Kontrowersyjne spotkanie na UKSW
"Medyczne konsekwencje praktyk homoseksualnych", "Geneza zachowań homoseksualnych", "Praktyka leczenia homoseksualizmu" - to tylko kilka tematów wykładów, jakie w ramach konferencji naukowej odbędą się w najbliższy czwartek na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.
Konferencję "Homoseksualizm z naukowego i religijnego punktu widzenia" zorganizowało Koło Naukowe Myśli Politycznej i Prawnej działające przy UKSW. Gościem pluralistycznej dyskusji oprócz dwóch księży i naukowca z KUL będzie także amerykański doktor Paul Cameron z Family Research Institute.
Cameron w latach 80. został wykluczony z Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego. Rezultaty jego badań, poświęconych zależności między homoseksualizmem a molestowaniem dzieci, zostały skrytykowane przez środowisko naukowe jako niewiarygodne i nierzetelne. Mimo to, ich fragment znalazł się na plakatach promujących konferencję: "Czy wiesz że... Sprawcami 1/3 wszystkich przypadków molestowania seksualnego dzieci są homoseksualiści? Dowiedz się więcej!".
-Paul Cameron jest na naszej konferencji trochę "przy okazji". Przyjechał do Polski na zaproszenie innego ośrodka - tłumaczy Marcin Musiał z koła naukowego organizującego konferencję. -Mimo całego zamieszania wokół jego osoby, uznaliśmy, że będzie miał coś ciekawego do powiedzenia.
-Czy cytat na plakacie jest prawdziwy czy nie? Między innymi o tym będzie ta konferencja. Mam nadzieję, że profesor Cameron nie będzie "sypał" niepotwierdzonymi danymi - dodaje Musiał.
Na konferencję zaproszono także Lenę Wojdan, przewodniczącą Stowarzyszenia Psychologów Chrześcijańskich. Jej wykład ma dotyczyć praktyki leczenia homoseksualizmu.
-Szczerze mówiąc, nie znam efektów badań pani Wojdan. Wiem, że jako reprezentantka Stowarzyszenia Psychologów Chrześcijańskich zajmuje się takimi zagadnieniami. Próba pokazania, że takie zabiegi są możliwe, jest dość ciekawa - mówi Marcin Musiał.
W kontrowersyjnej konferencji problemu nie widzą przedstawiciele UKSW. Według prorektora ds. studenckich prof. Marka Kowalskiego, nawet najbardziej skrajne opinie mają na uczelni rację bytu.
-Nie cenzurujemy działalności kół naukowych - stwierdził krótko prof. Kowalski. -Uniwersytet nie zajmuje się wartościowaniem osób, jest miejscem do dyskusji, w którym poglądy mogą się ścierać-oświadczył.
Swojego oburzenia nie kryje z kolei Marta Abramowicz z Kampanii Przeciw Homofobii.
-Samo to, jak skonstruowany jest plakat -tendencyjne zdjęcie z parady w Niemczech, na dodatek kłamstwo w cytacie o molestowaniu -już sugeruje, że konferencja nie ma nic wspólnego z obiektywizmem naukowym - tłumaczy szefowa KPH. -Rozumiem, że można mieć różne poglądy i dyskutować, ale jeśli zaprasza się tylko osoby z "jednej strony" to z góry zakłada się przedstawienie tylko jednego punktu widzenia.
-Świat nauki nadąża za postępem i czyta na literaturę poświęconą homoseksualizmowi. Na UKSW czas się chyba zatrzymał - dodaje.
(mk)
Jak wygląda leczenie homoseksualizmu? Nasza dziennikarka przekonała się o tym "na własnym uchu": http://www.innastrona.pl/magazyn/bequeer/leczenie-homoseksualizmu-opole.phtml
Uogólniając mówi, że 1/3 pedofilów to homoseksualiści. Ile w Polsce może być pedofilów? 3000? Myślę, że mniej. 1/3 z tego stanowią według niego homoseksualiści. Czyli na ponad milion homoseksualistów mamy ponad 1000 pedofilów. Wynika z tego, że co tysięczny homoseksualista jest pedofilem. Jak w sytuacji, gdy w 999 przypadkach na 1000 homoseksualista pedofilem nie jest można łaczyć pedofilie z homoseksualizmem?
Bardzo się cieszę, że się wyleczyłeś. Mniej się cieszę z faktu, że chciałeś rozmawiać a zamiast tego wklejasz jakieś formułki.
Homoseksualizm nie jest ani chorobą ani też zaburzeniem. Trudno na ten temat rozmawiać, bo obracamy się w sferze egzorcyzmów i jakiegoś czary-mary. Powiem Ci szczerze, że nie wierzę w Twoją historię. Badaliśmy kilka przypadków leczenia i efekt był zawsze taki sam: hokus-pokus i wyciąganie kasy. "Naukowcy", zajmujący się takimi bzdurami stoją w jednym szeregu z różdżkarzami, egzorcystami i alchemikami.
Oczywiście można kogoś "pozbawić" orientacji seksualnej, tak samo jak można komuś odciąć nogę czy zaimplikować wstręt do mięsa. Tylko co to ma wspólnego z "leczeniem"? Dla osób, które nie mają problemów z własną seksualnością (niezależnie od tego jaka by ona nie była) mówienie w takich kategoriach jest obraźliwe i krzywdzące. Natomiast z naukowego punktu widzenia jest bzdurą do kwadratu.
Przegląd "fachowców", którzy będę uczestniczyć w konferencji: http://www.innastrona.pl/magazyn/bequeer/konferencja-lec(...)mu.phtml
Oszuści, egzorcyści i szamani.
Co do reszty to absolutnie sie zgadzam :)