Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Wtorek, 15.05.2012 00:00

„Parada” na otwarcie

Podziel się Tweetnij Skomentuj (1)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (1)

"O miłości między innymi" w Krakowie

Już po raz piąty ruszył w krakowskim Kinie Pod Baranami festiwal filmów o tematyce LGBT pod hasłem „O miłości między innymi”. Świetnie, że w samym sercu małopolski, regionu, który uchodzi za kolebkę społecznego i kulturowego konserwatyzmu, udaje się z powodzeniem po raz kolejny zorganizować przegląd kina mogącego uchodzić za kontrowersyjne, ale zarazem pozwalającego leczyć społeczne fobie i uprzedzenia. Festiwal wrasta nie tylko w historię krakowskich „Baranów”, ale także w kulturalny pejzaż miasta, uzupełnia go i wzbogaca

Już po raz piąty ruszył w krakowskim Kinie Pod Baranami festiwal filmów o tematyce LGBT pod hasłem „O miłości między innymi”. Świetnie, że w samym sercu małopolski, regionu, który uchodzi za kolebkę społecznego i kulturowego konserwatyzmu, udaje się z powodzeniem po raz kolejny zorganizować przegląd kina mogącego uchodzić za kontrowersyjne, ale zarazem pozwalającego leczyć społeczne fobie i uprzedzenia. Festiwal wrasta nie tylko w historię krakowskich „Baranów”, ale także w kulturalny pejzaż miasta, uzupełnia go i wzbogaca.

Na otwarciu obejrzeliśmy komedię, serbsko-chorwacko-słoweński film „Parada” opowiadający o organizacji tęczowego marszu w Belgradzie. Był to bez dwóch zdań udany początek, który – miejmy nadzieję – zapowiada równie atrakcyjny ciąg dalszy w postaci kolejnych projekcji. Słowo o samym filmie.

Twórcom „Parady” należy się podziw już za samą odwagę. W kraju, w którym prawicowy paradygmat myślenia staje się, co potwierdzają zagraniczni obserwatorzy w Belgradzie, obowiązującym światopoglądem narodu, a organizacje faszystowskie nie nadążają z wyrabianiem nowych legitymacji członkowskich, raczej ryzykownym ruchem było podjęcie decyzji o realizacji filmu tak bezceremonialnie opowiadającego o jednej z najbardziej znienawidzonych mniejszości. Potrzebna była odwaga nie tyle artystyczna, co cywilna, i na szczęście autorom tej ostatniej nie zabrakło. To co nam może wydać się przykre, to fakt, że w polskim kinie wciąż trudno wyobrazić sobie podobnie zrealizowany film, w którym tematyka LGBT zostałaby podjęta w sposób tak bezpośredni, dosadny, komiczny, ale i zarazem stosownie zniuansowany. Nie narzekajmy jednak na nasze rodzime podwórko, tylko przyjrzyjmy się temu, z czym borykać się muszą serbscy homoseksualiści.

Fabuła nie jest skomplikowana, ale trzeba przyznać, że sprytnie wykorzystuje schematy obecne w kinie popularnym: konwencję społecznej farsy miesza chwilami mniej, chwilami bardziej zręcznie z kinem drogi, komedią obyczajową, nawet z dramatem. Główny bohater, Limun, mieszkający w Belgradzie były żołnierz i zarazem niegdysiejszy gangster, prowadzi spokojne, dostatnie życie w pełnym nowobogackiego przepychu domostwie u boku ekstrawertycznej narzeczonej. Kiedy jego ranny pies zostaje uratowany przez sympatycznego lekarza geja, losy obu mężczyzn splatają się. Limun staje przed koniecznością zorganizowania ochrony dla parady równości, organizowanej przez chłopaka Ramilo. Choć nie jest wolny od uprzedzeń względem gejów, za namową narzeczonej zgadza się podjąć wyzwanie. Nie znajdując w mieście nikogo, kto zgodziłby się ochraniać pridowy marsz, Limun i Ramilo wyruszają w podróż po krajach byłej Jugosławii, by z dawnych kolegów Limuna, z którymi walczył kiedyś po przeciwnych stronach barykady, uformować oddział zdolny udźwignąć trudne zadanie. Mężczyźni udają się do Chorwacji, Bośni, zahaczają o Kosowo, muszą przekonywać do swoich racji katolików, muzułmanów, prawosławnych, byłych ustaszy i gangsterów.

„Parada” jest filmem z całą pewnością udanym, lecz nie pozbawionym słabości. Język dialogów jest chwilami mocno deklaratywny; wydaje się, że twórcy chcieli włożyć w usta bohaterów możliwe najwięcej sloganów o tolerancji, które, niezależnie od tego, że są jak najsłuszniejsze, mogą w fabularnym filmie brzmieć banalnie. Ale przecież ostatecznie mamy do czynienia z filmem obywatelskim, kinem mocno zaangażowanym, nie powinno nas zatem dziwić, że „Parada” do pewnego stopnia realizuje cele agitacyjne. Ważne jest to, że komunikat autorów został oprawiony w konwencję ciepłej farsy, która bardzo ładnie równoważy dydaktyczny ciężar całości.

