W tym roku święto Paschy rozpoczęło się wieczorem 2 kwietnia. Pascha, zwana właściwie Pesach, upamiętnia oswobodzenie Żydów z niewoli egipskiej. Wszyscy zostaliśmy uwolnieni z "domu niewoli" naszej, z homofobii. Pesach to świętowanie wolności. Wesołe, refleksyjne, wychylone ku drugiemu ku orientacji uczucia osób tej samej płci. Starajmy się o uwolnienie siebie samych i innych. Radujmy się wolnością.
- Tomek Kitliński i Dota Szymborska-Dyrda -
W tym roku święto Paschy rozpoczęło się wieczorem 2 kwietnia. Pascha, zwana właściwie Pesach, upamiętnia oswobodzenie Żydów z niewoli egipskiej. Wszyscy zostaliśmy uwolnieni z "domu niewoli" naszej, z homofobii. Pesach to świętowanie wolności. Wesołe, refleksyjne, wychylone ku drugiemu ku orientacji uczucia osób tej samej płci. Starajmy się o uwolnienie siebie samych i innych. Radujmy się wolnością.
Poza Izraelem Pesach trwa osiem dni. Zaczyna się wieczerzą zwaną seder. Żeby pamięć o wyjściu z niewoli była rzeczywista, nie zapominamy o goryczy. Stąd gorzkie zioła. Zawsze umaczane w słodkiej masie z orzechów, owoców i wina. No i maca - potrawa bez zakwasu robiony na prędce. Maca to dla Żydów chleb, który nie zdążył wyrosnąć, coś zrobionego w pośpiechu, zagniecione, upieczone i w drogę. Droga z Egiptu była długa, lecz wiodła do oswobodzenia. Maca to dla antysemitów pretekst do fałszywych oskarżeń, potrawa do której rzekomo dodaje się krwi chrześcijańskich dzieci. Maca - powód prześladowań, nawet pogromów. Wielki Tydzień wzmagał uprzedzenia antyżydowskie, kiedy przypominano absurdalne i śmiertelnie niebezpieczne oskarżenia Żydów o zamordowanie Jezusa. Wreszcie papież Jan XXIII skreślił z liturgii wielkopiątkowej wyrażenie "przewrotni Żydzi", a Sobór Watykański II ostatecznie ukrócił tragiczny w skutkach przesąd "bogobójstwa".
W trakcie wieczerzy sederowej najmłodsze dzieci pytają "Czym różni się ta noc od innych nocy?" Im dogłębniej - tradycyjnie - ojcowie, a obecnie oboje rodzice, odpowiadają, tym lepiej. Mowa, rozmowa gra tu wielką rolę. snujemy opowieści, hagady. Nie ma jednej obowiązującej hagady - hagady są bardzo różne. Upamiętniają bezpośrednią interwencję boską. W najnowszych wersjach sławią wolność dla różnorodnych i równouprawnionych tożsamości narodowych, płci, orientacji uczuć.
Kulturoznawczyni z rodziny żydowskiej w Poznaniu Christina von Braun uważa, że język gra rolę szczególną w judaizmie: słowo ma moc stwórczą, a boskość objawia się w piśmie. Jeżeli mówimy, czytamy, tworzymy to znaczy, że żyjemy. W święcie Pesach celebrujemy słowo, pismo i życie. Judaizmu nie obchodzą idole władzy. Judaizm gardzi bałwochwalstwem rządców. Święto Pesach podkreśla godność, powagę wszystkich. My, zwykli ludzie, odpoczywamy wtedy, wspieramy się o poduszki, nie stronimy od biżuterii i perfum, by zasmakować luksusu. Luksusu, który zresztą nie liczy się. Ważne są za to hojność, wspaniałomyślność, dzielenie się.
Dzielimy się macą i winem. Poprzez uświęcenie wina uświęcamy czas. Wino to napój człowieka wolnego. W trakcie sederu wznosimy toasty winem, pozostawiamy puchar dla Eliasza i cieszymy się wolnością. Tak jak Sokrates i jego przyjaciele podczas Uczty, pijemy i jemy półleżąc na poduszkach. Przy toaście wspiera się na lewym boku, a my leworęczni na prawym.
Żydzi byli uciekinierami, jak dzisiejsi uchodźcy. Święto Pesach kończy niewolę. Ale obecnie trwa handel kobietami i mężczyznami, także w naszej części Europy. Pesach to sprzeciw wobec niewolnictwa.
Uczty sederowe odbywały się w Lublinie, Frampolu czy Chełmie. To w Chełmie do stołu zasiadali przodkowie Zygmunta Freuda. Tak, twórca psychoanalizy sięga korzeniami Chełma, choć urodził się na Morawach.
