Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Piątek, 15.06.2012, Aktualizacja: Wtorek, 26.11.2013

Te straszne marsze i parady

Podziel się Tweetnij Skomentuj (102)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (102)

Gołe tyłki i różowe czołgi

Wypowiedzi Renaty Przemyk dla portalu iWoman wywołały skrajne reakcje. Artystka dokonała podziału na gejów (słowo lesbijki nie pojawia się w wywiadzie) "którzy chcą żyć normalnie i bez rozgłosu" oraz "pieniaczy", czyli pokazujących na "Paradzie Równości gołą dupę". W kontekście tego ostatniego przypominamy tekst Ewy Tomaszewicz z zeszłego roku.

Sezon marszowy w pełni. W kwietniu odbył się Łódzki Marsz Równości, 19 maja pomaszerował Kraków, dwa tygodnie później, 2 czerwca, jedenasta już warszawska Parada Równości. W najbliższy weekend w Marszu Milczenia pójdą bydgoszczanie i bydgoszczanki, na jesieni ruszą Poznań i Wrocław. Co roku te wydarzenia wywołują te same dyskusje: po co to? Czemu to służy i dlaczego nie może obrać innej estetyki?

- Ewa Tomaszewicz -

Kolorowy cyrk, promocja rozwiązłości i mody erotycznej, szokowanie, prowokowanie, obnoszenie się, agresywne podkreślanie seksualności, wyuzdane stroje, gołe tyłki i różowe czołgi – to, jeśli wierzyć niektórym głosom z forów osób nieheteronormatywnych i komentarzy pod tekstami na naszych portalach, nasza marszowa codzienność. I nieważne, czy rzecz się dzieje w Krakowie, Poznaniu, Łodzi czy w Warszawie, szczucie cycem i piórkiem wiadomo gdzie to coś, czego należy się spodziewać. Przeciwnicy i przeciwniczki marszy są pod tym względem niczym Korwin-Mikke na marszu Rosjan na Stadion Narodowy, co to poszedł, by zaprotestować przeciw komunistycznym symbolom, a gdy nie dostrzegł ani jednej flagi z sierpem i młotem, to stwierdził, że rozróby sprowokowali wynajęci przez BBC chuligani. Skąd to porównanie? Bo ci, co tak bardzo parad nie lubią, nawet jak nie dostrzegą wyciętych gaci, to je sobie sami dorysują.

W ciągu swojego dość krótkiego życia miałam okazję uczestniczyć w sześciu warszawskich paradach, w EuroPride w 2010 oraz w marszach w Poznaniu, Wrocławiu i Łodzi. Gdybym miała je oceniać pod kątem poziomu wyuzdania uczestników i uczestniczek, to palma pierwszeństwa zdecydowanie powędrowałaby do EuroPride. Jak dziś pamiętam tę największą polską paradową obscenę - dwóch (tak!) młodych mężczyzn w czerwonych slipach, w butach na koturnach i z pióropuszami na głowach. Słowem jedno wielkie „phi”. Latem z mojego balkonu widuję znacznie straszniejsze rzeczy – chłopcy z EuroPride byli przynajmniej ładnie zbudowani, w przeciwieństwie do części moich sąsiadów. Do tego od bodaj dwóch lat (choć co do tego roku nie jestem pewna, bo było dość chłodno) widuję na paradowych platformach dziewczyny w stanikach. I to, szok, sportowych, w żadnych tam koronkach odsłaniających to i owo. Pod tym względem znowuż babki z mojego osiedla opalające się pod blokiem są lepsze, bo zdarza się im występować topless i w stringach. Przy dzieciach i psach. Straszne. Coś jeszcze? No tak, drag queens. W Warszawie z roku na rok liczniejsze, barwniejsze i bardziej teatralne, w innych miastach obecne symbolicznie lub wcale. To im się najczęściej przy okazji wszelkich parad obrywa, choć, gdy spojrzeć obiektywnie, to akurat one pokazują nawet mniej niż ci „zwykli, porządni” uczestnicy - co najwyżej nogi. Reszty spod piór, makijaży i teatralnych strojów po prostu nie widać.

