Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Poniedziałek, 29.10.2007 00:00

Książki - Homo Niewiadomo

Podziel się Tweetnij Skomentuj (4)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (4)

Błażej Warkocki śledzi odmienność w literaturze

To książka, na którą warto było czekać. Wreszcie mamy całościową analizę przedstawiania w nowej polskiej literaturze figury odmieńca, przede wszystkim homoseksualisty, a przedstawił ją Błażej Warkocki, krytyk literacki od lat zajmujący się tą tematyką. Najbardziej wartościowe w dorobku Warkockiego jest jego odwaga chodzenia pod prąd, wyszukiwania zaskakujących odczytań, odważnych tez.

- Krzysztof Tomasik -

To książka, na którą warto było czekać. Wreszcie mamy całościową analizę przedstawiania w nowej polskiej literaturze figury odmieńca, przede wszystkim homoseksualisty, a przedstawił ją Błażej Warkocki, krytyk literacki od lat zajmujący się tą tematyką, od niedawna współpracownik Innej Strony, gdzie recenzuje gejowskie i lesbijskie nowości wydawnicze w cyklu "zBOOKi. Felietony o książkach".

Najbardziej wartościowe w dorobku Warkockiego jest jego odwaga chodzenia pod prąd, wyszukiwania zaskakujących odczytań, odważnych tez. To on swego czasu zaproponował by angielskie słowo "closet" (pochodzące z wyrażenia "living in the closet" oznaczającego ukrywanie się homoseksualistów) tłumaczyć raczej jako "toaletę" lub "szalet", a nie "szafę". Przy okazji głośnego "Lubiewa" miał odwagę zapytać w znakomitym eseju z "Krytyki Politycznej", na ile przekaz książki Witkowskiego jest konserwatywny i homofobiczny.

Tym razem podsuwa nieco zapomniane określenie "homo niewiadomo", które miałoby stanowić odpowiednik angielskiego "queer" dotychczas tłumaczonego najczęściej jako "odmieniec" i tytułuje tak całą książkę. Dlaczego? "Wydało mi się, że ta formuła znakomicie oddaje sens niniejszej pracy: dążenie do rozmycia tożsamości jako strategia oporu wobec relacji władzy. [..] Użyteczność homo niewiadomo jest tak wielka, że grzechem byłoby nie skorzystać."

Książka ma oczywiście swoich pierwszoplanowych bohaterów, są to Grzegorz Musiał, Andrzej Stasiuk i Izabela Filipiak. W przypadku Musiała mamy do czynienia z autorem, który jako pierwszy najbardziej konsekwentnie poruszał tematykę homoseksualną, Stasiuk to modelowy przykład "męskiej" literatury, a Flipiak stała się jedną z głównych przedstawicielek nurtu uznawanego za feministyczny. Wybór tej trójki dobrze tej obrazuje, że tematem nie jest sam homoseksualizm, ale badanie w jaki sposób w polskich warunkach konstruuje się odmieńca na styku seksualności i płci, a także na ile ten proces jest świadomy.

Chyba najbardziej fascynującym rozdziałem jest ten poświęcony dorobkowi pisarskiemu Grzegorza Musiała. Warkocki pokazuje, jaką drogę przeszedł pisarz, począwszy od pierwszej powieści "Stan płynny" (1982). Śledzimy w jaki sposób zmieniał się przekaz jego książek: "Istnieje wyraźna cezura, załamanie, pomiędzy wczesną twórczością, a późną. We wczesnej tożsamość homoseksualna bohaterów jest sugerowana, co niekoniecznie i nie zawsze wynika z 'ukrycia', w późnej staje się smutną i tragiczną koniecznością." W efekcie obserwujemy, w jaki sposób twórczość Musiała wyraża nostalgię za czasami przedemancypacyjnymi, a otwarci geje stają się właściwie ucieleśnieniem... szatana. Jednocześnie Warkocki przypomina tego nieco zapomnianego pisarza i na nowo interpretuje jego twórczość, pokazuje anachroniczną formułę literacką, która się wyczerpała. To nie przypadek, że od czasów "Al fine" (1997) Musiał nie opublikował żadnej powieści, wydaje jedynie kolejne fragmenty dziennika.

