Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Czwartek, 09.04.2020, Aktualizacja: Środa, 01.04.2026

Koronawirus królów

Podziel się Tweetnij Skomentuj (2)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (2)

Jakub Sieńczyk o wyborach prezydenckich

Upór, z jakim prze Kaczyński ku usłanym trupami majowym wyborom, to, wbrew popularnej wśród mediów liberalnych teorii, nie świadectwo oderwania od rzeczywistości. Jest wręcz odwrotnie: to świadectwo obsesyjnego do niej przywiązania - co również jest swojego rodzaju schorzeniem, pokrewnym w naturze, lecz przeciwnym w objawie.

Pogłoski o rzekomym szaleństwie zmurszałego imperatora są grubo przesadzone: jeśli ośli upór prezesa o bowiem czymś świadczy, to o atomowych pokładach cynizmu, który z kolei zawsze zamieszkuje ciemną, o ile nie najciemniejszą stronę realizmu. Tylko konsekwentne przeprowadzenie elekcji prezydenckiej w szczycie pandemii praktycznie zagwarantuje kandydatowi Dudzie obronę posępnego tytułu. Po pierwsze, przesunięcie wyborów na jakikolwiek późniejszy termin zmusi wodzów narodu do skonfrontowania się ze społeczną ewaluacją nie tylko skuteczności przeprowadzenia kraju przez kryzys, ale również stopniu przygotowania doń - a jest to stopień skrajnie rozpaczliwy, który to stan rzeczy nie przeszkodził Zjednoczonej Prawicy w przepierdoleniu za pięć dwunasta dwóch miliardów złotych na robocika propagandowego. Po drugie, zdrowy rozsądek oraz masowe wzburzenie zapewne powstrzyma od udziału w wyborczym absurdzie znaczną część uprawnionych - z pominięciem emisariuszy żelaznego elektoratu. W tym scenariuszu - kalkuluję na kolanie ze strapionym, gowinowym grymasem - zwycięża Duda w pierwszej turze z wynikiem rzędu pięćdziesięciu pięciu procent głosów przy frekwencji w okolicach procent dwudziestu.


Po trzecie natomiast i po ostatnie, jakby na to nie patrzeć - wymiana kapitana okrętu, nawet jeśli okręt ten istnieje tylko teoretycznie, a żagiel uszyty został przez załogę jej własnym sumptem z brudnych gaci, wydaje się koncepcją ryzykowną. Okręt niesterowny, unieruchomiony poprzez pat decyzyjny pomiędzy nowym kapitanem a starymi admirałami, ma znacznie większe szanse na katastrofę niż sterowany jakkolwiek. Można tą wizją wyborczo grać, ale tak naprawdę nie trzeba: instynkt przetrwania, ledwie dyszący pod wałeczkami tłuszczu i grubą warstwą popkulturowego osadu, sam podpowiada określone zachowania: nie wchodź do lasu nocą. Nie budź niedźwiedzia. Nie jedz żółtego śniegu. Nie głosuj na prawnuczkę nieżyjących od osiemdziesięciu lat patriarchów, emitującą pensjonarskie manifesty ze starannie wyreżyserowanych wnętrz przedwojennej burżuazji.

ZOBACZ TEŻ Mapa nieuctwa O mapie stref wolnych od LGBT


Wędrująca przy nodze Kaczyńskiego marka "wybitnego stratega", plącząca przeciwnikom politycznym nogi i języki, wydaje się mieć coraz mniej wspólnego z rzeczywistością - o ile miała kiedykolwiek. To nie kto inny przecież niż Kaczyński wysadził za pomocą prowokacji CBA w powietrze własny gabinet osobliwości z Lepperem i Giertychem; to Kaczyński zagrał w 2007 roku w skrócenie zwycięskiej kadencji Sejmu i przegrał; to Kaczyński spędził osiem lat w beznadziejnej opozycji i głębokim upokorzeniu ("nie ma z kim przegrać wyborów"); to Kaczyński, wreszcie, źle zdiagnozował emocje społeczne po katastrofie rządowego Tupolewa i przegrał bezpośrednie wybory prezydenckie z jałowym wąsaczem, drugoligowym politykiem Platformy Obywatelskiej (na którym zemścił się zresztą pięć lat później za pomocą czwartoligowego polityka Prawa i Sprawiedliwości). Gra Kaczyński od lat, z wokulszczą wytrwałością i maniackim uporem, lepiej lub gorzej, wciąż w to samo: we władzę. Plansza się nie zmienia; zmieniają się natomiast figury: nadużycie, prowokacja, mezalians, zdrada, manipulacja, propaganda, kłamstwo, tradycja, religia, brat, rodzina, duma, zamach, lęk. Czy nadszedł w końcu czas na ludzkie życie? Być może. Być może nadszedł. Nic nowego pod smoleńskim słońcem.

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (11)
krajalnica rollo92 tremere barakiel prezeska24 gapka upstairs_at_you zofia-chlopecka karol-k kierownik2
Nie podoba mi się (8)
les-bi-honest bisiek bapsi89 pracownik-roku pioter123
Komentarze (2)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
09.04.2020 18:35 czarekz
Jarosław Kaczyński nie jest dzieckiem PZPR (ani PPR, ani tym bardziej KPP czy KPRP lub SDKPiL), ale Primo de Riverów (ojca i syna), Francisco Franco, Pinocheta oraz last but not least Chicago Boys. Stąd jego początek, na próżno się bronić, że strawestuję wieszcza. Dla zrozumienia konsekwentnej psychiki tego człowieka warto przeczytać jego rozmowę z Teresą Torańską z tomu “My” (1994 – jest tam zakreślony do dziś realizowany program; to nieomal tak, jak z Adolfem Hitlerem, który w “Mojej walce” wyłożył wszystko na stół i następnie zrealizował przy pomocy wielkiego kapitału rodzimego i zza Atlantyku). Dla uzupełnienia można też przeczytać “Lewy czerwcowy” Kurskiego i Semki – co pozwoli zaleźć się w towarzystwie Goebbelsa i Hannsa Johsta.

Najsmutniejsze jednak to, jak PO i PiS kontynuują współpracę ponad podziałami w czas morowy.
PiS mówi: głosujcie, nic się nie dzieje, a jak włożycie bezszczelne maseczki i urękawiczycie się to na pewno wygra demokracja, czyli Duda.
PO mówi: nie głosujcie, bo po wyjściu z lokali lub nadaniu głosu na poczcie padną miliony, a przegra demokracja, czyli wygra Duda.

Nikt nie prowadzi dyskusji nad meritum, a właściwie nad dwoma meritami:

1. wybory w stanie chaosu i braku kampanii wyborczej, przedstawiania programów nie mają sensu; to nie będzie demokracja, nawet tak kulawa jak przez ostatnie lata, ale farsa; w związku z tym wszyscy kontrkandydaci Dudy powinni zrezygnować ze startu w wyborach.

2. histeria koronowirusowa nie ma sensu, jasno pokazują to dane ściśle naukowe: zachorowalność (nie zakażenie, zainfekowanie - ale zachorowanie w wyniku infekcji wirusem na np. zapalenie płuc) w grupie wiekowej 30-39 oraz poniżej tego wieku jest praktycznie zerowe; wirus zagraża osobom w wieku powyżej 65 lat i z poważnymi schorzeniami chronicznymi (średnia wieku osób zmarłych w Szwajcarii to ponad 80 lat, we Włoszech ponad 72); stosowane testy wykrywają wirusa, ale nie wykrywają przeciwciał, świadczących że osoba posiadająca przeciwciała zetknęła się z wirusem, nie zachorowała lub zachorowała łagodnie - i uzyskała odporność; przeciwciała można wykrywać - i to już na świecie się robi, wstępne wyniki wskazują, że odporność może mieć duża część ludności; nie ma więc sensu całkowita izolacja, ale izolacja osób zagrożonych (starych, chorych chronicznie, bezdomnych itd.);

to jest istota sprawy.

