Z Gazety Wyborczej (5 maja 2009) dowiedzieliśmy się o konferencji organizowanej rzekomo przez studentów Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, zatytułowanej "Homoseksualizm z naukowego i religijnego punktu widzenia". Gwiazdą imprezy miał być nawiedzony amerykański psycholog, Paul Cameron (ma tournee po Polsce), wykluczony z American Psychological Association za fałszowanie wyników badań socjologicznych, twierdzenie że homoseksualizm jest kryminogenną i perwersyjną skłonności...
- Janusz Marchwiński -
Z Gazety Wyborczej (5 maja 2009) dowiedzieliśmy się o konferencji organizowanej rzekomo przez studentów Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, zatytułowanej "Homoseksualizm z naukowego i religijnego punktu widzenia". Gwiazdą imprezy miał być nawiedzony amerykański psycholog, Paul Cameron (ma tournee po Polsce), wykluczony z American Psychological Association za fałszowanie wyników badań socjologicznych, twierdzenie że homoseksualizm jest kryminogenną i perwersyjną skłonnością a także że geje żyją krócej. Wzywał ponadto do przywrócenia kar za akty homoseksualne. Założony przez Camerona Family Research Institute w Colorado Springs, zaliczony został do grup szerzących nienawiść na bazie nietolerancji i fanatyzmu religijnego. Zapowiedziano także referat księdza doktora Mirosława Nowosielskiego pod tytułem "Psychologiczne aspekty homoseksualizmu". Ksiądz Nowosielski jest autorem wydanych na płycie CD rekolekcji pod tytułem "Jak uwolnić się od złego ducha". W opisie tej cennej publikacji czytamy: "Rekolekcje poświęcone trudnościom, spowodowanym doświadczeniem działania złego ducha. Wiele osób naraża się na takie konsekwencje, wskutek rozmaitych praktyk okultyzmu i magii. Prowadzący je, zwracają uwagę na zagrożenia oraz na drogi pomocy dostępne dla osób dotkniętych przez zniewolenie". Wiedzy na temat homoseksualizmu dopełnić mieli między innymi (po przerwie na kawę) emerytowany ks. prof. dr hab. Tadeusz Ślipko orężem filozofii broniący rodziny i wartości, dr Jolanta Próchniewicz, autorka pozycji "Predyspozycja czy preferencja", w której dowodzi, że "(...) homoseksualizm nie jest wrodzony ani wybrany. Jest nabyty w trakcie rozwoju osobowego, przy czym mogą tutaj mieć znaczenie odziedziczone czynniki psychiczne (temperament, cechy osobowości)" oraz Lena Wojdan z referatem "Praktyka leczenia homoseksualizmu". Specjalnością p. Wojdan, członkini Stowarzyszenia Psychologów Chrześcijańskich jest relacja pomiędzy chorobą psychiczną a opętaniem: "Katolicki Ośrodek Pomocy Psychologicznej w Warszawie co tydzień zapisuje na konsultację ze specjalistami od demonów nawet kilkadziesiąt osób. - Na spotkanie z egzorcystą czeka się ponad dwa miesiące - mówi Lena Wojdan z poradni. Jej pacjenci, zanim trafią do egzorcysty, są już po konsultacji z psychologiem. Wyklucza się w ten sposób choroby psychiczne, które mogą się objawiać podobnie jak działanie szatana ".
Lista gości, tematy ich referatów, wreszcie miejsce gdzie miała się odbyć sugeruje, że tytuł konferencji powinien brzmieć: "Homoseksualizm z fundamentalistyczno-religijnego punktu widzenia". I wtedy byłoby wszystko OK. W Polsce roi się od najwyższej klasy katolickich specjalistów od dewiacji i zboczeń seksualnych a katolickie uczelnie i państwowe środki przekazu chętnie udzielają im gościny. Każda tego typu pseudokonferencja odbywa się według identycznego schematu i przypomina raczej kółko wzajemnej adoracji niż rzeczową dyskusję. O żadnym starciu przeciwstawnych argumentów nie ma mowy, ponieważ podobnie jak w minionym systemie, dopuszczalne są jedynie słuszne poglądy. W rzeczy samej, imprezy takie jak opisana przez Gazetę Wyborczą "konferencja" organizowane przez środowiska skrajnej prawicy i grup katolickich fundamentalistów służą propagandzie, swoiście pojmowanej walce politycznej i wreszcie uzewnętrznieniu fobii, stereotypów, kompleksów i zakamuflowanej pseudonaukową nowomową nienawiści nie tylko do gejów, ale całej współczesnej cywilizacji.
