Queer Parada
Z Jej Perfekcyjnością o jej imieniu, o Queer UW i o nadchodzącej warszawskiej Paradzie Równości rozmawia Mariusz Kurc.
E, prawicowi ekstremiści też chcą wolności. Wolności do życia bez pedałów.
(śmiech) Nie chcemy, by Parada szła w jednym konkretnym celu. To może oznaczać, że ktoś szanujący te wartości poczuje się zapomniany, pominięty.
Nie mówię, że w jednym, może iść w dziesięciu celach, tylko żeby one były konkretniejsze niż „wolność, równość i tolerancja”
Każdy może iść w swoim własnym celu szczegółowym.
No to co łączy wszystkich uczestników i uczestniczki Parady?
Zakorzenienie w tych trzech wartościach.
Nie sądzisz, że to za mało?
A pamiętasz, jak walczyliśmy o Konstytucję w myśl abstrakcyjnej idei wolności, gdy rządzące PiS chciało tę konstytucję zmieniać? Idea otwarta i inkluzywna sprawia, że przyjdzie więcej osób!
Lub mniej. Chyba po 10 latach paradowania warto sformułować jakieś konkretne postulaty? Komitet Organizacyjny ustalił tylko te górnolotne hasła?
Będziemy chcieli niebawem ogłosić swego rodzaju manifest i tam będą konkretniejsze postulaty.
Ale dziś, na miesiąc przed Paradą, mamy tylko równość, wolność i tolerancję?
Obiecuję, że będą niebawem konkretne postulaty.
Polityczne?
Polityczne. Parada jest wydarzeniem politycznym, czy tego chcemy, czy nie. Tzw. media coverage i tak będzie traktować o związkach partnerskich, bo media muszą pokazywać jakiś spór, jakąś walkę. Wiem to i jesteśmy na to gotowi.
A Komitet Organizacyjny chce, żeby Parada była wydarzeniem politycznym?
Tak.
Tylko nie wie jeszcze, jakie ma cele polityczne?
Jeśli powiemy, że idziemy za adopcją dzieci przez pary homoseksualne, to przecież nawet spora część środowiska LGBT jest przeciw temu i nie pójdzie za takim hasłem. Musimy te cele dobrze obmyśleć, Komitet Organizacyjny to 50 osób, niełatwo jest w tak dużym gronie dyskutować.
Może powinien być mniej liczny?
Może… Ale nie chcemy nikogo wykluczać. Dlaczego mielibyśmy konkretnej osobie zabronić udziału w jego pracach? Na jakiej podstawie?
Nie chcecie nikogo wykluczać i w związku z tym macie trudności decyzyjne. Paraliż queerowy.
Wiedziałam, że to powiesz. To od razu dodam, że związki partnerskie na pewno wśród postulatów Parady będą. I jestem też bardzo za tym, by baner „Żądamy związków partnerskich” był niesiony, jak w ubiegłych latach.
A gdyby ktoś chciał nieść baner „nie chcemy związków partnerskich”?
No właśnie, to jest pytanie. Jak pewno wiesz – osobiście nie chcę związków partnerskich.
Co???
No tak, jestem za partnerskimi związkami wieloosobowymi.
Gdybyś był posłem i miał głosować nad ustawą o związkach partnerskich, to głosowałbyś jak?
Głosowałabym za ustawą o związkach wieloosobowych.
A gdyby chodziło tylko o "zwykłe" partnerskie?
Nie wiem... Na szczęście nie muszę stawać przed takim wyborem.
Związki partnerskie, mowa nienawiści to "tematy wykluczające" osoby przeciwne tym rozwiązaniom. Nie ma nic przeciwko drag i trans, ale wietrzę tu nomenklaturę, może jakiś drag club własnie powstaje i dobrze byłoby przy okazji parady sie rozreklamowć.
Transseksualizm ma takie same prawa do zaistnienia na paradzie jak wszystkie inne orientacje.
.
Jasne, że tak. Tylko, że bycia transem nie oznacza, że się będzie dobrym rzecznikiem prasowym. A po tym i innych tekstach JP mam wrażenie, że jest na tym stanowisku za bycie transem, a nie za umiejętności. Podobnie z Żakliną na plakacie - to super promocja imprez draq, które pęwnie ktoś z komitetu chce se rozreklamować w imię "wolności i równości".
Oczywiście, pomijając ten jeden szczegół, że transseksualizm orientacją seksualną nie jest. Osoby trans mogą być hetero, bi, homo, as...
Oczywiście masz rację, rozpędziłem się trochę.
Oczywiście, pomijając ten jeden szczegół, że transseksualizm orientacją seksualną nie jest. Osoby trans mogą być hetero, bi, homo, as...
Związki partnerskie, mowa nienawiści to "tematy wykluczające" osoby przeciwne tym rozwiązaniom. Nie ma nic przeciwko drag i trans, ale wietrzę tu nomenklaturę, może jakiś drag club własnie powstaje i dobrze byłoby przy okazji parady sie rozreklamowć.
Transseksualizm ma takie same prawa do zaistnienia na paradzie jak wszystkie inne orientacje.
Problem z transseksualizmem Jej Perfekcyjności polega na tym, że stał się on takim dosyć wygodnym chwytem utrącającym wszelkie próby krytyki tej postaci. Próba wyrażenia dezaprobaty dla tego co sobą reprezentuje (komiczne blogi, groteskowe profile na portalach społecznościowych, niekonsekwentne i niepoważne wypowiedzi w mediach) kończy się oskarżeniem o transfobię, ciemnotę i zacofanie. JP, jako osoba transseksualna została wyjęta spod wszelkiej krytyki.
Związki partnerskie, mowa nienawiści to "tematy wykluczające" osoby przeciwne tym rozwiązaniom. Nie ma nic przeciwko drag i trans, ale wietrzę tu nomenklaturę, może jakiś drag club własnie powstaje i dobrze byłoby przy okazji parady sie rozreklamowć.
po 2.każdy robi jak chce,Jp też
po 3.nie chce żeby ktokolwiek mnie reprezentował,więc niech sobie będzie
po 4. NA LITOŚĆ BOSKĄ,SAME HOMOFOBY I NIETOLERANCYJNI SIĘ TU ZNALEŹLI,CO SIĘ Z WAMI DZIEJE?
jakie homofoby ? ludzie krytykują te osobę za jej elokwencję , wypowiedzi i działalność nie za to , że jest trans.
to tak jakby mnie ktoś krytykował za moją pracę , a ja bym powiedział że jest homofobem no bo ja gej jestem.