Do czego zmierzam? Nie, bynajmniej nie do tego, by udowodnić, że nasze marsze i parady nie mają w sobie nic demonicznego, a golizny na nich mniej niż latem na mieście. Nie ma co tego dowodzić, wystarczy pooglądać zdjęcia i filmy – nuda, na Zachodzie jest fajniej. Raczej do tego, by pokazać, że naszym krytykantom i krytykantkom zdarza się w swoich zarzutach, cóż, nieco przesadzać. I że zamiast zrobić niewielki wysiłek i chociażby poczytać, co piszą o swoich imprezach organizatorzy czy pooglądać fotki lub wybrać się osobiście i zobaczyć, jak to właściwie jest, wolą zaufać niekoniecznie przychylnym nam mediom i komentatorom z mainstreamowych forów. Lub też, co wcale nierzadkie, nie tyle łykają ten najpowszechniejszy przekaz, co są lekko przewrażliwieni na punkcie swojego wizerunku. Rzecz nienowa i dotycząca nie tylko wszelkich marszy, ale w ogóle publicznej aktywności osób nieheteronormatywnych. W końcu niemal każde pojawienie się kogoś ze „środowiska” na zdjęciach, plakatach, występ w TV, choćby i internetowej, wywołuje ileś tam nieprzychylnych komentarzy odnoście niereprezentatywności występujących. Najbardziej mi zapadła w pamięć „debata” sprzed paru lat wokół fotoreportażu Hanny Jarząbek o życiu codziennym polskich lesbijek tocząca się niemal we wszystkich naszych mediach i właściwie jedynie tam, bo zasięg owego fotoreportażu był mikry. Ale co się naczytałam o wspieraniu przez bohaterki stereotypów i o tym, jak fatalny wpływ będą miały te zdjęcia na nasz powszechny odbiór, to moje.

Rzecz jasna krytyka naszej obecności w przestrzeni publicznej bywa też konstruktywna. Gro pomysłów skupia się wokół obrania takiego image’u przez maszerujących, by absolutnie nie budzić żadnych kontrowersji. Usunięcie drag queens to minimum. Kolejny krok to wyeliminowanie wszelkich mocniejszych haseł (ciekawa jestem, które z tegorocznej parady się do takich zalicza. „Miłość, równość, Barbra Streisand”?), przyzwoity ubiór i niepodkreślanie różnic między maszerującymi a „normalnym, zdrowym” społeczeństwem. To ostatnie jak na mój gust oznacza odpuszczenie sobie jakiejkolwiek symboliki, z tęczą włącznie, oraz brak postulatów, wszak one właśnie z owych różnic wynikają, no ale może ja się nie znam. A może krytykujący są sprytni i właśnie w taki sposób chcą dopiąć swego i sprawić, że owych marszy nie będzie? No plan zacny, nie ma co.

