W Kopenhadze ma się właśnie ku końcowi
26. już festiwal filmów branżowych, w tym roku debiutujący pod nową nazwą
MIX Copenhagen. Oprócz pokazów filmów, koncertów i debat festiwal podjął się jeszcze jednego zadania, mianowicie edukacyjnego. A konkretnie, edukacji młodzieży. Skąd ten pomysł w kraju takim jak Dania?
Wyniki badania z 2006 roku, przeprowadzonego przez Ministerstwo Zdrowia na reprezentatywnej grupie młodzieży w wieku od 15 do 24 lat, zszokowały społeczność LGBTQ. Okazało się, że aż
53 proc. uważa za ”niewłaściwe” uprawianie seksu z osobą tej samej płci. Wśród osób o innym etnicznym pochodzeniu liczba nieakceptujących sięgała aż
78 proc. A to wszystko w Danii, gdzie związki partnerskie można zawierać od 1989 roku, gdzie Mister Gay sprzed dwóch lat jest na co dzień nauczycielem w gimnazjum i gdzie czyjaś homoseksualność, jak się wydawało, nie robi na nikim wrażenia. Wśród młodzieży jednak robi, stąd pomysł, by zrobić specjalne pokazy filmów, które przemówią do nastoletniego widza, i które sprowokują do dyskusji lub przynajmniej zastanowienia się.
W tym roku organizatorzy wybrali ”Beautiful Thing”, ”Fucking Amal”, ”Milk”, ”Transamerica” oraz ”Patrik 1,5”, czyli filmy poruszające różne aspekty homoseksualności w różnych życiowych momentach. Po każdym z seansów zaplanowano debatę z udziałem gejów, lesbijek, transseksualistów, tęczowych rodziców, polityków. Uczniowie mają wtedy szansę zadać pytania, jakie im się nasunęły w trakcie oglądania filmu, a nauczyciele dostają komplet materiałów do nauczania, opracowanych specjalnie dla młodzieży, obejmujących takie zagadnienia jak homo- i transfobia, mobbing, wychodzenie z szafy, hate crimes, pojęcie ”normy” itp. Odpowiedzialny za organizację tej części festiwalu Paw Skjoldan ma nadzieję, że pomoże to w wyrugowaniu przesądów i uprzedzeń ze szkolnego podwórka.
Jak to wygląda w praktyce? Po pokazie ”Fucking Amal” młody człowiek bawiący się swoim iPhonem pyta Stine Mortensen, lesbijkę i studentkę seminarium nauczycielskiego: ”Czy to fajne uczucie bzykać się z dziewczyną samemu będąc dziewczyną?”. Stine uśmiecha się i odpowiada, że jasne, pod warunkiem, że się jest lesbijką. Po sali niesie się szmer, padają kolejne pytania. ”Czy można zmienić zdanie będąc już po coming oucie?”, ”Czy nie byłaś przerażona, kiedy zorientowałaś się, że jesteś lesbijką?”, ”Jak znosiłaś okres dojrzewania?”. Stine ma wprawę, na podobne pytania odpowiada od lat. Ona i jej kolega Alexander tworzą tzw. ”Grupę Wyjściową” w obrębie stowarzyszenia LGBTQ, która aranżuje spotkania, wykłady i debaty z udziałem młodzieży szkolnej. Dziś jest szczególnie zadowolona z tego, że dużo pytań dotyczyło nie sfery seksualnej, a uczuciowej, w czym widzi wpływ dopiero co obejrzanego przez młodzież filmu. ”Ludzie mylnie sądzą, że homoseksualizm opiera się wyłącznie na seksie. Filmy jak ten pokazują, że chodzi również o sferę emocjonalną.”
Jako przyszła nauczycielka, Stine widzi braki w nauczaniu dotyczące sfery seksualności. ”Sporo nastolatków przechodzi etap kwestionowania własnej heteroseksualności, a w szkole nie ma ani czasu, ani specjalnego nauczania tym kwestiom poświęconego. Do tych uczniów chcemy dotrzeć. Poza tym naszym celem jest stworzenie otwartego społeczeństwa, gdzie jest miejsce dla wszystkich i gdzie jesteśmy otwarci na i ciekawi drugiego człowieka. Dlatego zaczynamy już w podstawówkach, bo wtedy jest największa szansa wpłynięcia na młodzież”.
Zgadza się z nią nauczycielka Mette Andersen, która w kinie zjawiła się z klasami 7. i 8.: ”Moi uczniowie są w wieku, kiedy sprawy seksu i seksualności zaczynają być dla nich ważne, dlatego taka oferta jest trafiona w dziesiątkę”.
Nie sposób nie zadać sobie pytania, kiedy doczekamy się podobnego podejścia w naszym pięknym kraju...
opracowane na podstawie materiałów Sundhedstyrelsen oraz Urban.dk
Marta Cyba, lat 31, z wykształcenia polonistka (Uniwersytet Śląski) oraz opiekun osób starszych i niepełnosprawnych (Social- og Sundhedsskolen Křbenhavn). W Danii mieszka od 2007 roku. Interesuje się filmem, literaturą, polityką i publicystyką oraz prawami zwierząt i prawami człowieka.
Udało ci się tam kogoś wyrwać?
W tych samych krajach kobieta uśmiechająca się do faceta daje mu znak, że chce się z nim przespać. Kobieta może zostać uznana za rozpustną, bo nosi rozpuszczone włosy. To nie jest raj dla gejów, w ich mniemaniu homoseksualizm jest tak potworny, że nawet go u siebie nie podejrzewają. Tak samo ja nie podejrzewam każdego faceta, który się uśmiechnie do dziecka, o bycie pedofilem...