Popieramy, ale mamy wątpliwości odnośnie miejsca i formy
Stowarzyszenie Lambda Warszawa, organizacja działająca na rzecz mniejszości seksualnych, zapoznało się z wysuniętą przez Łukasza Pałuckiego, ambasadora ILGCN propozycją budowy pomnika, upamiętniającego osoby homoseksualne i biseksualne, będące ofiarami nazizmu. Idea upamiętniania ofiar bestialskiego reżimu, który doprowadził do śmierci setek tysięcy osób nie budzi jakichkolwiek wątpliwości, jest słuszna i znajduje pełne poparcie Stowarzyszenia.
Jednakże Stowarzyszenie pragnie wyrazić swoją wątpliwość odnośnie formy i miejsca, wybranego dla realizacji tego pomysłu. Uważamy, że powinna go poprzedzić szeroka dyskusja społeczna, która doprowadziłaby do wypracowania kompromisowego stanowiska w tej sprawie.
Zarząd Stowarzyszenia Lambda Warszawa
Każda ofiara godna jest pamięci pod warunkiem, że nie jest gejem (ostatnio okazało się nawet, że można było być masonem, o ile było się członkiem ND; powoli idzie ku lepszemu).
- Radyjo i kółka różańcowe,
- rozmodleni i rozmodlone, dewocjonaliści,
- populiści i daltoniści (z powodu możliwości wadliwej interpretacji koloru)
- babki co na dwoje wróżą,
- POPIS-owcy,
- młodzież szkolna i ludność w wielu produkcyjnym z wyłączeniem UK i Eire,
- zamieszkali wokół strefy "plac 3k" +/- 800 yardów
no i wystarczy.
Jak sądzicie, jaki będzie efekt tej dyskusji?
jest to dla mnie symbol przesladowanej homoseksualistow naszej innosci ale rowniez walki o nasze prawa, o prawo do glosu w miejscach publicznych. w dzisiejszej polsce gdzie politycy nawoluja do homofobi a homoseksualisci boja sie swojej tozsamosci jak wlasnego cienia, taki pomnik ma bardzo wazne znaczenie.
nie zapominajcie; silent=death