Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Wtorek, 20.04.2010 00:00

Życie jak sen

Podziel się Tweetnij Skomentuj (10)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (10)

Anka Zet: Łatwo być dla innych człowiekiem

Nie mogę się otrząsnąć z przekonania, że tej tragedii można było uniknąć. Nie mogę zatrzymać się w myśleniu, że może zdarzyła się po coś...

Nie mogę się otrząsnąć z przekonania, że tej tragedii można było uniknąć. Nie mogę zatrzymać się w myśleniu, że może zdarzyła się po coś…

W katastrofie samolotu do Smoleńska Polska straciła wiele z najważniejszych osób w państwie. Marszałek Komorowski musi się podjąć nowych obowiązków, wynikających z Konstytucji RP, jest zobligowany też do ogłoszenia przyspieszonych wyborów prezydenckich, ponieważ w ciągu jednej chwili życie stracili prezydent RP oraz prawie 100 osób. Wśród nich – wybitne osobistości z życia politycznego i społecznego, decydujące na co dzień o losach Polski. Ludzie, którzy byli bliscy bliskim, a ich działania były ważne dla wielu. Pojawiły się już liczne kondolencje, strategie i licytacje, czego można było uniknąć, czemu zapobiec, jak rozłożyć ryzyko, by w jednym samolocie nie znaleźli się liczni ważni dla Polski itd. Niestety dzieje się tak zazwyczaj po tragedii, jak np. ta niepojęta historia, okupiona życiem tych, którzy na co dzień oddawali się własnym ideom i wdrażali je poprzez swoje działania.

Dziś nie jestem nawet przekonana, czy znalezienie osoby odpowiedzialnej za katastrofę jest najwłaściwszym rozwiązaniem. Może lepiej byłoby skupić się na opracowaniu procedur i ścisłym ich przestrzeganiu, by podobna nigdy się już nie wydarzyła.

W kościołach w całej Polsce trwa ciąg mszy, ważnych dla wiernych różnych wyznań, wszyscy modlą się za ofiary Smoleńska, a każdy rozsądny człowiek, jeśli nie potrafi powiedzieć czegoś dobrego o zmarłych, to zachowuje milczenie.

W mediach zaproszeni goście roztrząsają okoliczności tragedii, trwa dopytywanie, kto nie zdążył wsiąść do fatalnego rejsu, kto pojawił się w nim w ostatniej chwili itd.

Do samolotu nie wsiadła Ewa Junczyk-Ziomecka (ponieważ w lutym przestała pełnić funkcję Szefowej Kancelarii Prezydenta RP, a od 1 marca jest konsulem generalnym w Nowym Jorku). W wywiadzie stwierdziła, że czuje się tak jakby dostała drugie życie. Doskonale Ją rozumiem. Niedawno miałam wypadek. Kiedy zatrzymywałam się przed przejściem dla pieszych widziałam we wstecznym lusterku zbliżający się duży samochód, który mógł być poważnym zagrożeniem dla mojego zdrowia lub życia. Mogłam przejechać pasy i w ten sposób uratować się przed zderzeniem, ale nie wiedziałam, czy nie uderzę w pieszych, którzy na pewno doznaliby poważniejszych uszkodzeń. Wiedząc, że zderzenie jest nieuchronne, czekałam na nie, nie ryzykując bezpieczeństwa pieszych. To były ułamki sekund, w których nie przewinął mi się film z dotychczasowego życia, a myślałam tylko o tym, że bardzo chciałabym jeszcze żyć i dzielić teraźniejszość z ukochaną osobą. Ocalałam. Od czasu tego wypadku jestem jeszcze bardziej wyrozumiała dla ludzi, jeszcze bardziej im serdeczna, otwieram się na rozwój duchowy i jeszcze bardziej pragnę przemiany w ludzkich sercach i umysłach, by również otworzyli się na innych i byli dla siebie bardziej ludzcy.