W USA, ojczyźnie Paula Camerona, od kilkudziesięciu lat prowadzone są zakrojone na gigantyczną skalę badania naukowe nad problematyką orientacji seksualnej człowieka. Dosłownie co kilka dni czytam, że kolejny zespół badawczy ogłosił wyniki swych badań, prowadzonych często ogromnym nakładem czasu i środków. Udział w nich biorą wybitni naukowcy z wszystkich dziedzin, od psychologii po genetykę. I choć podstawowe pytanie: skąd bierze się homoseksualizm? - pozostaje wciąż bez jednoznacznej odpowiedzi, wiadomo z pewnością, że homoseksualizm nie jest chorobą. Nie jest zboczeniem, nie jest dewiacją, nie jest niczym sprzecznym z naturą. Występował we wszystkich epokach i kulturach, istnieje w świecie zwierząt. I najważniejsze: Nie można go leczyć. Wręcz przeciwnie. Zabiegi takie są głęboko szkodliwe. Najpoważniejsze instytucje międzynarodowe przyjęły ten pogląd w stu procentach. Ale nie pan Camerona, ksiądz Ślipko oraz panie Próchniewicz i Wojdan. Ich te argumenty i dowody nie interesują ponieważ wiedzą lepiej. Żyją w świecie, w którym wypędza się demony przy pomocy magicznych obrzędów a seksualność traktowana jest jako "pokalanie", "nieczystość" lub "brud". Jeśli ktoś bez zastrzeżeń wierzy w byty w rodzaju demonów lub leczy z "opętania" a naukowe fakty, zebrane latami ciężkiej pracy nonszalancko odrzuca, to istotnie trudno z kimś takim dyskutować.
Chiński filozof powiada: "Ludzie są głupi i wiedzą niewiele". Są poglądy głupie i mądre. Akurat te, które prezentują organizatorzy i goście konferencji są głupie. Co można na to porodzić? Nic. Tak było i będzie. Czy ludzie zmienili się aż tak bardzo od czasów Kopernika i Galileusza, kiedy za nic w świecie nie chcieli uwierzyć że Ziemia jest okrągła i kręci się dookoła Słońca? Przecież najbliższymi duchowymi pobratymcami Camerona i jego wyznawców są zwolennicy kreacjonizmu - przekonania, że biblijny opis stworzenia świata nie jest wcale metaforą, tylko czystą prawdą. Tuż obok, sadowią się głusi na jakiekolwiek racjonalne argumenty tzw. "obrońcy życia" którzy ukuli obraźliwy termin "dzieci z probówki".
Kilka godzin po ukazaniu się notatki w Gazecie Wyborczej, prorektor ds. studenckich prof. Marek Kowalski odwołał konferencję. Tłumaczył: "Z wielkim bólem musiałem podjąć taką decyzję. Organizowanie jej nie służy kształtowaniu właściwego obrazu Uniwersytetu. Nie pozwolę przyczepić do nas łatki homofobicznej uczelni. Boleję nad odwołaniem konferencji, uważam, że doszło do ograniczenia działalności koła naukowego i media zamknęły usta studentom". Zważmy: prorektor nie wstydzi się, że w murach jego uczelni chciano zorganizować wiec nienawiści z udziałem szarlatanów z tytułami naukowymi. I że w oczywisty sposób reputację uczelni chcieli wykorzystać działający za plecami studentów działacze skrajnej katolickiej prawicy. Ubolewa tylko, że media zorganizowały nagonkę na boga ducha winnych studentów, którzy przecież łakną wiedzy.
Niech się nie martwi. Konferencja się odbędzie - w sąsiedztwie, w Domu Rekolekcyjno-Formacyjnym. Kościół zawsze śpieszył na pomoc uciskanym i krzywdzonym.
Trudno mi zrozumieć, że potafią biegać z widłami, wyzwiskami, pochodniami, kamieniami za parą lesbijek, czy gejów i to tylko dlatego, że oni trzymają się za ręce.
Boże broń, żeby przypadkiem się nie pocałowali, bo wtedy stosy gwarantowane :).
A najsmutniejszy żart jest wtedy, kiedy twardo idą w zaparte, twierdząc, że pedofil, to człowiek znacznie lepszy od homoseksualisty.
Równie zabawne jest stwierdzenie, że facet mający żonę i dzieci, jest w porządku i jak najbardziej zasługuje na aprobatę otoczenia. I co z tego, że nie pracuję, nadużywa alkoholu i bije najbliższe osoby.
Wszystko w porządku i "po bożemu". Przecież nie jest gejem.
Moja polemika z Cameronem
Proszę, proszę... :D:D:D
To dopiero dowcip...
:D:D:D