Między
10 a 14 sierpnia w czeskiej
Pradze odbędzie się pierwszy w historii miasta "festiwal dumy i tolerancji" - Pride. Kulminacją festiwalu będzie parada, która ulicami stolicy Czech przejdzie
13 sierpnia. O tolerancji w Czechach, organizacji gay pride w stolicy - opowiada
Czeslaw Walek, prezes organizatora wydarzenia - Prague Pride. Rozmawiała: Agata Szczuka.
Czechy uchodzą generalnie za kraj wielce tolerancyjny, który nie ma problemu z homofobią. Skąd zapotrzebowanie na Gay Pride?Moim zdaniem nie istnieje kraj, któremu pojęcie homofobii byłoby obce. W każdym znajdą się osoby nie mogące znieść „kochających inaczej”. Generalnie rzecz ujmując, Czesi są z natury flegmatykami a ich niekończące się dyskusje na różne tematy nad kuflem piwa mogą sprawiać wrażenie atmosfery tolerancji i wyrozumiałości. Prawda jest jednakże taka, że za wyjątkiem festiwalu filmowego
Mezipatra, nie ma żadnej imprezy czy przedsięwzięcia, które miałoby na celu zapoznanie społeczeństwa z mniejszością LGBT. Taka rzeczywistość, w moim przekonaniu, pasuje czeskiemu społeczeństwu: możecie sobie egzystować, byle w swoich klubach w podziemiach.
Ostatnie badania przeprowadzone przez Uniwersytet Chicago wykazały, że Czechy są jednym z czterech krajów europejskich, w których stosunek do mniejszości LGBT się pogarsza. Myślę, że powód tkwi właśnie w tym, że mniejszości LGBT nie „pokazują się” w Czechach, nie demonstrują swojej obecności. W konsekwencji stają się dla większości społeczeństwa czymś nieznanym, niepoznanym, obcym. Ktoś obcy zawsze prowokuje brak tolerancji, stereotypizację, budzi nienawiść. Prague Pride nie jest festiwalem dla LGBT, lecz dla szerokiej publiczności o LGBT. To chyba sztandarowy przekaz całej pride.
W Polsce parady odbywają się zwykle cyklicznie. A w Czechach?Może to wydać się niewiarygodne, ale tegoroczna pride będzie pierwszą odbywającą się w Czechach. Praga to jedna z nielicznych dziś stolic europejskich, w których tego typu impreza nie miała dotąd miejsca. To nie oznacza, że w Czechach nie było w ogóle tęczowych parad, odbywały się w latach 90.: w Karlowych Warach, podczas festiwalu filmowego, trochę później w Brnie oraz mieście Tabor.
Głównym powodem tego, że dopiero w tym roku odbędzie się pierwsza parada w stolicy to niewątpliwie brak „kapitału”. Po przyjęciu ustawy o rejestrowanym partnerstwie ruch LGBT był sparaliżowany. Przyjęcie wspomnianej ustawy było zwieńczeniem długoletnich wysiłków mniejszości, po którym aktywiści i aktywistki – najprościej mówiąc – przepadli. Zrobili swoje i odeszli. Tak czy inaczej w Czechach istniał szereg organizacji LGBT zajmujących się poszczególnymi problemami tej grupy, takimi jak HIV/AIDS, sport, film, teatr, brakowało jednakże jednej, zrzeszającej wszystkie ciała, reprezentującej wspólne interesy i walczącej o wspólne prawa.
Dopiero w roku ubiegłym zaszła zmiana. Powstała bowiem organizacja PROUD, której celem jest bronić praw LGBT oraz nasza grupa, która zajęła się organizacją parady. Muszę przyznać, że podczas organizacji imprezy odkryliśmy, że cała społeczność bardzo zaangażowała się do przygotowań nad przedsięwzięciem. W efekcie, w ramach Prague Pride, odbędzie się ponad 70 imprez organizowanych przez różne grupy LGBT. Czuję niesamowitą energię i widzę olbrzymią chęć uczestniczenia w organizacji parady.
Czego spodziewacie się po paradzie?Nasze oczekiwania są indywidualne. Jestem pewien, że ci, którzy przyjadą na paradę, spodziewają się przede wszystkim świetnej zabawy i mam nadzieję, że się nie zawiodą. My, organizatorzy, oprócz szampańskiej zabawy, chcemy nagłośnienia zagadnień, jakie będą poruszane oraz przyczynienia się do burzenia stereotypów. Na przykład takich, że rodziny LGTB nie są dobrymi rodzinami, albo że mniejszościom seksualnym wiara jest obca. Staramy się rozpoczynać debatę publiczną tam, gdzie jej dotychczas brak, poruszać takie kwestie jak prawa osób transpłciowych, brak w czeskim kodeksie karnym kar za nienawiść wobec mniejszości seksualnych, albo całkowita absencja proaktywnej polityki państwowej w dziedzinie profilaktyki HIV/AIDS. Ale przede wszystkim chcemy pokazać szerokiej publiczności, że tutaj jesteśmy.
Pojawiły się jakieś trudności podczas organizacji imprezy?Jest to pierwsza pride, dlatego, rzecz jasna, kłopoty związane z organizację się pojawiały i pojawiają. Tym niemniej muszę się pochwalić, że udało się przygotować mega imprezę o profesjonalnej szacie przy użyciu wyłącznie kapitału wolontariuszy. Bardzo pomocną była dla nas otwartość prezydenta miasta Pragi, dzięki której otworem stanęło mnóstwo dotychczas zamkniętych drzwi.