W samolocie, odwołując się na przytaczane przez naukowców dane statystyczne dotyczące populacji osób homoseksualnych, na pewno zginęło około czterech lub pięciu gejów czy lesbijek, a jeśli nie pozostawili testamentów, to opłakujący ich partnerzy nie będą mogli po nich dziedziczyć, mogą mieć problem z uczestnictwem w uroczystościach pogrzebowych i na pewno – bez względu na posiadany lub nie testament – będą niesprawiedliwie potraktowani przy opłatach spadkowych.
Zastanawia mnie też, czy otrzymają obiecane od rządu 40 tys. zł., jakie dostanie każda oficjalna wdowa i wdowiec tragicznie zmarłych w katastrofie.

Ja wiem konkretnie o dwóch osobach homoseksualnych, ofiarach tragicznej podróży do Smoleńska. Nie podam jednak ich nazwisk. Skoro nie zdecydowali się na coming out za życia, nie czuję się upoważniona do ujawniania ich po śmierci.

Ryzykuję pisząc ten tekst: mogą się pojawić głosy, że ja w obliczu takiej tragedii czynię hipotezy na okoliczność braku elementarnych praw obywatelskich dla osób homoseksualnych. Ale podejmuję się tego, żeby Państwu uzmysłowić, iż w przypadku śmierci partnera homoseksualnego jego nieformalny mąż czy jej nieformalna żona nie mają prawa pochować swoich partnerów. Nie mają oni też praw dokonania oględzin zwłok. Ma do tego prawo bliska i bardzo daleka rodzina.

Zwróćcie Państwo uwagę na to, że matka prezydenta nie była jeszcze poinformowana o tragedii, jaka spotkała Jej ukochanego syna. Oszczędza się Jej tej wiedzy ze względu na stan zdrowia. Jest to absolutnie zrozumiałe.

Niemniej jednak w przypadku identyfikacji tragicznie zmarłych osób homoseksualnych proszono by właśnie taką matkę, być może schorowaną staruszkę, aby stwierdziła tożsamość zmarłej/ego, bo partner w świetle obecnych przepisów nie ma tego prawa. To jest bezduszne prawo, a wręcz bezprawie.



Pragnę także zwrócić uwagę, jak ważna jest dla zachowania zdrowia i równowagi psychicznej możliwość przeżycia żałoby. Zauważacie przecież nieustające nekrologi, wpisy do ksiąg kondolencyjnych, pochodzące od obcych często osób. Do radia dzwonią słuchacze, żeby podzielić się swoim smutkiem i bólem. To są emocje, jakie się pojawiły po tragedii, absolutnie zrozumiałe, ale dotyczące obcych osób. Słyszałam już opowieści o wdowach i wdowcach po spalonych w katastrofie. To jest ból, który z oczywistych względów powinien być jak najgłośniej i jak najszerzej komentowany. Jednak czy usłyszeliście Państwo wspomnienie wdowca po partnerze? Albo wdowy po partnerce? Nie. A oni podobnie przeżywają rozpacz po stracie najbliższej dla nich osoby. To jest też dodatkowa, o znaczeniu emocjonalnym, różnica w sformułowaniach: żałoba po „żonie” wobec żałoby po „przyjaciółce, z którą razem mieszkały”.

Dostrzega się także jakże różny odbiór wydarzeń, jakich doświadczyliśmy. Z jednej strony jest zachęcanie do nienawiści i ostrzeganie, „że teraz to już sobie wszystkie eutanazje powprowadzają”, a z innej apele o łączenie się narodu.