A więc film broni się humorem. Reżyserowi można pozazdrościć wyczucia tzw. komediowego „timingu”. Każdy żart, zabawny gest, komiczna sytuacja zostają w filmie wygrane w punkt, co przekłada się na szczery, gromki śmiech na widowni. Rubaszny, przaśny humor znad Sawy kupi nawet najbardziej zgorzkniały kinoman, bo jest w nim coś rozbrajająco naiwnego i to zdaje się być już wartością samą w sobie. Jest też tu miejsce na całkiem inteligentną wiwisekcję heteronormatywnych zachowań, gestów, upodobań, w których Dragojević odnajduje pierwiastki homoerotyczne. Wyczucie komizmu scenarzystów jest pokrewne temu, które znajdziemy choćby u współczesnych filmowców rosyjskich (w trakcie seansu nie raz przyszło mi do głowy porównanie do „Udając ofiarę” Kiryła Sierebriennikowa), ale temat i jego muzyczna oprawa już są rdzennie serbskie; opowiadana historia nie mogłaby zdarzyć się w żadnym innym kraju, bo tylko tutaj znajdziemy tak intensywne sprzeczności.

Jedyny w swoim rodzaju narodowy koloryt, tygiel kultur, religii i tożsamości. Oto była Jugosławia, dzisiaj podzielona, ale przecież związana wspólną historią, wspólną traumą niedawnej wojny. Dzisiaj to terytorium przeżywające szereg transformacji, a każda zmiana rodzi konflikty. Autorzy „Parady” pozwalają się swojemu widzowi śmiać z poczynań bohaterów, ale jednocześnie dają mu odczuć grozę stopniowo narastającego napięcia, które podskórnie toczy tamtejsze społeczeństwa. Dlatego film Dragojevića jest tak samo zabawny, jak przerażający („mocne” mogą być zwłaszcza fragmenty sugerujące, że serbska policja jest w istocie najbardziej faszystowską z organizacji). Nieważne, że problematyka została tutaj nieco przerysowana, ważne, że ludzka godność jest w Serbii autentycznie zagrożona i film mówi o tym bez żadnych eufemizmów.

Wspaniale, że festiwal otworzył film, który problem odmienności wpisuje w szeroki kontekst kulturowy i o różnorodności mówi nie tylko w związku z kwestią seksualnej orientacji, ale w odniesieniu do całego szeregu cech, które składają się na ludzką tożsamość. Ostatecznie przecież wszyscy jesteśmy inni, zdają się mówić twórcy. Niebezpieczni są ci, którzy karzą nam myśleć, że jest inaczej i przemocą usiłują udowadniać doniosła potrzebę zachowania społecznej jednorodności. Pogodna, przezabawna „Parada” ma rozbroić pokłady agresji drzemiące w społeczeństwach byłej Jugosławii. Czy jednemu filmowi może się to udać? Pewnie nie, ale nie zmienia to faktu, że przecież trzeba próbować i szczęśliwie Serbia ma u siebie filmowców, którzy nie boją się ryzykować.



(pp)

Festiwal "O miłości między innymi" potrwa w Kinie Pod Baranami do 20 maja.
Program festiwalu oraz opisy filmów dostępne są na stronie kina.
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (13)
systemofadown rebelius frick kam 22-stairs-to-heaven radek morganaensland galapagos25 rojza_genendel wish
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (1)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
15.05.2012 18:22 klops
Genialna pedalska słodka komedia z dodatkiem dramatyzmu :)
cytuj zgłoś 1 0
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
Belgrad festiwal filmowy Festiwal O miłości między INNYMI film kino Kino Pod Baranami komedia Kraków Kultura marsz równości parada Polska Serbia Społeczeństwo Srđan Dragojević tolerancja
Powiązane
Obraz Środa, 15.05.2013 Konkurs! Wygraj karnet do Kina Pod Baranami Obraz Środa, 30.04.2008 "O miłości między innymi": Program jest już znany Obraz Poniedziałek, 19.11.2007 II edycja festiwalu kina LGBT - Pryzmat Obraz Wtorek, 21.04.2026 "Maspalomas" - film o "powrocie do szafy" wyróżniony na 17. LGBT+ Film Festival Poland Obraz Wtorek, 07.05.2013 Lesbijki na emeryturze, geje na tacierzyńskim
Inne tematy
Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska? Piątek, 15.05.2026 Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska?
Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu? Sobota, 16.05.2026 Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu?
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się