Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Poniedziałek, 09.06.2014, Aktualizacja: Środa, 01.04.2026

Yves Saint Laurent

Podziel się Tweetnij Skomentuj (8)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (8)

Geniusz, gej i najsłynniejszy projektant mody

Najpierw był film dokumentalny, teraz jest fabuła, za chwilę będzie kolejna. Na naszych oczach Yves Saint Laurent (1936-2008) przeistacza się ze słynnego kreatora mody w legendę. Ogromną rolę odgrywa w tym jego wieloletni partner.

- Krzysztof Tomasik -

Bez Pierre'a Berge prawdopodobnie nie byłoby takiego Yves Saint Laurenta, jaki podbił świat mody. To on stworzył mu warunki do pracy, zdobywał pieniądze, kierował domem mody od strony organizacyjnej, a jednocześnie przez kilkadziesiąt lat znosił humory, nałogi i romanse ukochanego, zachęcając do tworzenia. Przez cały ten czas był w cieniu geniusza, ale teraz się to zmienia. Najpierw Berge stał się narratorem w filmie dokumentalnym „Szalona miłość”, który był pokazywany także w polskich kinach, teraz jest równoważnym bohaterem fabuły „Yves Saint Laurent”, która właśnie weszła na ekrany.

Biografia takiej postaci jak YSL prędzej czy później musiała powstać, szczególnie we Francji, gdzie swoje gwiazdy się wielbi, a pamięć o nich pielęgnuje. Oglądane kilka lat temu filmy o Edith Piaf czy Coco Chanel należą do tego samego nurtu popularyzującego wybitne nazwiska poprzez mniejsze lub większe uproszczenia ich życiorysów. W tym przypadku nowość polega na homoseksualizmie bohatera, który na szczęście nie został przemilczany ani zminimalizowany. To chyba największa zaleta tego filmu.

Poza tym otrzymujemy dość konwencjonalny przegląd życia YSL (Pierre Niney), od nastoletniości, aż do czasów, kiedy żegna się ze światem mody. Całość ogląda się bez bólu, bo też mamy do czynienia z biografią zdecydowanie niebanalną. Na talencie Laurenta poznał się już sam Christian Dior (Patrice Thibaud), który uczynił go nie tylko asystentem, ale głównym projektantem swojego domu mody po własnej śmierci. Potem było poznanie Pierre'a Berge (Guillaume Gallienne), zakończona sukcesem ryzykowna próba stworzenia własnej marki, a po drodze szereg dramatycznych wydarzeń, np. załamanie nerwowe związane z próbą wcielenia do wojska.

Opowieść toczy się dość płynnie i może to jest jeden z problemów tego filmu. Z następujących po sobie scen niewiele wynika, ogląda się je bez emocji, brakuje momentów przełomowych, dominuje wrażenie, że kolejne wątki zostały przez reżysera odhaczone tylko po to, żeby historia toczyła się dalej. Dobrym przykładem jak to (nie) działa w praktyce może być postać Victoire (Charlotte Le Bon), najlepszej przyjaciółki YSL i ukochanej modelki, która przez niektórych była nawet brana za jego partnerkę. To jedna z najważniejszych bohaterek pierwszej części filmu, w pewnym momencie następuje jednak zerwanie, Victoire znika i... tyle, nic z tego nie wynika, na nikim nie robi to wrażenia.

Najbardziej konwencjonalnie pokazany jest związek Berge i Laurenta. O ile opowiadający o nich dokument nazywał się „Szalona miłość”, w tym wypadku mamy tego odwrotność. Nie tylko o szaleństwie, ale nawet jakimkolwiek ryzyku nie ma mowy, ta relacja bardzo szybko zaczyna przypominać biznesowe porozumienie, w którym obie strony znoszą cierpliwie swoje wady w imię celów wyższych. Dla Pierre'a Berge jest to przeświadczenie o geniuszu partnera, w przypadku YSL - poczucie bezpieczeństwa i swoboda twórcza.

W ogóle film jest dość mieszczański i to zarówno w pokazywaniu „skandalicznych” i „bulwersujących” momentów z życia projektanta, jak i rewolucyjności jego mody. Niezmiernie trudno przekazać to na ekranie, ale mało który z widzów byłby w stanie wyjaśnić po projekcji na czym polegało jego nowatorstwo i dlaczego wywoływał aż tak wielkie emocje, nie tylko we Francji. Dość przytoczyć słowa Jerzego Turowicza, który na łamach „Tygodnika Powszechnego” pisał już w 1959 roku: „Mniej więcej od roku w dziedzinie mody damskiej dzieją się rzeczy straszne, bo przeciwne naturze. Suknia-worek, suknia trapez, suknia-balon, baby look – to są rzeczy potworne. W życiu codziennym, przy pracy, na ulicy, nie wygląda to może tak źle, zdrowy instynkt kobiety sprawia, że nawet ulegając tyranii mody, dostosowuje ją do potrzeb życia i do reguł estetyki. Zresztą, młoda, zgrabna dziewczyna potrafi wyglądać ładnie, cokolwiek by na siebie włożyła. Głównym winowajcą tego wszystkiego jest 22-letni Yves Saint Laurent, od roku dzierżyciel berła w królestwie mody. Podejrzewam, że ten młody, niezgrabny i nieśmiały człowiek o powierzchowności protestanckiego pastora, jest w głębi ducha zaciętym wrogiem kobiet”.

