Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Poniedziałek, 23.04.2012 00:00

Piękno trójkątów

Podziel się Tweetnij Skomentuj (18)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (18)

III LGBT Film Festival

19 kwietnia br. zakończył się III LGBT Film Festival. To był tydzień LGBT w kinach Warszawy, Łodzi, Poznania, Gdańska i Katowic. Oprócz samych filmów taki przegląd ma wartość trochę podobną do… Parady Równości. Zamiast „bezpiecznie” tkwić w domowym zaciszu przed komputerem czy telewizorem, idziemy do kina i oglądamy „pedalskie filmy” publicznie, z innymi widzami

19 kwietnia br. zakończył się III LGBT Film Festival. To był tydzień LGBT w kinach Warszawy, Łodzi, Poznania, Gdańska i Katowic. Oprócz samych filmów taki przegląd ma wartość trochę podobną do… Parady Równości. Zamiast „bezpiecznie” tkwić w domowym zaciszu przed komputerem czy telewizorem, idziemy do kina i oglądamy „pedalskie filmy” publicznie, z innymi widzami

Polskie kino LGBT właściwie nie istnieje, za to kino LGBT w Polsce ma się coraz lepiej. Polskie fabuły, w których głównymi bohaterami są geje czy lesbijki, można policzyć na palcach. I to w całej historii. Za to na ekranach polskich kin w samym bieżącym roku szykuje się nam takich filmów jeszcze co najmniej kilka. A za nami już „Zupełnie inny weekend” Andrew Haigha i „Skowyt” Roba Epsteina i Jeffreya Friedmana. Do tego dochodzą premiery DVD (ostatnio na przykład wszystkie pięć części gejowskiej komedii pomyłek „Eating Out”), premiery na outfilm.pl (co 2 tygodnie nowy film!). No i główne święto kina LGBT w Polsce, czyli organizowany przez Imago Film festiwal. Program stanowił misz-masz bez wyraźnego motywu przewodniego, ale amatorzy kina LGBT nie powinni chyba mieć powodu do narzekań.

Odbezpieczony granat

Na otwarcie zobaczyliśmy „Piękno” z RPA (reż O. Hermanus). Ci, co przegapili seans, dostaną drugą szansę, bo Tongariro wprowadza film do regularnej dystrybucji pod koniec maja. Jeśli spodziewacie się pięknych krajobrazów i romantycznej historii męsko-męskiej lub damsko-damskiej, to srogo się zawiedziecie. „Piękno” to sugestywne kino z dość odrażającym typem w roli głównego bohatera. Czterdziestokilkuletni, potężny Francois - biznesmen, mąż i ojciec - ma życie ułożone. Swój homoseksualizm „załatwia” na boku, w ukryciu. Sprawy wymykają mu się spod kontroli, gdy na weselu córki spotyka dawno nie widzianego bratanka. Chłopak zdążył dorosnąć i stał się niepokojąco pięknym młodzieńcem. Bardzo niepokojąco – Francois oszaleje na jego punkcie. Zaprzeczone uczucia, zaprzeczone emocje, zaprzeczona identyfikacja... Gdy wszystko jest odwrotnie, człowiek staje się odbezpieczonym granatem. W ciszy, wśród grzecznych słów i nienagannych manier dochodzi do eksplozji, która niejednego widza wyrzuci z fotela – pisał o filmie Tomasz Raczek. „Piękno” było południowoafrykańskim kandydatem do Oscara, zdobyło też Queerową Palmę na festiwalu w Cannes.

Swój mini festiwal miał belgijski reżyser Bavo Defurne. Obejrzeliśmy jego cztery krótkometrażówki oraz pełnometrażowy „Morze północne, Texas”. Defurne robi wystylizowane, piękne wizualnie kino. W kręgu jego zainteresowań wydają się być – sądząc po tych filmach, które pokazano – przede wszystkim młodzieńcy wchodzący w dorosłe życie, smakujący pierwsze homoerotyczne doświadczenia. Nastoletni Pim z „Morza…” kocha się na zabój w Gino – koledze i sąsiedzie. Zmysłowe, dowcipne, celne i trochę nostalgiczne.

