Rzecz dzieje się w przepięknej i romantycznej Florencji. Dawid - młody i przystojny Amerykanin, student filozofii, spotyka Alessandro - również młodego i takoż przystojnego włoskiego arystokratę. Młodzieńcy zakochują się w sobie. Tak rozpoczyna się trzymająca w napięciu opowieść o fatalnych skutkach gejowskiej miłości w cieniu krzyża. Alessandro bowiem, prowadzi podwójne życie - jest katolickim księdzem. I na dodatek, stoi na progu obiecującej kariery w Watykanie - która doprowadzić go ma do kardynalskiej purpury...
- Janusz Marchwiński -
Rzecz dzieje się w przepięknej i romantycznej Florencji. Dawid - młody i przystojny Amerykanin, student filozofii, spotyka Alessandro - również młodego i takoż przystojnego włoskiego arystokratę. Młodzieńcy zakochują się w sobie. Tak rozpoczyna się trzymająca w napięciu opowieść o fatalnych skutkach gejowskiej miłości w cieniu krzyża. Alessandro bowiem, prowadzi podwójne życie - jest katolickim księdzem. I na dodatek, stoi na progu obiecującej kariery w Watykanie - która doprowadzić go ma do kardynalskiej purpury. Niestety - coraz bardziej i bardziej wciągany jest w wir wątpliwości, intryg i kłamstw, które dominują w codzienności życia za murami Watykanu. Przeszłość dogania go podczas misji dyplomatycznej, kiedy z ramienia Stolicy Apostolskiej obserwuje procesy, toczące się w USA przeciwko duchownym, oskarżonym o pedofilię.
Więcej zdradzić nie wypada, bo mowa jest o sensacyjnej powieści pod tytułem "Confiteor - spowiadam się", która właśnie ukazała się w Niemczech i której pierwszy nakład sprzedał się błyskawicznie. Autorem powieści jest Ingo-Michael Feth (42) - postać znana na niemieckim parkiecie politycznym, były rzecznik prasowy CSU, prawicowej partii chrześcijańskiej, która od dziesiątków lat niepodzielnie rządzi w konserwatywnej Bawarii, a obecnie współtworzy wielką koalicję w niemieckim Parlamencie. Nie trzeba dodawać, że CSU jest blisko związana z Kościołem katolickim, a co za tym idzie, zawsze była przeciwna jakimkolwiek reformom obyczajowym w rodzaju legalizacji związków homoseksualnych.
Ingo-Michael Feth należy do ekskluzywnego grona prawicowych polityków, którzy publicznie przyznają się do orientacji homoseksualnej. Mało tego - na każdym kroku podkreśla swą głęboką wiarę i bliskie związki z Kościołem (sam chciał zostać księdzem). Podczas wieczorów autorskich wygłasza sakramentalne formułki w rodzaju: "Kościół powinien wreszcie pogodzić się z faktem, że homoseksualizm jest jedną z form życia, daną przez Boga i posiada taką samą wartość jak każda inna". O swej wiedzy na temat osławionej gejowskiej mafii w Stolicy Piotrowej mówi tylko tyle: "Są to czynni i wysoko postawieni duchowni, którzy studiowali i pracowali w Rzymie. Nie mogę zdradzić ich tożsamości, ponieważ zagrażałoby to ich karierze. Kościół wyznaje bowiem zasadę - róbcie co wam się podoba, dopóki nikt się o niczym nie dowie".
Stara to śpiewka - o rzekomo wszechogarniających wpływach gejowskich w Kościele katolickim. Napisano już o nich tomy. Ile z tych legend jest prawdą trudno ocenić. Niemiecki autor twierdzi co prawda, że "wszystkie osoby i sytuacje opisane w powieści są całkowicie fikcyjne" - ale zaraz dodaje, że większość faktów - to czysta prawda. W wywiadzie dla niemieckiego portalu gejowskiego wyznaje, że w wieku 15 czy 16 lat poznał pewnego księdza, który umożliwił mu "rzut oka w fascynujący świat Kościoła". Duchowny ten pracować miał w administracji Watykanu i poznał młodego chłopca z innymi duchownymi (gejami i heterykami). Z ich pomocą dotrzeć miał "za zamknięte drzwi, gdzie nikt nie ma dostępu" - i tak dalej. Właśnie te osoby miały mu służyć poradą ekspercką podczas pisania książki. "Najczęściej opisywane sytuacje oceniali jako zdumiewająco bliskie rzeczywistości" - twierdzi Feth. Także dwie główne postacie - Dawid i Alessandro mają mieć swych odpowiedników w rzeczywistości.
A co "dogłębny znawca Watykanu" sądzi o homofobicznej ideologii, propagowanej przez Kościół katolicki? - "Wiele się zmienia, choć może nie widać tego na powierzchni. Dlatego też nie porzucam Kościoła. Młodzi duchowni myślą o homoseksualizmie zupełnie inaczej niż wiekowi hierarchowie. Stawiam na generacyjną zmianę warty. I dlatego trwam w mojej wierze".
"Confiteor" czeka jeszcze na polskie tłumaczenie. Można sią spodziewać, że krytyki będą mieszane. Tak zresztą jak w Niemczech, gdzie katolickie media doniosły o publikacji kolejnej "homoideologicznej książki której autor uwolnił swe perwersyjne homofantazje". Konkluzja krytyki: "To, że pojęcia takie jak "duchowość" i "wielka miłość" przedstawione zostały w kontekście obscenicznym i perwersyjnym - rozumie się samo przez się".
Ot - i miara wielkich zmian w mentalności zarządców katolickiej doktryny.
Ingo-Michael Feth: Confiteor. Ich bekenne, Literareon Verlag, Monachium 2007, 416 stron, 18,90 euro