Najpoważniejszy argument przeciw marszom i paradom, z jakim się spotkałam, jest taki, że wy to sobie w tej Warszawce, Krakówku, Poznaniu pomaszerujecie, a my w … przez was cały rok potem mamy przechlapane. Bo to, co wy pokazujecie, rzutuje na to, jak my jesteśmy odbierani. Lubię ten argument. Tak jak i ten (serio parę razy coś takiego usłyszałam), że przeze mnie ta czy inna musi tłumaczyć swoim znajomym, że nie wszystkie kobiety niehetero są takie jak ja. Zakładając, że jest zupełnie inna niż ja i jest niehetero, a jej znajomi o tym wiedzą, nie bardzo rozumiem, co tu tłumaczyć. No chyba że to internetowi znajomi, którzy jej na oczy nie widzieli, ale to już doprawdy nie mój problem. Czasami mam wrażenie, że niektórzy mają dość niskie mniemanie o swoich przyjaciołach, rodzinach i innych bliskich, skoro przypuszczają, że jak ci zobaczą drag queens w TV, to od razu zapomną, jak wygląda i jaki jest ich brat, siostra, kumpela czy przyjaciel. Oczywiście nie bagatelizuję siły uprzedzeń. Tyle że jak ktoś jest homofobem, to nawet jak owego piórka w tyłku nie dostrzeże w polskiej TV, to sobie je znajdzie choćby i na zdjęciach z karnawału w Rio. I każda nasza obecność w przestrzeni publicznej będzie dla niego obnoszeniem się i epatowaniem seksualnością. Dla takich dobry gej, lesba, biseks, trans to ktoś, kto robi to w domu po kryjomu, a gdziekolwiek poza nim udaje, że jest „taki jak wszyscy”. Tyle że te czasy, szczęśliwie, już minęły. I mam wrażenie, że nawet najzagorzalsi przeciwnicy i przeciwniczki parad nie chcą ich powrotu.

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (79)
billymore motylek88 w87 la-czita love-gays archange glammonster looking4love90 frio mademoiselle3
Nie podoba mi się (25)
tumturumtum luka02 nothing2 -p- lerock91 dziewczynazszafy bez-emocji brain-damage--eclipse andgreen
Komentarze (102)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
upstairs_at_you
03.12.2013 21:22 upstairs_at_you (57) miasteczko raczej
lodoweserce:
czy ja wiem, to tylko w naszym pokoleniu jest to odstepstwo od normy, ale mysle ze teraz cywilne malzenstwo w USC malo kogo dziwi.

Wręcz przeciwnie. Od czasu wprowadzenia ślubów konkordatowych już prawie nikt nie zawiera małżeństwa w USC.
Znam tylko jeden taki przypadek w ostatnich latach. Ona katoliczka, on prawosławny a szybko musieli wziąć kredyt :P
cytuj zgłoś 0 0
shingao 新顔
03.12.2013 11:06 shingao (40) Szczecin
@upstairs_at_you

Ja nawet na cudze śluby nie wchodzę do kościoła,
więc wątpię aby była taka siła co by mnie zmusiła do wejścia na własny ślub.
cytuj zgłoś 0 0
lodoweserce
03.12.2013 9:51 lodoweserce (54) Praga
czy ja wiem, to tylko w naszym pokoleniu jest to odstepstwo od normy, ale mysle ze teraz cywilne malzenstwo w USC malo kogo dziwi.
cytuj zgłoś 0 0
upstairs_at_you
02.12.2013 23:26 upstairs_at_you (57) miasteczko raczej
Społecznie przyjętą normą (w Polsce) jest heteroseksualne małżeństwo zawarte przed duchownym (najlepiej katolickim) ;-)
Dopóki nie zaczniemy zawierać takich małżeństw będziemy ewidentnie odstawać od "społecznie przyjętej normy". I żadne zaklęcia tego nie zmienią.
cytuj zgłoś 2 0
lanuit
30.11.2013 12:42 MiniSi (31) Krk
Odpowiedziałabym szczegółowo na każde zdanie, ale musisz w tym przypadku zrozumieć, że to się kompletnie mija z celem, bo i tak nie rozumiesz tego co chcę powiedzieć.
Podsumowując: Nie mam nic do trans, w zasadzie to o nich się mało słyszy, a moja wypowiedź obejmowała poprzebieranych za pegazorożce gejów, robiących z siebie baranów na paradach, oraz lesbijki, które jakby chciały mogłyby rzygać tęczą. To nie jest poważne, skoro te parady są w celu pozyskania jakichś praw, powinniśmy się pokazywać jako poważni ludzie, nie odbiegający od społecznie przyjętej normy, pokazać że homo jest częścią normy.
Jak i tym razem nie zrozumiesz, to bardzo proszę, skończmy dyskusję w tym miejscu.
Pozdrawiam :)
cytuj zgłoś 1 2
upstairs_at_you
30.11.2013 0:58 upstairs_at_you (57) miasteczko raczej
MiniSi:
A teraz już wiem w czym problem :) No więc, drogi kolego, polecam przeczytanie mojej wypowiedzi jeszcze ze trzy, cztery razy. Czy ja mówię żeby ktoś wchodził do szafy?