W tej drugiej grupie znalazł się Marszałek Komorowski apelujący o to, by zapomnieć teraz o przynależności do „prawej” lub „lewej” strony politycznej. Ja się do tego apelu dołączam, prosząc dodatkowo o to, abyśmy – chociaż przez pamięć i szacunek dla osób, które zginęły w tej katastrofie – uczynili wszystko dla wprowadzenia ustaw, związanych z obszarami działania, jakimi Oni się zajmowali. Ze względu na pamięć dla Ich aktywnych działań oraz powszechnie deklarowany wobec nich szacunek, głęboko wierzę, że wszystkie bite kobiety doczekają się ustawy antyprzemocowej, bite dzieci – oficjalnego zakazu, podobnie jak doczekały się tego już zwierzęta. Wierzę, że niezależnie od poglądów poszczególnych jego przedstawicieli, Parlament pozwoli kobietom dokonywać aborcji, aby nie rodziły się niechciane dzieci lub poród nie następował z narażeniem życia czy zdrowia rodzącej, a także pozwoli tym, które się o nie bezskutecznie starają, skorzystać z nowoczesnych metod in vitro.

Wyrażam głęboką nadzieję, że zsolidaryzujemy się w działaniu przeciw rosnącemu ubóstwu, bo nie może być tak, by Polacy i Polki w XXI w. żyli poniżej minimum socjalnego lub popełniali samobójstwa z powodu swojej biedy.

Jestem pewna, że Ministerstwo Edukacji Narodowej podejmie działania wyeliminowania z podręczników treści, które nie są zgodne z aktualną wiedzą, informujących np. że z homoseksualności można się wyleczyć, a Polskie Towarzystwo Psychologiczne wyda w tej kwestii stosowne oświadczenie, zabraniające terapeutom prowadzenie terapii „leczących” z homoseksualności.

Ufam, że dla każdego polityka, który tak głośno wyrażał żałobę po zmarłych tragicznie pod Smoleńskiem, w tym także będących w samolocie osób homoseksualnych, konieczność wprowadzenia związków partnerskich stanie się „oczywistą oczywistością”, by już żadna lesbijka, ani żaden gej w Polsce nie czuli się obywatelami drugiej kategorii.

Szanowni Państwo, jesteśmy teraz zjednoczeni w przeżywaniu ogromnej tragedii, jaka dotknęła nasz kraj. Jako zwyczajni ludzie mamy teraz szansę zatrzymać się w naszych krytykach, wyciszyć w oskarżeniach, dać przestrzeń dla wymiany poglądów odmiennych od naszych, stworzyć prawo, które każdemu z nas pozwoli dokonywać wyborów i żyć godnie w naszym kraju, w Polsce, według naszych indywidualnych wartości i wyznawanego światopoglądu. Życzę nam, by ten czas spokoju i wyciszenia, kulturalnych wypowiedzi w mediach trwał w nas jak najdłużej. Aż chciałoby się napisać „do końca świata i jeden dzień dłużej”.

Pamiętajmy też, że naprawdę łatwo być dla innych „człowiekiem”, czego sobie i wszystkim – w szczególności decydentom – życzę.

Z pewnością wielu z Was doświadczyło w swoim życiu przekonania, że „darowano Wam drugie życie”. Zastanówcie się, czy nie stało się to również dlatego, żebyście przyczynili się do uratowania innym życia lub przynajmniej ułatwienia go im.

Serdecznie Państwa pozdrawiam.

