Halo, halo - tu kolejna relacja z wolnego miasta Londyn!
Z emigracji tej dobrowolnej korespondowałam ostatnio z panem Adamem Michnikiem na tematy naszej niepodległości polskiej. Dyskutowałam z nim o Baadem-Meinhof Kompleksie i Rudim Dutschke i później pod osłoną nocy zatęskniłam
"do tych pól malowanych zbożem rozmaitem,
Wyzłacanych pszenicą, posrebrzanych żytem;
Gdzie bursztynowy świerzop, gryka jak śnieg biała,
Gdzie panieńskim rumieńcem dzięcielina pała,
A wszystko przepasane jakby wstęgą, miedzą
Zieloną, na niej z rzadka ciche grusze siedzą."
(zapożyczam tu walory agrokulturalne Litwy na potrzeby własne).
Rano sobie przypomniałam, że jestem les i nie lubię gruszek...
Ale ale, pozostawmy me dywagacje patriotyczne na boku i przejdźmy do sedna!
Gdzie, co i jak w najbliższych tygodniach?! Wish Jak udało mi się zaobserwować, klub ten ma duże powodzenie wśród mych rodaczek i nie tylko (http://www.club-wish.co.uk) ! Promotorki klubu wyznaczyły własną filozofię- WISHologię, gdzie mówią o swojej imprezie jako o jedynej w sowim rodzaju i zapewniają o wyjątkowej muzyce i przyjaznym tłumie gości. Cóż więcej dodać- sprawdźcie same! Każda pierwsza sobota miesiąca w klubie Gramophone (60-62 Commercial Street Spitalfields, London E1 6LT).
Ghetto "As the snow flies
On a cold and gray Chicago mornin'
A poor little baby child is born
In the ghetto (in the ghetto)''
Ten fragment z repertuaru nieśmiertelnego Elvisa brzmi w tle za każdym razem, gdy myślę o tym klubie. Szczęśliwie dla wszystkich Ghetto zmienia swój lokal (miejmy nadzieję, że tym razem będzie to miejsce o troszkę wyższym standardzie). Na pewno warto będzie to sprawdzić podczas lub po wielkim otwarciu (nowy adres: 58 Old St London EC1V 9AJ, www.ghettolondon.com).
Market Wszyscy mówili o otwarciu nowej niedzielnej nocy dla gej i les w słynnej Fabric! Wybrałam się na inauguracyjną imprezę i byłam troszkę rozczarowana, gdyż mimo silnego marketingu raczej niewiele osób pojawiło się w samym klubie. Być może było to spowodowane dość drogimi wejściówkami (15 funtów) lub może wyborem dnia czy też zbliżającymi się świętami- trudno powiedzieć. Mimo to, ja bawiłam się dobrze- podróżowałam pomiędzy trzema salami (jedna z nich poświęcona była paniom) i wchłaniałam wibracje silnych basów wypełniających klub. (
www.fabriclondon.com, 77a Charterhouse Street, EC1). Następna impreza to 1 stycznia, czyli coś dla tych, którym Sylwester nie wystarcza.
Sylwester Kilka słów na temat opcji sylwestrowych dla wszystkich wybierających się lub zostających w Londynie. Nie słychać o zbyt wielu opcjach, tak więc warto monitorować scenę. Na pewno imprezę sylwestrową organizują 26Taboo (www.26taboo.com), The Oak Bar (www.oakbar.co.uk) i Popstarz (www.popstarz.org) .
Jeszcze coś dla niegrzecznych, odważnych i głodnych wrażeń dziewczynek - Fun For Females w ostatni dzień stycznia 2009... Nie mówię nic więcej... Zajrzyjcie na stronę:
www.funforfemales.co.uk.
Kulturalnie: gratka dla fanów Tracy Chapman. Koncerty 15 i 16 grudnia w Hammersmith Apollo (bilety na www.ticketmaster.co.uk 30 i 35 funtów).
Życzę wszystkim udanej zabawy i bezstresowych przygotowań świątecznych!
Pozdrawiam!
Tematy rozne od informacji o nastepnym party po brytyjskie obywatelstwo.
http://www.innastrona.pl/gruppen/gruppe.phtml?id=187
Pozdr.
Skyhigh