Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Poniedziałek, 19.11.2007 00:00

II edycja festiwalu kina LGBT - Pryzmat

Podziel się Tweetnij Skomentuj (3)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (3)

Relacja z Warszawy

II edycja festiwalu Pryzmat (9-11.11.2007) odbywająca się w warszawskim kinie Luna, okazała się sporym sukcesem. Widoczny w porównaniu z zeszłym rokiem postęp sprawia, że wszyscy zainteresowani kinem LGBT mogą z optymizmem patrzeć w przyszłość. Przede wszystkim dopisała publiczność, kilka seansów odbyło się niemal przy pełnej widowni, a nawet wczesne projekcje zbierały dobre kilkadziesiąt osób. Jeszcze rok, dwa i będzie trzeba ustawiać się w kolejce po karnety w przedsprzedaży.

- Mariusz Kurc -
Współpraca: Krzysztof Tomasik

II edycja festiwalu Pryzmat (9-11.11.2007) odbywająca się w warszawskim kinie Luna, okazała się sporym sukcesem. Widoczny w porównaniu z zeszłym rokiem postęp sprawia, że wszyscy zainteresowani kinem LGBT mogą z optymizmem patrzeć w przyszłość. Przede wszystkim dopisała publiczność, kilka seansów odbyło się niemal przy pełnej widowni, a nawet wczesne projekcje zbierały dobre kilkadziesiąt osób. Jeszcze rok, dwa i będzie trzeba ustawiać się w kolejce po karnety w przedsprzedaży.

Rozrost repertuarowy festiwalu robił wrażenie: ponad 50 filmów (w zeszłym roku - 9), pokazy jednocześnie w dwóch salach warszawskiego kina Luna zaczynały się o 14.00 i trwały prawie do północy. Nie sposób było zobaczyć wszystkiego.

O zwyżce rangi festiwalu świadczył już sam początek: pierwsze "dobry wieczór" powiedział widzom Jacek Poniedziałek, a w hallu w miłej atmosferze serwowano wino. Inauguracyjny piątkowy wieczór zaczął się od pokazu francuskiego dokumentu "Poza nienawiścią" (reż. O. Meyrou) o rodzicach, których syn został bestialsko zamordowany z powodu homoseksualnej orientacji oraz szwajcarskiej fabuły "Testament Hildy" (reż C. Vorster). Ten utrzymany w dość letnim klimacie film opowiada historię Rexa i Steffa. Spada na nich obowiązek wypełnienia ostatniej woli Martina, z którym obaj - na różnych etapach życia - byli związani.

Jednym z najciekawszych filmów festiwalu okazała się amerykańska komedia "Stowarzyszenie małych cycków" (reż. J. Babbit) - historia Anny, nastolatki, która po rozstaniu z dziewczyna przypadkiem trafia do grona feministek walczących z uprzedmiotowieniem kobiet często radykalnymi metodami. Grupa nazywała się "C(I)A", ale w polskim tłumaczeniu użyto określenia "CBA", co powodowało dodatkowe salwy śmiechu na sali. Był to frekwencyjny rekord przeglądu i nic dziwnego skoro w jednym filmie obok przedniego humoru i antydyskryminującego przekazu udało się zawrzeć jeszcze historię miłości głównej bohaterki do jednej z działaczek. Tylko dlaczego tak sympatyczny film nie wchodzi na ekrany polskich kin w zwyczajnej dystrybucji?

Innym wydarzeniem Pryzmatu był "Wild Side" (reż. S. Lifshitz) - rozgrywająca się na francuskiej prowincji ponuro piękna historia niezwykłego trójkąta miłosnego, w skład którego wchodzi dwóch gejów oraz transseksualna kobieta. W zgodnej opinii widzów i jury był to najlepszy film festiwalu.

Prócz perełek i rarytasów były zgrzyty: porcja krótkometrażówek pod zbiorczym tytułem "Genderowy eksperyment" okazała się eksperymentalna aż za bardzo. Jedynie pokazany w tym bloku "Rosario Miranda" (reż. D. Saute) - choć raził tanim sentymentalizmem - mógł zaciekawić ciekawym bohaterem - transseksualnym biologicznym mężczyzną, który nie zamierza zmieniać płci. Żyje jak kobieta (w małej wiosce na Wyspach Kanaryjskich), czuje się kobietą - a więc jest kobietą.