Czy obawiacie się antyparady? Kto będzie w niej uczestniczył?Naturalnie obawiamy się antyparady i nie bez powodu: w każdym kraju postsowieckim, w którym podobna parada miała miejsce, jej uczestnicy mieli do czynienia z przeciwnikami. Muszę podkreślić, że nie boimy się negatywnych wypowiedzi na temat imprezy, słowa nie są nam straszne, każdy bowiem ma prawo do publicznego wyrażania swoich opinii, jakiekolwiek by były. Nie spodziewamy się też, że wszyscy będą podzielali nasze myśli i przekonania. To czego się obawiamy to przemoc. Tej ostatniej nie chcemy, nie chcemy bowiem tego, by „antyimpreza” stanowiła zagrożenie dla życia i zdrowia obywateli. By temu zapobiec, bardzo ściśle współpracujemy z czeską policją, z policją miasta Pragi oraz specjalnie w tym celu wynajętych towarzystw bezpieczeństwa. Zależy nam na zapewnieniu bezpieczeństwa wszystkim uczestnikom parady.
Póki co zgłoszono tylko jedną imprezę. Jest to marsz na rzecz rodziny, organizowany przez młodych czeskich chadeków. Cele tego marszu są całkowicie polityczne. Partia chadecka w Czechach w ostatnich latach bardzo straciła na popularności. Widać, że szuka tematów, które przyciągnęłyby wyborców przed zbliżającymi się wyborami. Uważam, że tym razem wybrali temat niezbyt szczęśliwie – osoby LGBT są bardzo prorodzinne, często zakładają rodziny i chca by także społeczeństwo czeskie je zakładało. Zanosi się na to, że sporo naszych uczestników dołączy do marszu na rzecz rodziny, bo cele mamy przecież takie same.
Czy spodziewacie się, że któraś z partii politycznych, ewentualnie politycy, zaangażują się czynnie bądź biernie w paradę? Artyści? Która grupa społeczna będzie najbardziej reprezentowana?Wystosowałem zaproszenie do wszystkich partii politycznych, za wyjątkiem komunistów, zaprosiłem kierownictwo obydwu izb parlamentarnych oraz wszystkich ministrów obecnego rządu. Niestety, jak na razie, od wszystkich otrzymaliśmy odpowiedzi odmowne. Wyjątek stanowi partia zielonych, której przedstawiciele na pewno wezmą udział w paradzie i będą mieli swoje stoisko na naszym JarmarQu. Po samej paradzie odbędzie się duży muzyczny happening, podczas którego wystąpi Jimmy Somerville, który także będzie uczestniczył w paradzie, ponadto ukraiński zespół Kazaki i mnóstwo czeskich artystów, takich jak Charlie Straight czy Tony Graves.
Na koniec mogę tylko wyrazić nadzieję, że parada nie będzie imprezą tylko dla jednej grupy społecznej. Ufam, że weźmie w niej udział wiele społeczności, jestem bowiem pewien, że każdy coś dla siebie znajdzie podczas tegorocznej Prague Pride. Także goście z Polski!
Czeslaw Walek - prezydent festiwalu Prague Pride 2011, były wiceminister ds. praw czlowieka oraz dyrektor regionalny fundacji CEE Trust.
http://cizinci.poradna-prava.cz/obcane-eu.html
Generalnie zw. zawarte za granica sa uznawane w Czechach. Gdybys miala jakies pytania, mozesz pisac na GG 8751224. Pzdr.
Ja znajduję - dzięki podaniu przez Ciebie tytułu - taki oto dokument (google tłumaczy):
http://komunity.web2.cz/dp-migrace/cizinecky_zakon_2(...)_2.phtml
Czechy to pierwsze państwo, które "sprawdzalyśmy" z moją żoną przed 6 laty mysląc o ew. emigracji z Polski, w której 'jest jak jest'. Wtedy główną przeszkodą była dla nas sprawa 5 lat do ew. uzyskania obywatelstwa (co pozwala na sformalizowanie ziwązku).
Teraz gdy już jestesmy po ślubie :) (w Szkocji) mozna by ew. wrócić do spojrzenia ponownie na Czechy.
Nie byłoby dla Ciebie kłopotem sprawdzenie jak czeska ustawa sostrzega pary tej samej płci będące po ślubie za granicą?
a/ z tego, co sie orientuja, to na razie nie ma zapowiedzi zadnych ustaw prowadzacych do rownosci malzenstw homo i hetero
b/ dyskryminacja istnieje, ale w o wiele mniejszym stopniu, niz np. w Polsce- nawet na ulicy widac pary trzymajace sie za reke i nikogo to nie dziwi, jeszcze mniej uwagi zwracaja transseksualne
c/ w wiekszosci- ale nie wszyscy. Niektore koscioly odprawiaja msze specjalnie dla srodowiska LGBT.
Boże takie farmazony, jak mogą w Chicago wiedzieć, jacy jesteśmy w Czechach, oni tyłko ogłądają TV i myśłą, że tam wszystko prawda - to że poradca prezydenta mówi jakieś farmazony i potem prezydent to komentuje nie znaczy nic - tyłko że to chuj jest (bo obyjdwa o wszystkim gadają takie głupoty - ostatnio naprzyklad o Bin Ladinowi). Jak by o tym nie gadali ciągle w TV, i nie robili plactikowy chałas, to był by spokój!!!
Wszystkim polecam Czechy, i imprezy gajowskie (lesbijksie), i nie słuchajcie tę farmazony medialne :) Muszę wiedzieć, jestem Czechem :)