Zdecydowanie! W końcu szafa to nic innego niż np. gej udający na codzień heteryka czy trans przychodzący na paradę w garniturze.
MiniSi:
Robienie z siebie klaunów na oczach mediów, buduje nam, LGBT, taką opinię, że o większych prawach możemy zapomnieć, i w sumie, ciężko się dziwić.

No właśnie! Problemem jest jakby ta literka "T" w LGBT. Z jednej strony ma to być demonstracja LGBT ale jednak lepiej żeby owi "T" się nie pojawiali... ;-) A w każdym razie nie pojawiali się właśnie jako "T". Sprzeczność? Zdecydowanie.
MiniSi:
Bo jak się patrzy na pstrokatych ludzi, którzy godność zostawili w tej szafie z której wyszli no to "sorry winnetou", czego my oczekujemy

Czyli wystarczy pstrokaty ubiór i już się nia ma godności? Brzmi rewolucyjnie! Ty godność umiejscawiasz w spódnicy czy w butach?
MiniSi:
(...) chyba każdy by chciał być sobą, być wolnym i czuć się swobodnie ze swoją orientacją.

Chyba tak... Ci spod znaku "T" pewnie też by chcieli... A jak każdy to każdy. Bo jeśli każdy (ale poza tymi wstrętnymi "T" z godnością pozostawioną w szafie) to niestety jednak już nie każdy
cytuj zgłoś 1 1
lanuit
29.11.2013 9:53 MiniSi (31) Krk
upstairs_at_you:
MiniSi:
Trochę jakiejś godności.

Może godność "szafy"? Próbowałaś?


A ja głupia myślałam że godność i kulturę zachowujemy wszędzie i zawsze, a nie tylko przed coming outem. Ojć, mój błąd :)

Zreasumujmy... Najpierw sugerujesz, żeby "transy" pochowały się do szaf a swoją wypowiedź kończysz hasłem "Trochę jakiejś godności." Słusznie więc zapytałem czy masz na myśli godność "szafy" (zakładam, że i takie dziwo może istnieć)

A teraz już wiem w czym problem :) No więc, drogi kolego, polecam przeczytanie mojej wypowiedzi jeszcze ze trzy, cztery razy. Czy ja mówię żeby ktoś wchodził do szafy? Nie, mówię jedynie, by ludzie zachowywali się jakby wyszli z szafy a nie z dziczy. Robienie z siebie klaunów na oczach mediów, buduje nam, LGBT, taką opinię, że o większych prawach możemy zapomnieć, i w sumie, ciężko się dziwić. Bo jak się patrzy na pstrokatych ludzi, którzy godność zostawili w tej szafie z której wyszli no to "sorry winnetou", czego my oczekujemy?
Przykro mi, ale żyjemy w czasach opiniotwórczych mediów, i jeśli pozwalamy kojarzyć się z obrazkiem TAKICH parad, to o homofobii szybko nie zapomnimy.
A chyba każdy by chciał być sobą, być wolnym i czuć się swobodnie ze swoją orientacją. To czemu niektórzy to sabotują?
cytuj zgłoś 0 1
upstairs_at_you
29.11.2013 0:56 upstairs_at_you (57) miasteczko raczej
MiniSi:
Trochę jakiejś godności.

Może godność "szafy"? Próbowałaś?