Najlepsze w filmie „Yves Saint Laurent” są pojedyncze sceny, czasem drugi plan, ciekawostki takie jak pojawiający się Andy Warhol czy Karl Lagerfeld, którego gra Nikolai Kinski, syn słynnego Klausa Kinski. Odpowiednio wyeksponowane są też piękne, oryginalne stroje autorstwa YSL, prawdziwe dzieła sztuki, wypożyczone specjalnie do filmu z muzeum. Jeden z najjaśniejszych punktów to także Pierre Niney w roli tytułowej, który potrafi oddać skomplikowany charakter swojego bohatera, będąc nieśmiały i neurotyczny, a jednocześnie potwornie egotyczny, a do tego wiarygodny zarówno jako nastolatek, jak i coraz starszy mężczyzna.

Film jest też ciekawy w kontekście kolejnej produkcji o życiu Yves Saint Laurenta, która 1 października wejdzie na francuskie ekrany, na razie była pokazywana w Cannes. Obraz nosi tytuł „Saint Laurent”, reżyserem jest Bernard Bonello, a w obsadzie są takie gwiazdy jak Helmut Berger (legendarna muza Luchino Vicontiego), Valeria Bruni Tedeschi (aktorka Ozona) czy Dominique Sanda (pamiętna ze starych filmów Bertolucciego). O ile jednak „Yves Saint Laurent” miał od początku błogosławieństwo i wsparcie Pierre'a Berge, o tyle kolejny film spotkał się z jego strony z ostrą krytyką. Zapowiada się ciekawie!



„Yves Saint Laurent”, reż. Jalil Lespert, Francja 2013.
Wyst: Pierre Niney, Guillaume Gallienne, Charlotte Le Bon, Laura Smet Marie de Villepin, Nikolai Kinski. Dystr: Vue Movie Distribution. Premiera: 30 maja 2014 r.

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (122)
ad bezustannie endgame cubalibre2 tosskawka96 olija girlwithpearl andy97 elmex awake86
Nie podoba mi się (1)
Komentarze (8)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
Wyróżniony 09.09.2014 17:19 wyjdz
Byłam i genialny film jak dla mnie :) GORĄCO POLECAM.
cytuj zgłoś 0 0
Madeeeleeeine
Wyróżniony 09.06.2014 18:55 Madeeeleeeine (27) Kraków
Film genialny, porywający, a całość z pięknymi kostiumami, w świetnej scenerii. PIĘKNE ZDJĘCIA! Całość zachwycająca.
cytuj zgłoś 1 3
shingao 新顔
10.06.2014 19:03 shingao (40) Szczecin
sourfind:
Sorry, ale pieprzę męskich projektantów i całe to towarzystwo modowe, które mówi kobiecie jak ma wyglądać, a w efekcie robią z niej anorektycznego chłopaczka - bezbiustne, bezdupne i ledwo się trzymające na patykowatych nogach. Fuck that!


Wychudzone szkielety są fuj. Na kościach, oprócz skóry, powinno być choć odrobinę tłuszczu i mięśni.
cytuj zgłoś 0 1
カリン
10.06.2014 17:59 カリン dodane przez Facebooka
mi też
cytuj zgłoś 0 0
Katarzyna
10.06.2014 17:50 Katarzyna dodane przez Facebooka
Czy tylko mi tak 'wychodziło' - czytając powyższe, że K. Tomasik był wieloletnim partnerem Yves? ;}
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
09.06.2014 19:54 sourfind
Sorry, ale pieprzę męskich projektantów i całe to towarzystwo modowe, które mówi kobiecie jak ma wyglądać, a w efekcie robią z niej anorektycznego chłopaczka - bezbiustne, bezdupne i ledwo się trzymające na patykowatych nogach. Fuck that!
cytuj zgłoś 11 3
deng zgao ping
09.06.2014 18:25 deng zgao ping
Juz kilka lat temu byl film o tym facecie i jego partnerze i byl nudny jak flaki z olejem a do tego pokazywal atroficzny zwiazek oparty na kasie a nie na milosci.
cytuj zgłoś 2 1
gronostaj
09.06.2014 16:26 gronostaj (30) Poznań
,,[...]przez kilkadziesiąt lat znosił humory, nałogi i romanse ukochanego, zachęcając do tworzenia."

Zaiste chwalebne. : /
cytuj zgłoś 10 1
Krzysztof Tomasik
Autor
Krzysztof Tomasik
Stały publicysta Queer.pl, badacz polskiego homoseksualizmu, biografista
Autor książek "Homobiografie" (2008) i "Gejerel" (2012), redaktor zbioru PRL-owskich reportaży "Mulat w pegeerze" (2011). Na Uniwersytecie Krytycznym Krytyki Politycznej w Warszawie prowadzi zajęcia z cyklu "Inna strona polskiego kina", wraz z Mariuszem Kurcem współgospodarz programu "Lepiej późno niż wcale" w radiu Tok Fm.
TAGIWięcej
film Film „Yves Saint Laurent” Francja kino Kultura moda Pierre Berge Pierre Niney projektant mody Yves Saint Laurent
Powiązane
Obraz Piątek, 18.04.2014 Xavier Dolan i Yves Saint Laurent powalczą o Złotą Palmę Obraz Poniedziałek, 07.01.2002 Yves Saint Laurent na emeryturze Obraz Piątek, 29.01.2010 Yves Saint Laurent Obraz Środa, 31.08.2016 "Samotny mężczyzna": blues okolicznościowy Obraz Piątek, 22.01.2016 Twórca "Looking" zrobi film o Alexandrze McQueenie
Inne tematy
Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu? Sobota, 16.05.2026 Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu?
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się