Nieprzeciętny humanista, znawca kultury antycznej i biblijnej, mistrzowski stylista, Freud opowiada się za wolność indywidualną, wolnością interpretacji, wolnością akademicką. Dlatego totalitaryzm nienawidził psychoanalizy. Naziści spalili książki Freuda. Tylko dzięki pomocy księżnej Marii Bonaparte, Zygmunt Freud z najbliższą rodziną uratował się z Holokaustu. Córka Freuda, Anna kultywowała tradycję psychoanalizy. Żyła z psychoanalityczną dzieci Dorothy Burlingham w malowniczym domu Freuda. Wnuk Zygmunta, Lucian, jest gwiazdorem malarstwa współczesnego, autorem przedstawień niekonwencjonalnie pięknego ciała. Zygmunt leczył słowem duszę, Lucian leczy sztuką wycieńczone ciała.
Na liturgię święta Pesach składa się piękno poezji biblijnej księgi Pieśni nad Pieśniami. Ta
Pieśń śpiewa mnogość miłości i mnogość tożsamości. Jest zmysłowa i wzniosła. Pieśń nad Pieśniami to inscenizacja głosów Oblubienicy, Sulamitki, pierwszego w literaturze światowej podmiotu kobiecego, twierdzi filozofka współczesna Julia Kristeva. Miłość w Pieśni pokona śmierć. Wspólny śpiew w Pesach przypomina o ponownym spotkaniu rodziców i dzieci u kresu czasu. Pesach przynosi zatem nadzieję na spotkanie w życiu przyszłym.
W Pesach wybiegamy myślą w przyszłość i wspominamy. To co odległe zarówno geograficznie jak i czasowo nie jest obce, to przodkinie Freuda, chasydki z Chełma zamiatali cały dom tak by nie pozostał ani jeden okruszek, to tam śpiewało się niguny. Niguny - pieśni chasydzkie, w których nie słowa, lecz sama obecność śpiewających pozwalała wpaść w trans by zbliżyć się do boskości.
Mojżesz wyprowadził Naród ze zniewolenia. Jego siostra Miriam, porwała kobiety, to dźwięk jej tamburynu wskazywał drogę. Gdy przyszedł czas walki Miriam była tą najdzielniejszą, prorokinią, gdy przyszedł czas próby nie poddała się. gdy przyszedł koniec niewoli, Miriam nie żyła. Wyobraźmy sobie Miram grającą na tamburynie, kobiety wtórujące jej na bębnach porywająca muzyka pozwala przetrwać trudy wędrówki. Wyobraźmy sobie chełmskich chasydów śpiewających niguny, zatopionych w muzyce, modlitwie pozwalającej przetrwać ciężar życie. Na Lubelszczyźnie działali także i tworzyli kulturę-postulowaną przez Freuda sublimację żydowscy lewicowcy, Bundowcy, intelektualistki, filozofowie i wywodzące się stąd psychoanalityczki. Psychoanaliza była jednym z pierwszych zawodów dostępnych dla kobiet.
Uroczystość piątkowego wieczoru, Szabas, rozpoczynają kobiety, zapalając świece i odmawiając błogosławięnstwo. Coraz większą rolę pełnią także w synagodze - jako rabinki. Także lesbijki zostają coraz częściej rabinkami, a związki tej samej płci są błogosławione. W Pesach kobiety powołują się na prorokinię Miriam i opowiadają o niej hagady. W ubiegłym roku urządziłyśmy w Warszawie ucztę sederową dla kobiet.
Religia przynosi wolność, jeśli jest to religia otwarta, nieplemienna, dynamiczna, jakby określił to pochodzący z Żydów naszej części Europy, Henri Bergson. Religia humanistyczna, jakby określił to psychoanalityk Erich Fromm. To właśnie Fromm pisał o świętowaniu żydowskim jako zapowiedzi pokoju na całym świecie. Błogosławieństwo inicjowane przez kobiety w Szabas przynosi przedsmak ustania wojen, harmonii, pojednania. Tuż przed Pesach, w piątek 30 marca młodzi ludzie z Akademii Obywatelskiej Ośrodka Brama Grodzka Teatru NN świętują wieczór szabasowy. Akademia bada przeszłość i teraźniejszość wielokulturowej Lubelszczyzny, kształci o idei i praktyce praw człowieka, wydaje krytyczne wobec rzeczywistości pismo "Opornik". Szabas i Pesach to staranie się o wolność i jej pielęgnowanie. Mamy nadzieję na kulturę różnorodności w Polsce, w Lublinie.
Dota Szymborska-Dyrda działa w zarządzie żydowskiej gminy reformowanej Bejt. Jest autorką wielu tekstów o tożsamości żydowskiej w Polsce. Tymczasowo mieszka w Londynie. Tam z mężem, dwuletnim synem Jankiem i przyjaciółmi z Synagogi Gejów i Lesbijek świętuje Paschę. Tomek Kitliński wykłada na UMCS i jest autorem książek Obcy jest w nas oraz Miłość i demokracja. Rozważania o kwestii homoseksualnej w Polsce. Właśnie wrócił z konferencji naukowej w Londynie o różnorodności tradycji Europy. Uczestniczy w świętowaniu Szabasu w lubelskiej Akademii Obywatelskiej.
Bóg jest ze wszytskimi poniżanymi. Za nas umarł na krzyżu.
Jesli będziemy nienawidzić oprawców swoich staniemy się jako oni. Słowa te wciąż porażają swoją aktualnością.