"Homo niewiadomo" nie jest jednak tylko opowieścią o dokonaniach trójki autorów, stale obecny jest tu szerszy kontekst, nie tylko literacki, a na każdym kroku widać erudycję Warkockiego i jego wiedzę w temacie. W efekcie książka to także przyśpieszony kurs queer i gender studies, warto zresztą zwrócić uwagę, że w dużo większym stopniu wykorzystywane są tu prace mało znanej w Polsce teoretyczki Eve Kosofsky Sedgwick, a nie uważanej za "matkę" teorii queer - Judith Butler. Jednocześnie książka to przegląd całej literatury gejowsko-lesbijskiej, którą pojawiła się w Polsce. Na pisaniu się zresztą nie kończy, stąd w rozdziale o Izabeli Filipiak tak dużo miejsca poświęcono jej coming outowi, który był swoistym "eksperymentem kulturowym" i nie stanowił punku dojścia w budowaniu tożsamości, ale wręcz przeciwnie, był przekroczeniem i próbą znalezienia "nowego, 'mniejszościowego' języka opisu rzeczywistości."

Warkocki analizuje także wszystko, co owego lesbijskiego ujawnienia Filipiak było konsekwencją: "Warto zauważyć, że autorka zdecydowała się również na czyn dość bezprecedensowy. Mianowicie stała się felietonistką pisma gejowsko-lesbijskiego od lutego do czerwca 2002 roku (czyli do upadku pisma). Był to gest radykalny, ponieważ połączył (być może na chwilę) dwa zupełnie nieprzecinające się obiegi: mniejszościowy i oficjalny dyskurs literacki. Gdyż, owszem, wiele znanych (co oznacza: kulturowo rozpoznawalnych) osób zdecydowało się na wywiad, ale nikt nie ryzykował współpracy, którą można by interpretować z zewnątrz jako utożsamienie się z dyskursem mniejszościowym. Jest to również ten moment, kiedy kulturowa alienacja mniejszości homoseksualnej zaczęła się chwiać. Reszty - niekoniecznie kompletnej - dokonało wydawnictwo Ha!art."

Zresztą perspektywa czasopism gejowsko-lesbijskich jest obecna w całej książce, autor opisuje nawet pewien fenomen, któremu jak dotąd nikt nie poświęcił osobnych badań: "Lata 90., a zwłaszcza pierwsza połowa dekady, to swoisty, mało widoczny, a jednak wyrazisty 'homoseksualny renesans'. Ogniskuje się on wokół fenomenu charakterystycznego właśnie dla lat 90. i nie mającego precedensu w polskiej historii: prasy gejowsko-lesbijskiej (w praktyce dużo bardziej gejowskiej niż lesbijskiej). Początki sięgają lat 80. Począwszy od listopada 1986 r. zaczęto wydawać pisemka pt. 'Filo Express'. Jednak dopiero lata 90. przyniosły prawdziwy rozkwit. Wtedy na rynku pojawiły się takie pisma jak: 'Inaczej', 'Okay', 'Filo', 'Gayzeta', 'O zmierzchu'. Niektóre z nich, były bardzo efemeryczne, inne stabilne, z czasem dochodziły kolejne, już stricte pornograficzne. Jednak sama obfitość tytułów z początku lat 90. możne zdumiewać. Należy też podkreślić, że początkowo pisma wcale nie wyróżniały się jakąś szczególną pornograficznością. Przeciwnie - miały wyraźnie dydaktyczne zapędy (zwłaszcza 'Okay'). Komercjalizacja, a co za tym idzie - pornografizacja, przyszła później."

Warkocki stawia także bardzo ciekawą tezę, że początek lat 90. był "pierwszą falą" emancypacji gejów i lesbijek także w literaturze: "W okolicach przełomu lat 80. i 90. wyszło bowiem kilka książek, gdzie kwestia homoseksualności doszła do głosu. Oprócz wymienionych ('Ból istnienia' Krzeszowca oraz 'Lustra' Ewy Schilling) w tym nurcie warto wymienić: 'Zakazaną miłość' Tadeusza Gorgola, 'Gorące uczynki' Witolda Jabłońskiego, 'Nie znany świat' Antoniego Romanowicza, powieści Jerzego Nasierowskiego (zwłaszcza trylogia 'Seks, zbrodnia i kara'). Gdy do tego zestawu dodać powieści Grzegorza Musiała (zwłaszcza 'W ptaszarni') oraz 'Milczenie' Stryjkowskiego i 'Greckiego bożka' Nowakowskiego, to okaże się, że polska quasi-emancypacyjna literatura homoseksualna zaistniała 'przed Lubiewem', choć nie była w ten sposób konceptualizowana i opisywana."