Bardziej mainstreamowe kino LGBT reprezentował przebój HBO z Sigourney Weaver w głównej roli - „Modlitwy za Bobby’ego” - przejmująca, oparta na faktach, historia religijnej fundamentalistki, której syn robi coming out. Kobieta nie jest w stanie zaakceptować homoseksualizmu syna. Dopiero gdy ten popełnia samobójstwo, zaczyna otwierać oczy i staje się aktywistką LGBT.

Trójkąty

Amerykański „Sierpień” (reż. E. Rapaport) opowiada o męskim trójkącie podczas gorącego lata. Faceci są bardzo przystojni i często rozebrani (upał!). Nie mówią zbyt wiele, za to fantastycznie się całują. Zamysł artystyczny polegał chyba na stworzeniu gęstego kina psychologicznego - duszną atmosferę potęgują urywane dialogi, nieoczywiste zbliżenia.

Zgoła inny trójkąt, bo taki, w którym nikt nie wie, że jest jego częścią – prezentuje bardzo interesujący, oryginalny film Toma Tykwera „Trzy”. Kobieta i mężczyzna, od lat razem, niezależnie od siebie zakochują się w tym samym facecie. Brzmi jak materiał na komedyjkę, ale nie dajcie się zwieść pozorom. To inteligentne, odważne, nowoczesne kino. No, i biseksualiści! Zaskakujące, jak niewiele jest o nich filmów. Mam nadzieję, że będzie jeszcze miejsce na Innej Stronie, by o „Trzy” napisać szerzej przy okazji premiery (już w maju).

Dokumenty

„Wypowiedziane” Roba Epsteina to już klasyka - jeden z pierwszych dokumentów, w których geje i lesbijki mówią sami o sobie. Ukrywanie się, próby leczenia homoseksualnej orientacji (elektrowstrząsy, zakłady psychiatryczne), coming outy, pierwsze doświadczenia erotyczne, homofobiczne prześladowania, wizyty w pierwszych gejowskich barach (w latach 50.!), geje żeniący się z kobietami, lesbijki wychodzące za mąż, dzieci, życie w gejowskich/lesbijskich komunach, przypadkowy seks i dozgonne miłości. „Wypowiedziane” to filmowa biblia LGBT z roku 1977 (mój wywiad z reżyserem oraz jego zawodowym partnerem Jeffreyem Friedmanem do przeczytania w najnowszej „Replice”, ale również – już niebawem - na Innej Stronie).

Polskę reprezentowały na festiwalu dwa dokumenty (rodzimych fabuł LGBT, jako się rzekło, brak) nakręcone przez reżyserski tandem: Sławomira Grunberga i Katkę Reszke. „Trans-Akcja” to bardzo dobry film o Annie Grodzkiej, zanim jeszcze została posłanką (pisaliśmy już o nim na IS). „Coming outu po polsku” o wyoutowanych osobach LGBT w Polsce roku 2010 nie wypada mi oceniać, bo sam jestem jednym z bohaterów.

Na polską „Brokeback Mountain” jeszcze sobie poczekamy, tymczasem obejrzeć mogliśmy film reklamowany jako niemiecka „Brokeback…” (Peru również ma swoją „Brokeback…” czyli dostępny u nas „Pod prąd”)

O miłości i arbuzach

Mowa o „Żniwach” (reż. B. Cantu). Jesteśmy na niemieckiej prowincji, na której wegetuje Marko. Uczy się w szkole rolniczej, ale nie zadaje się z kolegami, nie należy do żadnej paczki. Ta wegetacja zamienia się w prawdziwe życie wraz z pojawieniem się Jacoba. „Żniwa” to niebanalna, choć prosta historia miłosna. Pokazana w surowy, ale subtelny sposób.

