Gratuluję.
Groźba użycia atomu?
Nie dawaj mi nadziei że doświadczę wojny nuklearnej. Chyba nie znasz absolutnych podstaw w tych kwestiach, takich jak MAD.
Jeśli tak nienawidzisz swojego kraju i ludzkości, to wcale nie musisz czekać aż Putin zrzuci na nas atom, bo sa inne rozwiązania twojego problemu...
Możesz np. spakować się i wyprowadzić gdzieś do Azji na bezludna wyspę i tam z dala od wszystkiego żyć.
Ale ty wolisz wypisywać farmazony na internetach i jawnie życzyć wszystkim zagłady. To jest chore.
Czyli nie zrozumiałaś mojego postu. Broń nuklearna to straszak, a nie coś do faktycznego użycia. Gdyby kurdupel Putin zdecydował się zaatakować, nic by nie zostało z jego terytorium.
Faktem jest, że masz tak antyludzkie podejście że naprawdę to drażni. Dlatego zgadzam się z fryzjerką. Przy każdej okazji narzekasz, czy to na kraj, urzędy czy nawet gdy ktoś stara się coś zrobić dobrze. Jest tyle miejsc na świecie (nawet w Polsce) gdzie w promieniu kilku kilometrów nie masz żadnych sąsiadów. Wyprowadź się w takie miejsce i będziesz sobie narzekać na krety i lisy.
Moja mizantropia nie jest zależna od fizycznego dystansu.
Groźba użycia atomu?
Nie dawaj mi nadziei że doświadczę wojny nuklearnej. Chyba nie znasz absolutnych podstaw w tych kwestiach, takich jak MAD.
Jeśli tak nienawidzisz swojego kraju i ludzkości, to wcale nie musisz czekać aż Putin zrzuci na nas atom, bo sa inne rozwiązania twojego problemu...
Możesz np. spakować się i wyprowadzić gdzieś do Azji na bezludna wyspę i tam z dala od wszystkiego żyć.
Ale ty wolisz wypisywać farmazony na internetach i jawnie życzyć wszystkim zagłady. To jest chore.
Czyli nie zrozumiałaś mojego postu. Broń nuklearna to straszak, a nie coś do faktycznego użycia. Gdyby kurdupel Putin zdecydował się zaatakować, nic by nie zostało z jego terytorium.
Faktem jest, że masz tak antyludzkie podejście że naprawdę to drażni. Dlatego zgadzam się z fryzjerką. Przy każdej okazji narzekasz, czy to na kraj, urzędy czy nawet gdy ktoś stara się coś zrobić dobrze. Jest tyle miejsc na świecie (nawet w Polsce) gdzie w promieniu kilku kilometrów nie masz żadnych sąsiadów. Wyprowadź się w takie miejsce i będziesz sobie narzekać na krety i lisy.
Groźba użycia atomu?
Nie dawaj mi nadziei że doświadczę wojny nuklearnej. Chyba nie znasz absolutnych podstaw w tych kwestiach, takich jak MAD.
Jeśli tak nienawidzisz swojego kraju i ludzkości, to wcale nie musisz czekać aż Putin zrzuci na nas atom, bo sa inne rozwiązania twojego problemu...
Możesz np. spakować się i wyprowadzić gdzieś do Azji na bezludna wyspę i tam z dala od wszystkiego żyć.
Ale ty wolisz wypisywać farmazony na internetach i jawnie życzyć wszystkim zagłady. To jest chore.
Czyli nie zrozumiałaś mojego postu. Broń nuklearna to straszak, a nie coś do faktycznego użycia. Gdyby kurdupel Putin zdecydował się zaatakować, nic by nie zostało z jego terytorium.
Groźba użycia atomu?
Nie dawaj mi nadziei że doświadczę wojny nuklearnej. Chyba nie znasz absolutnych podstaw w tych kwestiach, takich jak MAD.
Jeśli tak nienawidzisz swojego kraju i ludzkości, to wcale nie musisz czekać aż Putin zrzuci na nas atom, bo sa inne rozwiązania twojego problemu...
Możesz np. spakować się i wyprowadzić gdzieś do Azji na bezludna wyspę i tam z dala od wszystkiego żyć.
Ale ty wolisz wypisywać farmazony na internetach i jawnie życzyć wszystkim zagłady. To jest chore.
Groźba użycia atomu?
Nie dawaj mi nadziei że doświadczę wojny nuklearnej. Chyba nie znasz absolutnych podstaw w tych kwestiach, takich jak MAD.
Groźba użycia atomu?