"Przyszłość może być lepsza dla mnie i dla nich, gdybyśmy zastanowili się, co poprawić i co zmienić nie uciekając się do minionych, konserwatywnych rozwiązań, bo one nie pomogą nam zrozumieć świat takim, jakim rzeczywiście jest dzisiaj" - mówi w rozmowie z Konradem Krzysztofikiem Anna Grodzka, działaczka, polityczka, była posłanka.
Czy prof. Krystyna Pawłowicz kiedykolwiek się ustosunkowała do nieprzyjętego zaproszenia?
Nigdy tego nie zrobiła.
W swojej książce „Mam na imię Ania” dzielisz się korespondencją z kobietą, która nie potrafi zrozumieć Twojej transpłciowości. Jak zakończyła się wasza wymiana argumentów, czy książkowa Ala ogarnęła temat?
Niestety nie.
Z czego to wynika?
Są ludzie, którzy nie są w stanie dyskutować ze swoimi poglądami. Mają je tak sztywno osadzone w świadomości, że ciężko im je rozwijać lub zmieniać.
Czyli elementarnie rzecz ujmując, Ala ma światopoglądowego kota?
Wiesz, to nie był odosobniony przypadek. Straciłam około 75% znajomych i przyjaciół po ujawnieniu swojej transpłciowości. Jedni ostentacyjnie, inni dyskretnie przerwali nasze relacje.
Czy zdarzyło się, że ktoś po prostu potrzebował czasu, by zrozumieć i w końcu wrócił?
Ci, którzy nie chcieli rozmawiać, zrozumieć, porzucili nasze relacje na dobre. Większość tych, którzy rozmawiali, pozostali ze mną.
We wspomnianej książce zachęcasz ludzi homoseksualnych do wyjścia z szafy, a ludzi transpłciowych już nie. Jeśli całe społeczeństwo LGBT wyszłoby z szaf, to czy ich głos nie dotarłby dalej?
Większość ludzi transpłciowych nie chce być uznawana za osoby trans. Zamiast tego, chcieliby być uznawani za osoby płci przez siebie odczuwanej. Ja zdecydowałam się zostać „etatową osobą transpłciową”. Przyjęłam to jako swoją misję, by uświadamiać ludziom, że są takie osoby i należy o nich myśleć jako o części społeczeństwa. Inaczej jest w przypadku osób homoseksualnych, którym łatwiej jest nawiązać uczciwe relacje z ludźmi po ujawnieniu swojej seksualności.
Niestety często jest tak, że lęk przed dyskryminacją lub odrzuceniem powstrzymuje osoby homoseksualne przed otwartością.
Jako psycholożka, czy zakładasz, że osoby LGBT są z zasady o słabszej kondycji psychicznej?
Chciałabym powiedzieć, że jest wręcz przeciwnie. Niemniej jednak są to osoby o podobnej kondycji jak reszta społeczeństwa.
Jeśli miałabyś dopisać nowy rozdział w swojej książce, to o czym by był?
Myślę, że opisałabym moje doświadczenia w polityce. Książka jest bardzo osobista, ma lekko dydaktyczny charakter, zapewne kontynuowałabym to, bo chyba nie umiałabym inaczej.
W Empiku pojawił się poradnik o tym, jak leczyć homoseksualizm. Czy to objawienie?
Homoseksualizm, czy biseksualizm to nie jest chorobą. Znam kobietę, która miała męża, wychowała z nim dzieci. Po śmierci męża zakochała się w innej kobiecie i szczęśliwie z nią żyje. Czy ta pani zachorowała, a może była chora? Czy należałoby ją leczyć?
Jako psycholożka wypowiem się, że żaden psycholog o zdrowych zmysłach i poważnie podchodzący do swojego zawodu nie brałby się za leczenie homoseksualizmu.
Niemniej jednak zdaję sobie sprawę, że człowieka można zmusić do wszystkiego poprzez pranie mózgu, agresywne oddziaływanie na psychice. Poddanie się takiej pseudoterapii na pewno wpędzi w chorobę.
Jakie kroki powinien powziąć rodzic podejrzewający transpłciowość swojego dziecka?
Przede wszystkim kochać je, zainteresować się jego problemem, komunikować się z nim i razem sięgać po wiedzę udając się do ośrodków terapeutycznych, by dowiedzieć się, jak sobie z tym radzić.
Gdzie wkrótce pojawi się Anna Grodzka, co jest w planach?
Wyjątkowo zgodziłam się z Tobą na wywiad o transpłciowości. Odmawiam mediom udziału w takich rozmowach. Zrobiłam w tej sprawie, ile mogłam i wiele ludzi zaangażowało się w to, co zaczęłam — na przykład udzielając się w mojej fundacji Trans-Fuzja. Jest następne pokolenie, które w realizacji mojej misji skutecznie mnie zastępuje i robi to jeszcze lepiej.
Ja teraz angażuję się w stowarzyszeniu Społeczeństwo FAIR i fundacji Naprzód. Działam na rzecz popierania idei bezwarunkowego dochodu podstawowego i społecznych praw człowieka.
Niestety ze względu na chorobę kręgosłupa, mam problemy z poruszaniem się. Dlatego też nie pojawiam się na demonstracjach. Mam nadzieję, że rehabilitacja i operacja kręgosłupa pozwolą mi wrócić do bardziej mobilnej pracy.
Dziękuję za rozmowę i życzę powrotu do zdrowia.
Czwartek, 19.04.2018 Kochanowski prozą: Tęczowe tsunami!
Środa, 07.12.2011 Wywiady IS: Anna Grodzka
Czwartek, 29.05.2025 Wybory 2025: czy potrzebujemy kolejnej lekcji pokory?
Wtorek, 10.09.2019 Terlikowski: żałuję swoich wypowiedzi na temat Anny Grodzkiej
Wtorek, 05.02.2019 Biedroń lakmusowy
>podaj złą definicję
>nie zgódź się z nią
Mogło być gorzej.