Anna Zawadzka / Anka Zet

Anka Zet - kobieta ceniąca wartości rodzinne, jakie we własnym podwórku od przeszło 14 lat ze swoją - nadal nieślubną - żoną uprawia. Niestrudzona edukatorka, wierząca, że dzięki ustawicznej pracy dojdziemy do wielkich zmian. Potyka się czasami o przeszkody, ale strzepuje pył i podąża z uśmiechem i hełmem na głowie wśród bardziej lub mniej zawiłych korytarzy życia.
www.ankazet.com
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (64)
klaudia31 damksa blacksun rota dolares zinixo reina_de_las_nieves oloek gidja yarekop
Nie podoba mi się (3)
dorbi i_was_here evelinkhia
Komentarze (10)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
evelinkhia
25.04.2010 20:30 evelinkhia (37) Świecie
Pani Anno Z. powinna się Pani wstydzić. Ja się wstydzę za Panią. Przede wszystkim roztrząsanie tego kto był homoseksualistą a kto nie był, jakie były statystyki wobec ofiar i tego kto dokonywał oględzin zwłok, wywlekanie tego wszystkiego i niegrzeczne wykorzystywanie tej tragicznej sytuacji do dyskusji politycznej jest godne wstydu proszę Pani. Czas i miejsce naprawdę nie jest właściwe do jakiejkolwiek walki. Choćby sprawa była naprawdę bardzo istotna. Jestem lesbijką i doskonale rozumiem problemy, które Pani porusza, ale w tym przypadku nie mogę, bo mi moja ludzka godność i szacunek dla ofiar nie pozwalają, przyznać Pani racji. Pani Anno, napisała Pani ten tekst - już trudno. Ale na przyszłość radzę zastanowić się nad swoimi słowami. Niech Pani przemyśli jeszcze raz o czym mówi. Może dostrzeże Pani, że być może zbyt pochopnie szafuje ludzką tragedią. Niestety przy te ponurej okazji wystawiając złe świadectwo środowisku homoseksualnemu. To wszystko co Pani napisała do niczego nie prowadzi. Jedyne co Pani osiągnęła to mój smutek i żal, że są lesbijki a przynajmniej jedna ( Pani Anno), które chłepczą jeszcze ciepłą krew i od tej krwi mokrym jęzorem chlapią na oślep. Wstyd. Po prostu wstyd.
cytuj zgłoś 4 3
Ikona
24.04.2010 14:45 stara-malpa
"W kościołach w całej Polsce trwa ciąg mszy, ważnych dla wiernych różnych wyznań, wszyscy modlą się za ofiary Smoleńska, a każdy rozsądny człowiek, jeśli nie potrafi powiedzieć czegoś dobrego o zmarłych, to zachowuje milczenie."- to brzmi prawie jak szantaż.
O zmarłych nie wypada mówić źle w czasie żałoby, zgoda.Można powiedzieć o byłym prezydencie, że był dobrym człowiekiem, czy koniecznie trzeba mówić, że był dobrym prezydentem, wspaniałym patriotą, ojcem narodu?
Dziennikarka GW zadała Agnieszce Holland następujące pytanie: "Kiedy to, co piękne w przeżywaniu żałoby, zmienia się w kicz?"
Pada odpowiedź: "Gdy to, co było oceną człowieka, pod wpływem szantażu żałobnego zmienia się w oceny tej przeciwieństwo".

I na koniec, autorka tekstu, przepraszam za słowo naiwnie wierzy, że z całej tej tragedii wyniknie coś dobrego.Zastanawia mnie skąd takie przekonanie?Jak na razie, moim zdaniem wypływa tylko to co najgorsze.
cytuj zgłoś 3 0
ptasiek
23.04.2010 14:23 ptasiek (36)
swietny, inspirujacy text. Mocne argumenty. Dzieki
cytuj zgłoś 0 2
tonginzejzon
20.04.2010 22:32 tonginzejzon (37) Poznań
ktosajaj:
www.wszyscynatak.pl - możliwość podpisania petycji w sprawie związków partnerskich (gdyby ktoś jakimś trafem nie podpisał się nie w wyniku indywidualnej decyzji a niedoinformowania)