Wśród innych krótkich metraży wyróżniło się 6-minutowe "Oskarżenie" (reż. J. Quintanilla) z aktorką Almodovara - Loles Leon ("Zwiąż mnie!"). Brawurowy dialog, brawurowa gra aktorska i zaskakująca puenta. Na uwagę zasługuje także "Eskorter" (reż. D. Reitz) o początkującym filmowcu, który decyduje się na seks za pieniądze z facetem, który niegdyś był gwiazdką popularnego serialu.

Z fabuł warto odnotować jeszcze film "Całkiem nowa rzecz" (reż. A. Buchbinder) - pokazywany wcześniej w ramach krakowskiego festiwalu Kultura dla Tolerancji. Emmerson, chłopak wychowany przez pozbawionych uprzedzeń rodziców, zakochuje się w swym nauczycielu - geju przyzwyczajonym do realizowania swych potrzeb seksualnych w publicznej toalecie...

Kto szukał na Pryzmacie tzw. czystej rozrywki, znalazł ją na seansie zabawnej komedii niemieckiej (to jednak nie oksymoron) "Faceci z jajami" (reż. S. Horman). Tak, grała na stereotypach, ale pal sześć - można było naprawdę się uśmiać. Wzruszenie wywoływał za to nagrodzony przez jury "Queerowy pomiot" (reż. A. Boluda), w którym dzieci homoseksualnych rodziców opowiadają o swych rodzinach. Trochę żałuję, że w czasie tego seansu siedziałem na sali obok i oglądałem blok "Zakochanych chłopaków" (zakochanych, ale i nudnawych).

Festiwal zakończył się bardzo mocnym uderzeniem w postaci dokumentalnego obrazu "Mężczyzna we mnie" (reż L. Woodward) o seksualności transseksualistów. Ze słowem "transseksualny" często kojarzą się takie tematy jak zmiana płci czy koszmar życia w nieswoim ciele. W "Mężczyźnie we mnie" nie ma nic z tych rzeczy. Mamy za to scenę, w której dominująca kobieta pociąga łańcuszkiem, na którego końcach są szpilki wetknięte w wargi sromowe jej faceta (tak, tak...). Transseksualiści nie gęsi i swe życie seksualne mają - i to jakie! Wrażenie robi też opowieść chłopaka (który kiedyś był dziewczyną) o korzyściach z nieposiadania "naturalnego" penisa (oraz posiadania wielu sztucznych).

Nie mam wątpliwości, że takie imprezy są potrzebne szczególnie w Polsce, gdzie większość produkcji o tematyce LGBT zwyczajnie nie dociera, festiwale gejowsko-lesbijskie to właściwie jeden z niewielu momentów, by się z nimi zapoznać. Pryzmat zapewne dalej będzie się rozwijał, na przyszłość sugerowałbym organizatorom jedynie troszkę ostrzejszą selekcję filmów (zwłaszcza "eksperymentalnych" krótkich metraży) oraz takie ułożenie programu tego trzydniowego, a więc krótkiego festiwalu, by maratończycy mogli po zakończeniu odetchnąć słowami: "widziałe(a)m wszystko!".

