logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
19.10.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...
0
0
7

Święta to za mało

Cywilizujemy się czy dziczejemy?

Dodano: 23.12.2006, Aktualizacja: 23.12.2006

Dziś zapalamy Chanukiję, jutro przystrajamy choinkę, żyjemy. Jak być gościnnym wobec inności i innym, gość-innym? Gościnność i mordercza wrogość splatają się zbyt często. Świętując cywilizujemy się czy dziczejemy? Czy pierwotnym gestem wobec obcego jest cios? Jeśli tak, to potrzebujemy rytuałów gościnności. A tu "obcy", uchodźcy, lesbijki, geje, "tymczasowo" aresztowani, bezdomni, ci, dla których nie było miejsca. Gość-inność...

Dota Szymborska-Dyrda i Tomek Kitliński Kończą się teraz i zaczynają. Co najmniej dwa święta - uczuciowe, bez uczuć; normatywne, biseksualne. 23 grudnia kończy się Chanuka - znak rewolty Machabejek i Machabeuszów. A 24 grudnia to urodziny buntowniczki Marii Janion, wielokulturowego Adama Mickiewicza i potomka obcej Rut, syna Miriam, dla której "nie było miejsca". Chanuka przeciwstawia się idolom władzy, Narodzenie głosi pokój. Nadchodzi także Wieczór Trzech Króli, szekspirowska noc przebieranek, renesansowa kultura drag. Czy dlatego gej Józef Czechowicz przekłada gotycką balladę Eliota "Wędrówkę Trzechkrólową"? Wędrujmy gość-inni? Rodowód Nowonarodzonego wiedzie od króla Dawida. W Biblii Dawid i Jonatan - "dusza Jonatana przylgnęła całkowicie do duszy Dawida. Pokochał go Jonatan tak jak samego siebie" (Pierwsza Księga Samuela 18, 1). Na określenie uczucia między Dawidem a Jonatanem przywoływane jest w Biblii i w komentarzach rabinackich Misznie słowo "miłość" (?ahav) - tak jak w Pieśni nad Pieśniami. Śmierć Jonatana opłakiwał Dawid trenem: "Żal mi cię, bracie, mój, Jonatha, śliczny bardzo, a przyjemniejszy nad miłość niewieścią" (Druga Księga Samuela 1, 26, przekład Jakuba Wujka). Do nowego numeru periodyku "Gwiazdeczki Iton Babel" - dzięki Darkowi Gałeckiemu - napisaliśmy, że w Misznie zwraca się uwagę na trwałość miłości. Dawida i Jonatana. Historyk John Boswell powołuje się właśnie na Misznę, gdzie uczucie Dawida i Jonatana przedstawione zostało jako archetyp stałej miłości (Aboth 5, 16). Miłość pokonuje śmierć. Poetka niemiecko-izraelska Else Lasker-Schüler "notuje" głosy Dawida i Jonatana: "W Biblii o nas napisano,/ Że byliśmy jak jedna dusza/...nasze chłopięce igraszki/ Żyją nadal na gwieździe." Pochodząca z Lubelszczyzny poetka i tłumaczka Talmudu Anna Kamieńska pisze o miłości Dawida i Jonatana oraz jednoczesnej nienawiści Dawida i Saula: "Równolegle biegną teraz dwa dramaty: dramat miłości i dramat nienawiści. Chyba tylko Tomasz Mann mógłby je opisać. Miłość Dawida i Jonathy. Miłość i nienawiść Saula i Dawida." W studium "The Marriage of Likeness. Same-Sex Unions in Pre-Modern Europe", profesor historii w Yale John Boswell dokumentuje, że wczesny Kościół chrześcijański praktykował sakrament małżeństwa osób tej samej płci. Do wieku XIV Kościół błogosławił takie związki. Historyk przytacza teksty liturgiczne. Ukazała się właśnie po polsku inna książki Boswella "Chrześcijaństwo, tolerancja społeczna i homoseksualność. Geje i lesbijki w Europie Zachodniej od początku ery chrześcijańskiej do XIV wieku" w znakomitym przekładzie Jerzego Krzyszpienia (Nomos, Kraków 2006). Święta to czas obDARowywania - samych siebie. W porywach - swoich. Tak rzadko - obcych. Fety otwierają? Tutejsze biesiadowanie przekształcić w przyjęcie potrzebujących? Pustka czy chwila gościnności w popkulturze ojczyźnianej? M jak między mną a bezdomną. To się wie: Kiedy Miriam-Marjam-Maryja rodziła nie było miejsca w gospodzie, nie było dzwonów i hołdów. "Bo ubogą była, rąbek z głowy zdjęła, którym dziecię owinąwszy, siankiem go okryła". Miriam-Marjam-Maryja, wszystko zaczyna się na M, M jak matka, M jak miłość, lecz również jak małość, małżonka. Matka, podróżniczka, matka odważna. To ona zdecydowała, to ona urodziła, to Jej trud, to Ich dziecko. Światło było na niebie, światło było w Matce, w świetle była moc, w Matce była siła. Miriam-Marjam-Maryja ważna w swej brzemienności, w swej roli Matki, potem usunięta czy to w dźwięku tanecznych bębnów, które pozwoliły dojść do Ziemi Świętej, czy w trudzie wychowania Syna. Waga kobiety mierzona wielkością jej brzucha, potem znika, pojawiają się Inni. Wraca by rozpaczać, wraca - nie jest cały czas. Jest tak jak światło, jak moc, jak Inni. Dziś wypasione, wypachnione sianko dostarczają korporacje. A wtedy tron nie wszedł jeszcze w układ z ołtarzem. Był żłóbek, bieda i pokora. To później władza, żądna namaszczenia, zamieniła religię w ideologię. I tak się dzieje do dziś. Lecz nic nie zmieniło "się" to my, nie oni zmieniamy. To my nie oni jesteśmy tu i teraz. To my a nie oni podejmujemy decyzje. To my nie oni będziemy za nie odpowiadać. U początku przyjęli Miriam i jej syna, Rebe Joszuę, wykluczeni, prostytutki, chorzy. Dlatego święta to czas: Uciekinierki, wygnańcy, przybyszki, wyjeżdżające za chlebem, wy...   ( Pozostało znaków: 18309 )
Autor: Brak informacji

Ten artykuł został przeniesiony do archiwum

Dostęp do archiwalnych artykułów (starszych 4 tygodnie) możliwy jest dla abonentów serwisu »Przyjaciel Queer.pl. Dostęp do pojedyńczych artykułów z archiwum możliwy jest także za pomocą wiadomości SMS.

UZYSKAJ DOSTĘP DO ARCHIWALNYCH ARTYKUŁÓW
» Zostań abonentem Przyjaciel Queer.pl by czytać materiały bez kodów i bez ograniczeń lub...


WPISZ KOD

OK
System mikropłatności SMS-owych dostarczany jest przez:
Logo Mobiltek
UZYSKAJ DOSTĘP DO TEGO ARTYKUŁU

Wyślij SMS na numer 7268 o treści:
IS CZYTAJ 186580   (koszt: 2zł + VAT)
Otrzymasz kod, dzięki któremu uzyskasz dostęp do materiału przez 48 godzin.

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
REKLAMA
REKLAMA

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku