Bycie sobą to duże wyzwanie. Bycie sobą w kraju, w którym plują na ciebie z sejmowej mównicy, ambony i mediów to wyzwanie tak przerażająco wielkie, że mało kto jest na to gotów. Patologie (a za takie uważam ideowego potworka POPiS-Kościół-boomerowi dziennikarze) rodzą kolejne patologie. I w ten sposób dostajemy osoby nieheteroseksualne, które robią wszystko, by wpisać się w istniejące normy.
Życie jest często najgorszym, co może się w życiu przytrafić. Wiem to, sam tak mam. Kumam, że przypierdolenie komuś w sieci może być dla niektórych najłatwiejszym, może czasami jedynym pomysłem na rozładowanie frustracji, które mają prawo się w nas gromadzić. Trudno nie być osobą sfrustrowaną, gdy codziennie pluje się na nas, nasze rodziny, nasze miłości, życie, prawa i honor z każdej strony. Mnie też to frustruje. Musimy jednak wypracować w sobie jakąś formułę wzajemnej empatii. Nie może być tak, że najcięższe ciosy lesbijka dostanie od innej lesbijki, osoba trans od biseksa, który wyśmieje jej wygląd, a gej od drugiego geja, którego najlepszy przyjaciel dostał kosza od tego pierwszego.
Mam znajomego lewaka: biały cis hetero, ale raczej z tych porządnych, który ma w sobie świetną cechę budzenia zaufania. Cecha świetna, bo jest dziennikarzem, a dzięki niej łatwo może wchodzić w środowiska mocno prawicowe. I wchodzi, bada, obserwuje, co tam się dzieje. Ostatnio opowiedział mi, że po którejś z kolei ostatnich burz w lewicowej bańce, jeden z jego prawackich znajomych opowiedział mu żarcik, który ponoć krąży w tamtych środowiskach:
Wiesz czym się różni prawak od lewaka? Największym wrogiem prawaka jest lewak, a największym wrogiem lewaka jest drugi lewak.
I nie, nie uważam, żebyśmy teraz mieli być środowiskiem jednolicie nijakim. Nie uważam też, że trzeba ograniczyć wewnętrzną krytykę, bo tylko myślenie krytyczne ma sens, a samą krytykę już powyżej oddzieliłem od hejtu. Uważam jednak, że stać nas na bycie lepszymi osobami. Nas, bo sam też wielokrotnie zaczepiałem czy dawałem się wkręcić w personalne wycieczki, które prowadzą donikąd, a ich celem jest tylko zwykłe dokuczenie. Serio, dokuczają nam z prawie każdej strony. Nie dokuczajmy sobie nawzajem, szkoda marnować energię na te teatrzyki.
PS. To nie jest tak, że geje nagle i masowo zaczęli być masowo złymi osobami. Piszę oczywiście o pewnym wycinku społeczności, opierając się na własnych doświadczeniach i obserwacjach oraz celowo pomijając inne osoby niehetero, ponieważ nie mam aż tylu doświadczeń z nimi i nie jestem nimi, by móc formułować o nich i w ich imieniu jakieś opinie.
Środa, 12.06.2019 Hejt na Macieja Musiała po publikacji zdjęcia w tęczowej koszulce
Środa, 19.12.2018 Bycie gejem, czy lesbijką to nie pogląd polityczny
Wtorek, 21.11.2017 Pomagamy Ewie Hołuszko
Poniedziałek, 14.11.2016 Pary LGBT również istnieją!
Środa, 21.06.2023 Daukszewicz, Jacoń i potwór
Jesteś bi np ?
Ktoś dał minus bo się spytałem o twoja orientację bo chciałem wiedzieć czemu kobiety niehetero są agresywne w stosunku do ciebie widać ktoś niezauwazył że było w formie pytającej bo wiem, kojarzę że lesbijki nieakceptują bi kobiet
A pod tym 2 minusy, którzy nie rozumieją mnie
Co ja złego pisze?
Jak się okazuje trudno zaakceptować inność, nawet gdy samemu jest się innym i tej akceptacji potrzebuje.
Na szczęście tylko krowa nie zmienia zdania, człowiek zawsze może przezwyciężyć swoje uprzedzenia (wiem po sobie)
Jesteś bi np ?
Ktoś dał minus bo się spytałem o twoja orientację bo chciałem wiedzieć czemu kobiety niehetero są agresywne w stosunku do ciebie widać ktoś niezauwazył że było w formie pytającej bo wiem, kojarzę że lesbijki nieakceptują bi kobiet
Jesteś bi np ?
Panseksualna, czyli pewnie jestem jak złoty smok w Wiedźminie :P o tej orientacji rzadko się mówi. Jednak często wolę mówić, że jestem les, bo podobno kobiety o innej orientacji to tylko chcą wykorzystać biedną lesbijkę do seksu w trójkącie z facetem, zdradzają męża na boku, albo ruchają się z każdym xD. Z takim zdaniem często spotykam się w internecie i to najbardziej powszechny przejaw nietolerancji.
Panseksualna czyli zakochujesz się w osobach niezależnie od orientacji i płci
Mało osób słyszało o orientacji panseksualnej to prawda
Deadpool jest panseksualny,
Rose z Mirakulum też niektórzy uważają, że jest panseksualna,
Art. 212.
§ 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności,
podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku.
§ 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Ja na sobie zetknąłem się z bifobią kilka razy, co jest przykre. O wewnątrzśrodowiskowym hejcie słyszałem też. Np. że gej, który jest ,,męski'' hejtuje przegiętych, geje hejtujących trans, albo lesbijki hejtujące bi, a także ,,prawdziwi trans'' hejtujący ,,udawanych''. I też w swoim tęczowym otoczeniu zdarzały mi się np sytuacje, gdzie padały rasistowskie żarty, z Holokaustu, itp. Boli mnie to i staram się zawsze powiedzieć: słuchajcie takie żarty są straszne, przestańcie.
Nie, nie jestem czysty ani idealny i pewnie też zdarzyło mi się wypalić jakiś głupi tekst albo żart np. na tle religijnym, ale jednak staram się to ograniczać i pracować, bo to dla mnie ważne.
Jesteś bi np ?
Panseksualna, czyli pewnie jestem jak złoty smok w Wiedźminie :P o tej orientacji rzadko się mówi. Jednak często wolę mówić, że jestem les, bo podobno kobiety o innej orientacji to tylko chcą wykorzystać biedną lesbijkę do seksu w trójkącie z facetem, zdradzają męża na boku, albo ruchają się z każdym xD. Z takim zdaniem często spotykam się w internecie i to najbardziej powszechny przejaw nietolerancji.
Jesteś bi np ?