tylko na is jest prawie 25tyś użytkowników(chyba, ze ktoś posiada więcej niż jedno konto)
podpis na stronie złożyło nieco ponad 14tys osób. (pewnie sa osoby które złożyły podpis więcej niż jeden raz)
doliczając osoby które nie mają konta na is wychodzi, że całkiem mało osób chce związków partnerskich lub nie mają ochoty podpisywać się na stronie, bo nie wierzę, że chodzi o trudną procedurę;)
cytuj zgłoś 1 2
ktosajaj
20.04.2010 22:19 ktosajaj (45) Wrocław
www.wszyscynatak.pl - możliwość podpisania petycji w sprawie związków partnerskich (gdyby ktoś jakimś trafem nie podpisał się nie w wyniku indywidualnej decyzji a niedoinformowania)
cytuj zgłoś 1 0
hellen
20.04.2010 21:56 hellen (49)
wszystko to zdaje się aż nadto idealistyczne, nie sądzę, by panujący klimat pojednania i empatii potrwał długo, poza tym polityka pozostaje polityką i żadna katastrofa tego nie zmieni
cytuj zgłoś 3 0
hellen
20.04.2010 21:50 hellen (49)
"głęboko wierzę, że wszystkie bite kobiety doczekają się ustawy antyprzemocowej, bite dzieci
cytuj zgłoś 1 0
tonginzejzon
20.04.2010 21:44 tonginzejzon (37) Poznań
Jeżeli chodzi o statystyki ''naukowców'' to było tak 4-5 osób homoseksualnych.
Jeśli natomiast chodzi o naukowców to wg ich statystyk na pokładzie znajdowała się jedna osoba homoseksualna, no maksymalnie dwie.

Uważam, ze argument o tych dwóch homoseksualnych osobach byłby bardzo dobry w walce o związki partnerskie.
cytuj zgłoś 0 2
baroncharlus
20.04.2010 20:50 baroncharlus (47) Warszawa
W samolocie, odwołując się na przytaczane przez naukowców dane statystyczne dotyczące populacji osób homoseksualnych, na pewno zginęło około czterech lub pięciu gejów czy lesbijek, a jeśli nie pozostawili testamentów, to opłakujący ich partnerzy nie będą mogli po nich dziedziczyć...


To dosyć nonszalanckie podejście do statystyki... A jeśli chodzi o te dwie osoby homo na pokładzie, które wspominasz, to skoro żyły w ukryciu, to rozumiem, że nie miały partnerów.

...w przypadku identyfikacji tragicznie zmarłych osób homoseksualnych proszono by właśnie taką matkę, być może schorowaną staruszkę, aby stwierdziła tożsamość...


Pewnie niezamierzenie, ale powyższe gdybanie, pomimo swojego kontekstu, budzi dosyć zabawne skojarzenia: a co, jeśli matka siedzi z tyłu?

Ogólnie rzecz biorąc, nie widzę najmniejszego powodu, dla którego ta katastrofa miałaby stanowić jakiś impuls dla walki o uznanie związków partnerskich.
cytuj zgłoś 2 2
Ikona
20.04.2010 15:49 seledyn
Pięknie by było, ale to utopia. Wiadomo już, że PiS szykuje kampanię opartą o wypadek w Smoleńsku, więc wydarzenie sprzed 9 dni będzie raczej kolejnym chwytem w kampaniach, niż punktem zwrotnym w polskiej polityce.
Nadzieja tylko w naszych, zwykłych szaraków, działaniach :)
cytuj zgłoś 1 2
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
aborcja Anna Zawadzka Bronisław Komorowski dyskryminacja dziedziczenie Ewa Junczyk-Ziomecka in vitro katastrofa smoleńska Ministerstwo Edukacji Narodowej Nowy Jork Parlament Polityka Polska Polskie Towarzystwo Psychologiczne prawa obywatelskie Prawo Skutki katastrofy smoleńskiej dla osób homoseksualnych Smoleńsk Społeczeństwo ustawa antyprzemocowa związki partnerskie
Powiązane
Obraz Niedziela, 24.05.2015 Przed nami RP w wersji 3.5 Obraz Wtorek, 22.07.2003 Formalne związki dla gejów i lesbijek Obraz Środa, 09.05.2012 Wywiady Queer.pl: Artur Dunin (PO) Obraz Wtorek, 28.05.2013 "Umowa partnerska" godzi w godność obywateli Obraz Wtorek, 16.10.2012 Tusk: nie dla małżeństw, tak dla pewnych praw...
Inne tematy
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu? Sobota, 16.05.2026 Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu?
Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska? Piątek, 15.05.2026 Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się