Również subtelny, choć w zupełnie inny, bo pełen męskiej nagości sposób, był film „Mężczyzna w kąpieli” (Ch. Honore), pokazywany na szczęście w ostrzejszej wersji. Gwiazdy tego filmu – Francois Sagata nie trzeba przedstawiać wielbicielom „męskich filmów bezkostiumowych”, ale Sagat to ktoś więcej niż tyko gwiazdor gejowskiego porno. Facet wygląda jak dzieło sztuki i – jak widać po „Mężczyźnie…” – ma ambicję, by na ekranie uprawiać nie tylko seks, ale też sztukę. Rezultat jest kontrowersyjny, ale na pewno wart obejrzenia.

Bez wahania polecić mogę „Arbuziarkę” (reż Ch. Dunce) – film, który trafia do nas 16 lat po premierze. Czarna lesbijka romansuje z białą oraz odkrywa historię pewnej czarnej aktorki z pierwszej połowy XX wieku. To kino trochę obyczajowe, trochę historyczne z końcowym twistem godnym najlepszych thrillerów. Przy czym, twist nie służy czystej rozrywce, ale redefiniuje całe przesłanie filmu. Kino lesbijskie reprezentowała jeszcze „Uwielbiana” (reż. C. Medland, A. Singh).

Organizatorzy przypomnieli też słynne „Dzikie noce” sprzed - jak ten czas leci! – 20 lat Dzieło Cyrilla Collarda jest mocno osadzone w ówczesnej rzeczywistości, ale nie straciło energii, nie trąci myszką.

Festiwalowi towarzyszyły również wydarzenia teatralne, przede wszystkim spektakl „Lubiewo” Piotra Siekluckiego, które z krakowskiego Teatru Nowego przyjechało na małą scenę stołecznego Teatru Dramatycznego. W warszawskiej Kinotece działało też stoisko księgarni 3K, w którym można było nabyć książki i filmy LGBT oraz dostać „Replikę”.

Kinowi widzowie dopisali, choć nie było szaleństwa (marzą mi się wielkie sale i tłumy przed seansami!). Wiktor Morka, przedstawiciel Imago Film, organizatora festiwalu: Frekwencja była taka, jak w zeszłym roku, czyli dobra. Jesteśmy zadowoleni. Tylko Gdańsk bardzo miło nas zaskoczył – tam widzów było znacznie więcej, niż poprzednim razem. Największym powodzeniem cieszyły się „Modlitwy za Bobby’ego”, „Piękno” i „Mężczyzna w kąpieli”. A najbardziej komentowanym filmem festiwalu były „Trzy”.