Na kolejną literacką "falę" trzeba było czekać długie lata: "Drugi moment emancypacyjny polskiej literatury homoseksualnej jest już jawny i oczywisty. Jak wspomniałem, łączy się z rezonansem (nie tylko) krytycznoliterackim 'Lubiewa' Michała Witkowskiego. Jego początek można usytuować na początku nowego stulecia i - przynajmniej w pewnej mierze - skorelować akcją społeczną "Niech Nas Zobaczą". (...) Przy tej okazji należy zwrócić uwagę na dwie sprawy: po pierwsze, w literaturze polskiej zaistniało pewne novum: gejowska i lesbijska literatura popularna (wcześniej trudno było mówić o takim fenomenie). Po drugie, w sferze publicznej pojawiła się nowa rola publiczna, w którą wcześniej nikt nie wchodził: pisarz gejowski i pisarka lesbijska. Faza emancypacyjna stała się faktem."

Opisując obie fazy literackiej emancypacji Warkocki nie tylko na nowo odczytuje książki Witkowskiego i Żurawieckiego, ale także odkrywa zapomniane dokonania, choćby powieść Marcina Krzeszowca - "Ból istnienia" (1992), prekursorską pod względem tematycznym, gdzie znajdujemy: "'histeryczną' próbę uzasadnienia swej egzystencji, miejsca w porządku rzeczy. Bohater internalizuje opresję, co skutkuje rodzajem autopogardy oraz poczuciem winy."

Kolejną zaletą "Homo niewiadomo" jest wreszcie fakt, że Warkocki nie odwołuje się jedynie do dyskursu akademickiego, wie w jakiej rzeczywistości ukazuje się jego książka i nie boi się jej wpisać w kontekst polityczny, we wstępie pisze: "Trudno znaleźć odpowiedni sposób opisu dzisiejszej sytuacji osób nieheteroseksualnych, które ogarnia, ale do których nie ogranicza się tytułowa formuła. Najostrzejszą diagnozę postawiła Izabela Filipiak, ważna bohaterka tej pracy, pisząc o 'narracji pogromowej'. Choć może warto, nie wyłączając powodów 'magicznych', użyć łagodniejszego i nieprzyjemnie prawdziwego sformułowania 'narracja prześladowcza'." Tym ważniejsze, że w homofobicznej Polsce ukazują się takie książki jak Błażeja Warkockiego. To bez wątpienia praca przełomowa.

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (1)
bemibem
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (4)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
04.10.2008 0:56 madzia
Przyznaje ze ksiazka bardzo pomaga mi w mojej pracy magisterskiej!! Chcialabym podziekowac
dr Warkockiemu !!
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
26.01.2008 21:31 zadra
z opoźnieniem, ale ja też!
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
29.10.2007 22:37 Bluepoz
Już kupiłem. Teraz tylko przeczytać:)
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
29.10.2007 14:32 nałka
no wlasnie, musze przeczytac.
cytuj zgłoś 0 0
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
Błażej Warkocki emancypacja esej gender studies Grzegorz Musiał ha!art historia literatury Homo niewiadomo Błażeja Warkockiego Izabela Filipiak krytyka literacka Krytyka Polityczna książka Kultura literatura Nauka Polska queer studies Społeczeństwo
Powiązane
Obraz Czwartek, 16.04.2009 Homo niewiadomo? Obraz Wtorek, 27.11.2007 Poznań: Błażej Warkocki "Homo niewiadomo" Obraz Wtorek, 29.04.2008 Hipokryzja szacunku Obraz Wtorek, 16.10.2007 Błażej Warkocki w Krakowie i Warszawie Obraz Środa, 20.04.2011 Wywiady Repliki: Wojciech Śmieja
Inne tematy
Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska? Piątek, 15.05.2026 Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska?
Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu? Sobota, 16.05.2026 Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu?
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się