A ja głupia myślałam że godność i kulturę zachowujemy wszędzie i zawsze, a nie tylko przed coming outem. Ojć, mój błąd :)

Zreasumujmy... Najpierw sugerujesz, żeby "transy" pochowały się do szaf a swoją wypowiedź kończysz hasłem "Trochę jakiejś godności." Słusznie więc zapytałem czy masz na myśli godność "szafy" (zakładam, że i takie dziwo może istnieć)
cytuj zgłoś 1 0
upstairs_at_you
29.11.2013 0:53 upstairs_at_you (57) miasteczko raczej
cookie_91:
nieważne gdzie..

A moim zdaniem właśnie to jest najważniejsze. Ty masz jakiś realny wpływ na to, czy "gołe dupy" pojawią się na paradzie w Los Angeles czy Buenos Aires?
Zakładam, że nie masz żadnego. Więc czemu ma służyć taka dyskusja? Biciu piany? Chyba szkoda czasu.
cytuj zgłoś 1 0
lanuit
28.11.2013 19:02 MiniSi (31) Krk
Trochę jakiejś godności.

Może godność "szafy"? Próbowałaś?


A ja głupia myślałam że godność i kulturę zachowujemy wszędzie i zawsze, a nie tylko przed coming outem. Ojć, mój błąd :)
cytuj zgłoś 0 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • ...
  • 11
Ewa Tomaszewicz
Autor
Ewa Tomaszewicz
rocznik '77, założycielka bloga trzyczesciowygarnitur.blogspot.com
Współtwórczyni kabaretu Barbie Girls. Dziennikarka. Niezrzeszona, wspiera tych, których lubi. Muzyka: (polityczny) folk (kobiecy), prasa: tylko w internecie, książki: oprócz Winterson czeka na Rawińską, marzenie: Michigan Womyn's Music Festival, wyznanie: SEO.

Trzyczęściowy garnitur na Facebooku
trzyczesciowygarnitur.blogspot.com
TAGIWięcej
drag queen EuroPride Ewa Tomaszewicz Hanna Jarząbek Janusz Korwin-Mikke Kraków Kultura marsz równości Marsze i parady równości w Polsce Parada Równości Polityka Polska Poznań Pride Społeczeństwo stereotypy Warszawa wizerunek Wrocław Łódź
Powiązane
Czwartek, 19.03.2026 Marsze Równości i Parada 2026 - mapka, daty, trasy Obraz Piątek, 01.04.2022 Mapka i wszystkie terminy: Marsze Równości oraz Parada Równości 2022 Obraz Czwartek, 04.02.2021 Mapka i wszystkie terminy: Marsze Równości oraz Parada Równości 2021 Obraz Środa, 19.04.2017 W sobotę Marsz Równości w Łodzi! Obraz Czwartek, 30.12.2010 2010 - Podsumowanie roku
Inne tematy
Niespodzianka: prezydent Nawrocki wetuje ustawę o statusie osoby najbliższej. To jednak nie koniec... Piątek, 17.07.2026 Niespodzianka: prezydent Nawrocki wetuje ustawę o statusie osoby najbliższej. To jednak nie koniec...
Budapeszt odpuścił. Zostało jedno miasto w UE, które wciąż walczy z tęczą Środa, 15.07.2026 Budapeszt odpuścił. Zostało jedno miasto w UE, które wciąż walczy z tęczą
Ustawa o statusie osoby najbliższej: Kotula apeluje do Nawrockiego Wtorek, 14.07.2026 Ustawa o statusie osoby najbliższej: Kotula apeluje do Nawrockiego
Wakacyjny raj – piekło dla LGBT. Bojkot, misja czy pragmatyzm? Sobota, 11.07.2026 Wakacyjny raj – piekło dla LGBT. Bojkot, misja czy pragmatyzm?
Obejrzałem dla Was serial „Proud", żebyście... też musieli Piątek, 12.06.2026 Obejrzałem dla Was serial „Proud", żebyście... też musieli
Transkrypcja z przeszkodami, czyli jak to (nie) działa w praktyce. Wtorek, 14.07.2026 Transkrypcja z przeszkodami, czyli jak to (nie) działa w praktyce.
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na X Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościPolityka cookiesUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się