Obu jednak partiom (PO i PiS) pospołu zależy by społeczeństwo było zastraszone, by w tym okresie przepchnąć ustawy godzące w prawa obywatelskie oraz przekazujące "pomoc" wielkim kapitalistom (korporacjom, bankom).
cytuj zgłoś 5 1
Ikona
09.04.2020 15:58 Aeth
Nie bardzo rozumiem narrację że wybory będą usłane trupami. Z tego co rozumiem nie można ich odroczyć nie wprowadzając stanu wyjątkowego. Ta epidemia się nie skończy w przeciągu miesiąca czy dwóch - mogą być kolejne fale i ludzie będą umierać, chociaż na mniejszą skalę dzięki obecnej izolacji. Wyobrażacie sobie wprowadzenie stanu wyjątkowego tylko po to żeby odroczyć wybory i w rezultacie sparaliżować jeszcze bardziej nasz kraj? Kto tak naprawdę przez te wybory korespondencyjne zginie? Listonosze? Serio? Przecież i tak teraz logistyka pracuje na pełnych obrotach przez to że ludzie siedzą w domach i listonosze i tak mają pełne ręce roboty. Kto zapłaci odszkodowania firmom? Kto weźmie na siebie odpowiedzialność za zruinowanie gospodarki? Abstrahując od wyborów, problemem naszej współczesnej kultury jest to, że kompletnie zapomnieliśmy jak sobie radzić w sytuacji prawdziwego kryzysu; takiego gdzie giną ludzie. Jest dla nas nie do pomyślenia, żeby poświęcić życie paru jednostek dla dobra większego ogółu. Od dziesięcioleci nie mieliśmy żadnych wojen ani wybuchów zarazy i mam wrażenie że wpadamy obecnie w większą paranoję niż to konieczne. Może na przykład lepszym rozwiązaniem było by izolować tylko najstarszą grupą wiekową, gdzie śmiertelność jest najwyższa, a nie całą populację, ruinując przy tym gospodarkę i pozwalając Chinom wziąć prym. Moim zdaniem USA celowo pozwoliło sobie na znacznie większą początkową ignorancję wobec wirusa niż znaczna część Europy - o ile nie rozpadnie im się rząd przez to że zgineło tylu ludzi, to dzięki temu poświęceniu będą mogli dalej wieść prym na światowej arenie gospodarczej. Myślę że nie są głupi i w sztabach siedzą ludzie którzy mają to wszystko dokładnie wykalkulowane, wliczając w to reakcję społeczeńtwa.
cytuj zgłoś 0 1
Jakub Sieńczyk
Autor
Jakub Sieńczyk
TAGIWięcej
Andrzej Duda CBA Jarosław Kaczyński koronawirus Lepper pandemia Platforma Obywatelska polityka Polityka Polska Prawo i Sprawiedliwość propaganda Społeczeństwo wybory prezydenckie Wybory prezydenckie w czasie pandemii
Powiązane
Obraz Środa, 08.07.2020 Syn Gowina głosuje na Trzaskowskiego! Namawia też do tego innych Obraz Niedziela, 24.05.2015 Przed nami RP w wersji 3.5 Obraz Poniedziałek, 26.05.2025 Nie pozwólcie bagatelizować pamięci o roku 2019. Czy partii Razem umyka perspektywa osób LGBT? Obraz Sobota, 04.07.2020 Oliwa do ognia: nie czas żałować adopcji, gdy giną młodzi ludzie Obraz Poniedziałek, 29.06.2020 Tuż po pierwszej turze Duda atakuje osoby LGBT: ludzie drżą na myśl o adopcji przez pary jednopłciowe
Inne tematy
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu? Sobota, 16.05.2026 Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się