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (0)
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (3)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
27.11.2007 12:09 Joanna
Jako szef programowy PRYZMATu dziękuję za dużą frekwencję, co dla mnie oznacza akceptację tego festiwalu w środowisku LGBT w Polsce. Tym, którzy krytykowali poziom powiem tylko tyle, że stworzenie takiej imprezy głównie z własnego kieszonkowego z niedużą pomocą sponsorów (bo tak było) to zadanie niezwykle trudne, by nie powiedzieć karkłomne. Podobnie z ilością rąk, które przy festiwalu pracowały - co do tego, że było nas o co najmniej połowę za mało chyba nikt nie ma w grupie organizacyjnej wątpliwości.
Ja mogę tylko apelować do osób, które coś ciekawego potrafią i chcą podzielić się wiedzą i czasem, aby się do nas zgłosiły, zaś ci, którzy uważają, że poza zakupem biletu do kina warto nam przekazać złotówkę lub dwie też będą bardzo mile widziani.
Mam nadzieję, że spotkamy się na 3. Pryzmacie w przyszlym roku i że tym razem obejdzie się bez nadludzkiego wysiłku, jak to mialo miejsce w tym roku.
cytuj zgłoś 0 0
drd
21.11.2007 20:50 drd (46) London / UKelele
wiedzialem, ze ktos w koncu doceni moj kochany "Wild Side"... Kurka, a w Liverpoolu wlasnie sie skonczyl nudnawy outsiders festiwal - az szkoda, ze nie odwazyli sie (z malymi wyjatkami) w nim pokazac filmow wychodzacych poza utarte (na Zachodzie) granice popularnego filmu gay&les. Szkoda...
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
19.11.2007 17:09 pt
bylem i na pewno w przyszlym roku tez pojde. ogolnie fajny byl klimat - w sumie sami gej i less i o nas filmy. lubie wszystko co o gejach-)) ale filmy byly slabe poza wyjatkami. wybralem sie na 6 pokazow o facetach. podobaly mi sie 2 filmy o gejach pilkarzach. lubie te watki. ale dlugie metraze byly znacznie slabsze od krotkich. z krotkich bardzo podobal mi sie film pokazujacy zycie domowe na przemian dwocxh facetow i jednego - gdy juz zostal sam. wzruszajace i dzialajace na wyobraznie. to bylo b dobre. swietny byl tez film o chlopaku z kampingu ktory jest uwodzony przez innego chlopaka - goscia kampingu-)) ladni faceci i swietnie pokazane bawienie sie uczuciami mlodego czlowieka, ktory podrywany przez kogos ladnego zkaochuje sie ogromnie a potem okazuje sie, ze dla tamtego to tylko zabawa. b dobre. i trzeci film - komunikator. bardzo madry. o ojcu ktory odwiedza syna i na jego oczach widzi jak syn caluje sie z chlopakiem. nic nie mowi a wychodzac mowi wlasnie szyfrem. akceptuje ale szyfrem - wprost nie przeszloby mu przez gardlo. temu synowi tez. swietny pomysl, umiec sie porozumiewac innym jezykiem, znalezc taki komunikator. to byly 3 najlepsze krotkie metraze! dalbym im wysokie noty. filmy o pilkarzach i dalej juz nic. dnmo. nie widzialem filmow o babach i trans i lgbt. ale ogolnie b fajna rzecz. robcie to dalej!
cytuj zgłoś 0 0
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
dokument festiwal filmowy Festiwal kina LGBT Pryzmat film Jacek Poniedziałek kino Kino Luna komedia Kraków krótkometrażówka Krzysztof Tomasik Kultura Mariusz Kurc Polska Społeczeństwo transpłciowość Warszawa
Powiązane
Obraz Poniedziałek, 23.04.2012 Piękno trójkątów Obraz Poniedziałek, 23.06.2003 Warszawa, kino Luna: Przegląd filmów Obraz Wtorek, 07.05.2013 Lesbijki na emeryturze, geje na tacierzyńskim Obraz Wtorek, 29.05.2001 Warszawa: Film który trzeba zobaczyć Obraz Wtorek, 21.11.2006 Jak w transie
Inne tematy
Niespodzianka: prezydent Nawrocki wetuje ustawę o statusie osoby najbliższej. To jednak nie koniec... Piątek, 17.07.2026 Niespodzianka: prezydent Nawrocki wetuje ustawę o statusie osoby najbliższej. To jednak nie koniec...
Budapeszt odpuścił. Zostało jedno miasto w UE, które wciąż walczy z tęczą Środa, 15.07.2026 Budapeszt odpuścił. Zostało jedno miasto w UE, które wciąż walczy z tęczą
Ustawa o statusie osoby najbliższej: Kotula apeluje do Nawrockiego Wtorek, 14.07.2026 Ustawa o statusie osoby najbliższej: Kotula apeluje do Nawrockiego
Obejrzałem dla Was serial „Proud", żebyście... też musieli Piątek, 12.06.2026 Obejrzałem dla Was serial „Proud", żebyście... też musieli
Wakacyjny raj – piekło dla LGBT. Bojkot, misja czy pragmatyzm? Sobota, 11.07.2026 Wakacyjny raj – piekło dla LGBT. Bojkot, misja czy pragmatyzm?
Zmierzch heteroseksualności u kobiet? Nowe badania pokolenia Z Czwartek, 09.07.2026 Zmierzch heteroseksualności u kobiet? Nowe badania pokolenia Z
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na X Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościPolityka cookiesUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się