mariuszMariusz Kurc - stały publicysta Innej Strony, redaktor naczelny pisma „Replika”, członek Kampanii Przeciw Homofobii i Grupy Inicjatywnej ds. Związków Partnerskich; z Krzysztofem Tomasikiem prowadzi w radiu TOK FM audycję "Lepiej późno niż wcale" o tematyce LGBT, z Bartoszem Żurawieckim prowadzi Klub Filmowy LGBT w Krytyce Politycznej w Warszawie.
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (90)
an-o malnapi siostrazakonna atuxe 19r20 enfant_terrible raziel autumn afkobbi lookieh
Nie podoba mi się (3)
ktosajaj pohybel alex1212
Komentarze (18)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
01.05.2012 23:29 vito212121
Afkobi - brzydki jesteś? To odpicuj się I chlopak się trafi, jesteś młody! Nie umieraj samotnie, jest mnóstwo facetow do wzięcia-)
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
01.05.2012 23:28 vito212121
Zrobcie powtorke ale w okolicach parady a nie dopiero na jesieni....zawsze festiwale filmowe byly w czasie okoloparadowym I tak było najlepiej.....a kiedy w tym roku parada?
cytuj zgłoś 0 0
afkobbi
01.05.2012 23:24 afkobbi (32) Kielce
właśnie jestem po seansie "Morze północne, Teksas". Film przyjemny, wzbudzający empatię i współodczuwanie odbiorcy, przynajmniej w moim wypadku. jednakowoż film, po którym po raz kolejny uświadamiam sobie, że umrę samotnie (no może z wianuszkiem kotów)...
cytuj zgłoś 0 0
tomaisin
01.05.2012 0:15 tomaisin (56) katowice
> może jak dwa lata temu będzie część na jesieni? ale filmy inne. Kino unosi i poszerza więc warto uczestniczyć. Zobaczymy. tomek
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
30.04.2012 10:48 vito212121
Tez mnie akurat nie bylo w czasie festiwalu, ogromnie zaluje....-((( bardzo chcialbym te filmy zobaczyc w kinie, moze bedzie powtorka?
cytuj zgłoś 0 0
mleko
29.04.2012 23:06 m-i-a (34) wro
Wielka szkoda, że tak mało pozycji dotyczących kobiet.
cytuj zgłoś 1 0
beetle
28.04.2012 13:15 beetle (36) Warszawa
Żałuje, że nie mogłem uczestniczyć tego roku w tak świetnym wydarzeniu. Mam nadzieje, że tegorocznemu festiwalowi towarzyszyła niesamowita atmosfera i lawa emocji...:) Do zobaczenia w przyszłym roku. :)
cytuj zgłoś 1 0
lipcowa
27.04.2012 22:51 lipcowa (32) Telford
na youtube znalazłam "Modlitwy za Bobby"ego" http://www.youtube.com/watch?v=HGOIt78Gqcg świetny film, polecam
cytuj zgłoś 0 0
tomaisin
25.04.2012 1:58 tomaisin (56) katowice
> w Katowicach było trochę więcej widzów niż na dwóch odsłonach festivalu w 2010 roku ale wciąż mało. Wydaje mi się że większość przychodziła na konkretny tytuł o którym czytała w ulotce ( były w lokalach) lub necie. Szkoda że wypadły z programu dwa dokumenty panów Epstein/Friedman za to mieliśmy "Trans-akcję" i "Coming out po polsku" i dobrze. Żałuję że u nas nie było "Żniw" i "Trzy" bo czytam i wydają mi się bardzo interesujące. Dla mnie z fabuł najciekawsze były dwa filmy holenderskojęzyczne czyli "Piękno" i "morze Północne Texas" - dobre, młode, odważne kino takie jakie lubię. Do tego lesbijski film "Uwielbiana" był zaskakujący i udany. Za to "Arbuziarka" rozczarowała złym aktorstwem i trochę jak "Dzikie noce" pobladła upływem czasu nie trzymała widza no, ale to pewnie też rzecz w formie: tu jakby zatrzymanej w tamtym, niekoniecznie już tak odczytywalnym czasie. Można sobie życzyć tylko drugiej części festivalu znów na jesień (?) tomek
cytuj zgłoś 0 0
ondrasz60
24.04.2012 19:37 ondraszek50 (68) Gory
Modlitwy za Boby " ego , Powinno sie polecac rodzną w ktorych zyją mniejszosci LGBT. Moze wiele takich rodzin by sie zastanowilo oraz wyciągło wnioski zanim zaczną terroryzowac i nietolerowac swoje dzieci. Takie jest moje zdanie bo z pewnoscia wielu bedzie temu przeciwnych. Kazdy jednak ma swoje zdanie, pozdrawiam
cytuj zgłoś 0 0
  • 1
  • 2
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
Anna Grodzka biseksualność dokument festiwal filmowy film Gdańsk III LGBT Film Festival Imago Film kino KPH Kraków Kultura literatura Mariusz Kurc Media Polska Społeczeństwo teatr Teatr Nowy Tomasz Raczek transpłciowość Warszawa
Powiązane
Obraz Piątek, 25.11.2011 Listopadowo-grudniowa "Replika" Obraz Czwartek, 02.04.2009 Najnowsza 18. "Replika" już w klubach! Obraz Czwartek, 20.03.2008 Wywiady Repliki - Tomasz Raczek Obraz Czwartek, 03.01.2008 Sporo się wydarzyło Obraz Poniedziałek, 19.11.2007 II edycja festiwalu kina LGBT - Pryzmat
Inne tematy
Obejrzałem dla Was serial „Proud", żebyście... też musieli Piątek, 12.06.2026 Obejrzałem dla Was serial „Proud", żebyście... też musieli
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się